Selen Radu - zdjęcie główne

Miłość silniejsza od choroby❗️Przeczytaj historię Selena i Agnieszki❗️

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Selen Radu, 58 lat
Sosnowiec, śląskie
Stan po krwotoku śródmózgowym prawej półkuli mózgu z przebiciem do układu komorowego,głęboki niedowład lewostronny, przewlekła niewydolność nerek, nadciśnienie tętnicze, cukrzyca insulinoniezależna, choroby zapalne wątroby, zapalenie żołądka i dwunastnicy
Rozpoczęcie: 25 marca 2026
Zakończenie: 25 czerwca 2026
741 zł(1,74%)
Brakuje 41 813 zł
WesprzyjWsparło 21 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0943316
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0943316 Selen

Stała pomoc

Regularne wsparcie daje Selenowi poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Selen Radu, 58 lat
Sosnowiec, śląskie
Stan po krwotoku śródmózgowym prawej półkuli mózgu z przebiciem do układu komorowego,głęboki niedowład lewostronny, przewlekła niewydolność nerek, nadciśnienie tętnicze, cukrzyca insulinoniezależna, choroby zapalne wątroby, zapalenie żołądka i dwunastnicy
Rozpoczęcie: 25 marca 2026
Zakończenie: 25 czerwca 2026

Opis zbiórki

Z mężem zawsze mówiliśmy, że byliśmy sobie pisani... Poznaliśmy się wiele lat temu w Irlandii. Przyjechałam do pracy, chciałam też pozwiedzać. Selen tam mieszkał, zaoferował się być moim przewodnikiem.

I wtedy właśnie między nami zaiskrzyło... Od tego momentu jesteśmy razem prawie przez 20 lat. Przeprowadziliśmy się do Polski. Byliśmy szczęśliwi aż do tego okropnego dnia… 

30 grudnia 2019 roku, dzień przed Sylwestrem…

Minęło już 6 lat, ale pamiętam, jakby to było dziś…

Selen Radu

Mąż odebrał mnie z pracy. Trochę się skarżył na ból głowy, ale poza tym wszystko było jak zawsze. Poszliśmy na spacer z naszymi psami, potem jedliśmy obiad. Po obiedzie mąż powiedział, że źle się czuje, musi się położyć.

Ale nie zdążył… Runął prosto w moje ramiona… 

Potem była karetka, szpital i brutalne, nie zostawiające miejsca na nadzieję słowa lekarza: „Proszę się przygotować na najgorsze”. 

Życie się zatrzymało w jednej chwili. Mąż doznał rozległego wylewu mózgu wraz z obrzękiem i padaczką. Przez ponad dwa miesiące był intubowany i przebywał w śpiączce, a kolejne cztery spędził w szpitalu, walcząc o życie.

Selen Radu

Dziś mój mąż żyje, ale skutki choroby są ogromne. Jest połowicznie sparaliżowany, cierpi na stałe zawroty głowy, które grożą upadkami. Poza tym, do główniej diagnozy doszło też sporo chorób współistniejących.

Selen porusza się na wózku inwalidzkim, wymaga stałej opieki i jest niezdolny do samodzielnej egzystencji. Każdy dzień to dla niego walka o samodzielność, godność i nadzieję na lepsze jutro.

Mężowi ciężko było odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Zawsze był osobą bardzo aktywną, przez część życia nawet pracował jako instruktor narciarstwa. A w jedną chwilę zrobił się całkowicie uzależniony od pomocy innych… Ale przeszliśmy ten ogromnie trudny okres wspólnie - w końcu, obiecaliśmy sobie: w zdrowiu i w chorobie…

Przez ostatnie 6 lat próbowaliśmy wielu form leczenia i rehabilitacji. Włożyliśmy w to ogrom pracy, nadziei i środków finansowych. Widzimy postępy, ale stan męża wciąż wymaga intensywnej, specjalistycznej terapii.

Selen Radu

Cały ciężar codziennej opieki, rehabilitacji i organizowania leczenia spoczywa na mnie. Oprócz męża, sprawuję opiekę nad moimi starszymi, poważnie schorowanymi rodzicami. Staram się być wsparciem dla wszystkich, ale moje możliwości – zarówno psychiczne, jak i finansowe – są na granicy wyczerpania.

Mąż potrzebuje bardziej nowoczesnych rodzajów rehabilitacji, na które wcześniej nas nie było stać. Oprócz tego, niezbędne są leki i artykuły higieniczne. Dotychczas próbowałam sobie radzić sama, ale czuję, że więcej już tego nie udźwignę. 

Proszę, wesprzyjcie mnie w walce o sprawność mojej najbliższej osoby! Wierzę, że mimo wszystkich wyzwań, które przygotował nam los, jeszcze będzie dobrze…

Agnieszka, żona

Wybierz zakładkę
Sortuj według