
Przeraźliwy ból niszczy dziecko. Operacja nacinania mięśni jedynym ratunkiem! Pomóż!
Cel zbiórki: Operacja fibrotomii, rehabilitacja, ortezy, turnusy, korekta wzroku, terapie
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
Cel zbiórki: Operacja fibrotomii, rehabilitacja, ortezy, turnusy, korekta wzroku, terapie
Aktualizacje
PILNE❗️ Ból niszczy dziecko. Operacja nacinania mięśni jedynym ratunkiem. Pomóż!
Byłeś kiedyś w takiej sytuacji, że miałeś już tylko czarne myśli? Że myślałeś, że już nie ma wyjścia, że już gorzej być nie może?
I za chwilę okazywało się, że jednak jest wyjście, że jest ratunek!
Właśnie takie światełko w tunelu dla Samuela pojawiło się w naszym życiu.
Samuel ma 5 lat. Ma nieuleczalną wadę serca, zastawkę w głowie, padaczkę i zanik nerwów wzrokowych. Nie mówi, nie widzi, nie chodzi.
Największy problem, z jakim mierzy się Samuel to przeraźliwy ból, który niszczy go każdego dnia. Mięśnie Samuela są tak ponapinane przez spastykę, że jego ciało wyginane jest w każdą stronę kilkadziesiąt razy dziennie...
Ten ból jest nie do opisania... Przeraźliwy krzyk i płacz Samuela podczas ataków bólu rozrywa mi serce.... Tak bardzo chciałabym pomóc Ci synku, zabrać to cierpienie...

Do tej pory próbowaliśmy zmniejszać ten okropny ból poprzez codzienne rehabilitacje i terapie. I teraz pojawiła się szansa dla Samuela na pomniejszenie jego bólu operacyjnie.
Otrzymaliśmy właśnie potwierdzenie, że Samuel został zakwalifikowany do operacji fibrotomii. Dzięki tej operacji ból by odpuścił – i nie niszczył już Samuelka.

Samuelek mógłby przejść tę operację już w lipcu tego roku w klinice w Krakowie. Ale wymaga to zebrania brakującej kwoty na zbiórce – na samą operację i rehabilitację po niej. Aktualnie brakuje ponad 60.000 Jest to kwota bardzo dla nas duża, a czasu tak mało.
Dzięki tej zbiórce mogliśmy leczyć i rehabilitować Samuela w ostatnich 8 miesiącach. Dziękuję bardzo za każdą pomoc jaką od Was otrzymaliśmy. Bez Was nie wiem jak byśmy sobie poradzili....
Samuel jest całym moim życiem. Nie mogę patrzeć jak zwija się z bólu każdego dnia.Dlatego najmocniej jak potrafię błagam Cię o pomoc w uzbieraniu brakującej kwoty. Pomóż mi wyrwać Samuelka z piekła bólu...
Nowe informacje❗️Samuel potrzebuje Twojej pomocy❗️
PILNE!
Samuel bezustannie cierpi. Zastawka, którą nasz syn ma zaimplantowaną w głowie, nie nadąża z odprowadzaniem płynu mózgowego. Zwłaszcza gdy ciśnienie jest niskie, bądź gdy są złe warunki pogodowe... W efekcie u synka pojawiają się częste i silne bóle głowy, otępienie i przygnębienie...
Jednak wiemy, że to dzięki tej właśnie zastawce Samuel żyje!
Niestety, synek nadal nie mówi, nie widzi i nie chodzi, mimo że ma już 5 lat! Jedyną ulgę w tych cierpieniach przynoszą rehabilitacje i lekarstwa, które są niezwykle kosztowne i wynoszą 8 000 złotych miesięcznie! To znacznie przekracza nasze możliwości...

Niestety, zbiórka zbyt wolno posuwa się do przodu... Robimy, co możemy, jednak bez pomocy wielu dobrych serc nie uda nam się zapewnić naszemu dziecku tego, co najważniejsze.
Doceniamy i dziękujemy za każdy gest oraz pomoc, które są skierowane w stronę Samuela, aby przynieść mu ukojenie w cierpieniu.
Jednocześnie prosimy o dalsze wsparcie w tej niezwykle nierównej walce.
Rodzice
Nowe informacje❗️Potrzebna dalsza pomoc❗️
Kochani Darczyńcy,
jesteśmy pod ścianą... Cierpienie naszego synka przekracza wszelkie granice! Samuel ma nawet kilkanaście ataków padaczki dziennie! Spastyczne ciało to ciągły, niewyobrażalny ból...
Środki na rehabilitację, która jest jedyną ulgą – szybko się wyczerpują. Błagamy wszystkich o pomoc i wsparcie, jednocześnie dziękując za to, co dla nas zrobiliście do tej pory.
Przed nami jeszcze długa droga... Potrzeba wielu godzin rehabilitacji, terapii, wielu sprzętów, dzięki którym życie naszego dziecka będzie, choć w małym procencie lepsze...
Czas gra dla nas kluczową rolę! Niestety, zbiórka zbyt wolno posuwa się do przodu...
Robimy, co możemy, jednak bez pomocy wielu dobrych serc nie uda nam się uchronić Samuela przed cierpieniem. Dziękujemy za dotychczasowe wsparcie i z całego serca prosimy – bądź z nami w tej niesłychanie trudnej walce!
Rodzice

