
Choroba odbiera mi wszystko❗️Moja jedyna nadzieja w operacji... i w Tobie.
Cel zbiórki: Operacja usunięcia endometriozy
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Cel zbiórki: Operacja usunięcia endometriozy
Aktualizacje
Udało się❗️
Kochani! Dzięki Waszej pomocy, pomocy dobrych i życzliwych ludzi udało mi się uzbierać środki na wymaganą operację!
Ostateczny kosztorys otrzymam tuż przed samym pobytem w szpitalu, ale liczę, że kwota nie ulegnie zmianie, a nadpłata, która się utworzyła, pozwoli mi kontynuować leczenie i dalszą rehabilitację, która będzie potrzebna po zbliżającej się operacji.
Nie wierzyłam, że się uda. Jestem Wam bardzo wdzięczna! Wszystkie środki zostaną wykorzystane na moje leczenie!
Dziękuję!
Sandra
Opis zbiórki
Mam 28 lat i chciałabym zapoznać Was z historią choroby, z którą przyszło mi się zmagać. Endometrioza – nieuleczalny przeciwnik odebrał mi komfort życia, odebrał mi radość codzienności, okropnie utrudnia mi funkcjonowanie i jest wielkim znakiem zapytania odnośnie przyszłego macierzyństwa, o którym bardzo marzę.
Bez leczenia i radykalnej operacji moje życie wiąże się z bólem, a ja pragnę być zdrowa i w końcu szczęśliwa… Niestety, specjalistów jest w Polsce garstka, a czas oczekiwania na wizytę może wynosić nawet ponad dwa lata! A czas gra tu kluczową rolę. Choroba się nie zatrzyma i może się nadal rozprzestrzeniać po innych narządach…
W czasie miesiączki ból był tak ogromny, że wielokrotnie nie mogłam się podnieść z łóżka, cierpiałam i trafiłam nawet do szpitala, gdzie nie zostałam poprawnie zdiagnozowana. Na chwilę obecną przyjmuję leki i nie dopuszczam do miesiączki.

Po długich poszukiwaniach lekarza i odczekaniu ponad pół roku na liście rezerwowej udało mi się otrzymać termin wizyty u specjalisty. Jechałam ponad 600 km z wielką nadzieją, że jednak to pomyłka w diagnozie… Niestety, lekarz potwierdził endometriozę III stopnia (na IV możliwe) z dwoma torbielami na lewym jajniku o wielkości ok. 8 cm i licznymi zrostami.
Doktor powiedział, że najlepiej jakbym poddała się radykalnej operacji usunięcia wszystkich zmian endometriozy, rozdzielenia zrostów i możliwemu usunięciu fragmentu jelita, zainfekowanego przez chorobę.
Wyszłam z gabinetu i polały się łzy, pojawił się strach, lęk i niedowierzanie, dlaczego to spotyka właśnie mnie… Dopiero co zdążyłam otrząsnąć się z problemów życia prywatnego, a teraz spada na mnie kolejny cios w postaci ciężkiej choroby?
Po poszukiwaniach w kilku klinikach dostałam się w końcu do specjalisty, który jeszcze raz potwierdził wszystkie zmiany i koszt operacji wycenił na aż 37 330 złotych! Otrzymałam możliwy termin operacji na 19 lutego 2024 r. Pozostały niecałe 3 miesiące, a ja jestem zmuszona wesprzeć się zbiórką, która uchroni mnie przed wzięciem kredytu na leczenie.
Symboliczna złotówka jest w stanie mi pomóc i trochę mnie odciążyć. Dla jednej osoby zebranie takiej kwoty nie jest łatwe, a z pomocą dobrych ludzi można osiągnąć wiele, dlatego chciałabym spróbować wesprzeć się pomocą innych. Przede wszystkim moim marzeniem jest powrót do pełnego zdrowia, dzięki któremu odejdzie ból, a kolejnym krokiem jest podjęcie walki o zachowanie płodności, która jest zagrożona przez endometriozę.
Sandra
- Kasia i Ola G.500 zł
Trzymaj się, będzie dobrze, trzymamy kciuki!
- Magdalena Lewandowska140 zł
Życzę szybkiego powrotu do zdrowia
- Kinga100 zł
Jedziesz z tym!
- Mateusz Bułat150 zł
Życzę dużo zdrowia!
- Dominika Kajdan200 zł
Voucher spa
- Ewa K20 zł
Powodzenia