Zbiórka zakończona
Sebastian Posmyk - zdjęcie główne

39 lat i jedno marzenie - samodzielność!

Cel zbiórki: Operacja, roczny turnus rehabilitacyjny w specjalistycznym ośrodku, leki, dieta

Organizator zbiórki:
Sebastian Posmyk, 41 lat
Ostrołęka, mazowieckie
Stan po wypadku - złamanie kręgosłupa, uszkodzenie rdzenia kręgowego
Rozpoczęcie: 2 lipca 2020
Zakończenie: 3 stycznia 2025
18 206 zł(5,94%)
Wsparły 324 osoby

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0071944 Sebastian

Cel zbiórki: Operacja, roczny turnus rehabilitacyjny w specjalistycznym ośrodku, leki, dieta

Organizator zbiórki:
Sebastian Posmyk, 41 lat
Ostrołęka, mazowieckie
Stan po wypadku - złamanie kręgosłupa, uszkodzenie rdzenia kręgowego
Rozpoczęcie: 2 lipca 2020
Zakończenie: 3 stycznia 2025

Rezultat zbiórki

Drodzy Darczyńcy,

dziękujemy wszystkim, którzy otworzyli dla nas serca! 💚

Jesteśmy wdzięczni za każdą wpłatę dla Sebastiana. Nasza walka wciąż trwa, ale nie poddajemy się. Trzymajcie za nas kciuki!

Sebastian i Monika, siostra

Opis zbiórki

Miałem plany, tak wiele do zrobienia... Mam tylko 36 lat. To nie może się tak skończyć! W sierpniu 2016 roku uległem wypadkowi, w wyniku którego doszło do złamania kręgosłupa oraz uszkodzenia rdzenia kręgowego.

Jednego dnia obudziłem się zupełnie zdrowy, a wieczorem walczyłem o życie w szpitalu, do którego przetransportował mnie śmigłowiec LPR. 

To był jeden moment, z którego skutkami walczę do dziś. Porażenie czterokończynowe od czterech lat zabiera mi nadzieję i chęć do walki. Niedawno przekroczyłem trzydziestkę, a moją jedyną rozrywką jest telewizor, którego nawet sam nie mogę włączyć. 

Sebastian Posmyk

Z silnego, samodzielnego mężczyzny stałem się osobą całkowicie zależną od innych. Zmieniła się optyka i gdy minął szok, znów zacząłem nieśmiało myśleć o przyszłości. Mam marzenie... Chcę być samodzielny, chociaż w niewielkim stopniu. W pamięci mam jeszcze, to kiedy czułem się silny i niezależny. Wiem, że to najpiękniejsze uczucie, jakie może mieć człowiek.

Jestem świadomy, że przede mną długa droga, ale podejmę rękawicę!

Moją jedyną szansą jest turnus rehabilitacyjny w specjalistycznym ośrodku, jednak jego koszt znacznie przewyższa moje możliwości. Taki maraton różnych ćwiczeń sprawi, że będę w stanie samodzielnie wykonać kilka najmniejszych czynności. Tymi małymi czynnościami odmierzam dzisiaj moje szczęście. 

Proszę, pomóż mi.

Sebastian

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Sebastian Posmyk dalej walczy o zdrowie. Wesprzyj aktualną zbiórkę.

WesprzyjWesprzyj