Opis zbiórki
Nasz synek przyszedł na świat 4 lata temu. Do ostatnich chwil wierzyliśmy, że będzie zdrowym chłopcem... Niestety, tak się nie stało. Samuel urodził się z poważnymi wadami, które do dziś zagrażają jego życiu. Lista diagnoz, którą wtedy usłyszeliśmy, wydawała się nie mieć końca – wada serca, wodogłowie, mózgowe porażenie. Z czasem doszły jeszcze kolejne choroby m.in. padaczka i niewydolność nerek.
Samuel w swoim krótkim życiu wycierpiał więcej, niż niejeden dorosły. Gdy patrzymy w jego smutne i pełne strachu oczy, wiemy, że musimy zrobić wszystko, aby mu pomóc…

Nasz synek już od pierwszych dni walczył o swoje życie. Przyszedł na świat w 38. tygodniu ciąży, w zamartwicy spowodowanej skrajnym niedotlenieniem. W 3 dobie życia doznał licznych wylewów dokomorowych oraz drgawek. Preszedł niezliczoną ilość zabiegów, w tym 9 poważnych operacji głowy, w konsekwencji Samuel zmaga się z czterokończynowym porażeniem mózgowym, nieoperacyjną wadą serca, wodogłowiem, małogłowiem, wzmożonym napięciem mięśniowym, padaczką. Samuel nie widzi. Ma zanik nerwów wzrokowych w obu oczach. Wylew do centralnego układu nerwowego w 3 dobie życia spowodował wodogłowie pokrwotoczne.
U Samuela założono już trzecią zastawkę, która powoduje częste bóle głowy i złe samopoczucie. Porażenie mózgowe powoduje stały ból o różnym natężeniu. Wiotkość mięśni lub zbyt duże napięcie Samuel nie może siedzieć ani stać. Synek codziennie dostaje bolesnych skurczy, a te tylko dzięki masażom mogą być łagodzone.
Przez te wszystkie choroby Samuel nie może przeżywać swojego dzieciństwa jak zdrowe dzieci. Nie poznaje z ciekawością świata, nie odkrywa go, nie bawi się, nie biega po podwórku, nie śmieje się, nie ogląda z radością bajek. Samuel musi walczyć z chorobami i bólem każdego dnia. Nasz synek wymaga całodobowej opieki. Wraz z mężem czuwamy przy nim, karmimy go, przewijamy i rehabilitujemy. Jesteśmy przy nim o każdej porze dnia i nocy...

Intensywne leczenie i rehabilitacja spowodowały, że pierwszy rok spędziliśmy w szpitalu. To był trudny czas, którego nie da się wymazać z pamięci, wielkie cierpienie, gorzkie łzy i przytłaczająca niepewność o to, co przyniesienie jutro.
Mimo że minęły już 4 lata, Samuel wciąż jest częstym gościem w szpitalu. Jego stan zdrowia musi być nieustannie kontrolowany. Intensywna rehabilitacja i leczenie są kluczowe, ponieważ rozwój Samuela jest całościowo opóźniony...
Samuel nie potrafi samodzielnie unieść głowy, usiąść, poruszać się. I choć tak bardzo chcieliśmy usłyszeć "Mamo, Tato", nasz synek nie wypowiedział jeszcze żadnego słowa...

Życie Samuela to ciągła walka ze skutkami choroby i z bólem. Staramy się dać naszemu synkowi, choć namiastkę normalności i ograniczyć jego cierpienie.
Chorób Samuela nie da się wyleczyć. Dzięki kosztownym lekarstwom, terapiom i codziennym rehabilitacjom moglibyśmy jednak ograniczyć ból, jakiego doświadcza nasze dziecko każdego dnia.
Miesięczny koszt leczenia i terapii Samuela przekracza nasz domowy budżet. Cztery lata walki pochłonęły wszystkie nasze oszczędności. Okrutne jest to, iż przez brak pieniędzy nasze dziecko musi każdego dnia tak cierpieć. Dlatego nie pozostaje nam nic innego jak zwrócić się do Was z błaganiem o pomoc.
Rodzice

🔔 Pomóc możesz również poprzez udział w licytacji na Facebooku:
- 10 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa100 zł
- Magdalena Lewandowska50 zł
Dużo zdrówka
- Ewa50 zł
- Wpłata anonimowaX zł