Anielka - jej życie w naszych rękach. Prosimy o pomoc!

Zbiórka zakończona
Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 3 829 osób
159 813 zł (101,91%)
Zbiórka na cel
Etapowa korekcja wrodzonej wady serca w Klinice Uniwersyteckiej w Munster

Aniela Sobieszczańska, 8 miesięcy

Lublin, lubelskie

Wada serca

Rozpoczęcie: 23 Lipca 2019
Zakończenie: 4 Października 2019

Serduszko naszej córeczki jest słabe – z dnia na dzień coraz słabsze. Anielka się męczy, sinieje, z trudem oddycha. Podczas upałów jej organizm nie daje sobie rady. Jeśli wada serduszka nie zostanie jak najszybciej zoperowana, nasze dziecko się udusi. Lekarze mówią wprost – operacja musi odbyć się między 5, a 6 miesiącem życia, a niedługo Anielka skończy 4 miesiące… Czasu jest coraz mniej, a kwota do zapłacenia ogromna. Prosimy, pomóż nam zdążyć!

Aniela Sobieszczańska

Pierwszy cios nadszedł jeszcze w czasie ciąży. Silny, przeszywający ból podbrzusza... Szybka wizyta u lekarza i diagnoza: częściowe odklejenie kosmówki, krwiak, podejrzenie zespołu Downa. Nakaz leżenia i kontrola przezierności fałdu karkowego za 3 tygodnie. Przez te tygodnie odchodziliśmy od zmysłów. Nie z powodu podejrzenia wady genetycznej, ale z powodu, że możemy stracić dziecko... Ból w podbrzuszu pojawiał się codziennie i codziennie zastanawialiśmy się, czy to nie nasz ostatni wspólny dzień… 

Po 3 tygodniach kolejna wizyta. Jest lepiej – krwiak się wchłonął, łożysko wykształca się prawidłowo, przezierność fałdu karkowego jest w normie. Zaczęliśmy planować wyprawkę dla dziecka, wybierać łóżeczko, kupować zabawki i ubranka. Spokój i radość trwały 4 tygodnie. Podczas badania połówkowego lekarz bardzo długo i w skupieniu przyglądał się serduszku naszej córeczki… Wynik: obraz serca nieprawidłowy, podejrzenie wspólnego odejścia głównych pni tętniczych z lewej komory. Nie pamiętam dokładnie drogi powrotnej do domu, pamiętam tylko mnóstwo łez, szok i niedowierzanie.

Po kolejnych badaniach zostaliśmy zaproszeni na konsultację u psychologa. Wiedzieliśmy już, że nie jest dobrze. Jednak nie spodziewaliśmy się, że jest aż tak źle… Diagnozy raziły jak pioruny –  pojedyncza komora z inwersją komór, hipoplastyczna komora prawa, zarośnięta zastawka trójdzielna, przełożenie wielkich pni, zwężenie podzastawkowe i zastawkowe pnia płucnego. Konieczne kilkuetapowe leczenie operacyjne… Usłyszeliśmy, że nasze dziecko będzie miało tylko jedną połowę serca. Jego życie będzie zależało od bardzo poważnych operacji.

Aniela Sobieszczańska

Anielka urodziła się 24 kwietnia. Głośnym krzykiem przywitała wszystkich obecnych przy porodzie – lekarzy, pielęgniarki i położne. Od razu otrzymała Prostin – lek ratujący życie dzieci z wadami serca do czasu operacji. Badania po porodzie potwierdziły diagnozę…  Na szczęście serce Anielki pracowało całkiem dobrze, a saturacje były zadowalające. Udało nam się uniknąć pierwszej operacji, ale wiemy, że drugiej już nie da się uniknąć!

Cały czas baliśmy się jak poradzimy sobie sami z chorym dzieckiem. Czy będziemy umieli się nią opiekować? Spędziliśmy mnóstwo czasu na zdobywaniu wiedzy z zakresu leczenia dzieci z sercem jednokomorowym i podjęliśmy decyzję. Chcemy, aby naszą córeczkę operował jeden z najlepszych kardiochirurgów na świecie, lekarz z bardzo dużym doświadczeniem – profesor Edward Malec ze Szpitala Uniwersyteckiego w Munster. Profesor zgodził się operować Anielkę i po przesłaniu niezbędnych dokumentów dostaliśmy kwalifikację i wycenę operacji oraz pobytu w szpitalu na ponad 150 tys. zł.... Nie jesteśmy w stanie sami odłożyć takich pieniędzy w ciągu 2 miesięcy, a właśnie za 2 miesiące Anielka powinna przejść swoją pierwszą operację! 

Aniela Sobieszczańska

Prosimy Cię o pomoc w ratowaniu połowy serduszka, którą ma nasza córeczka. Tej połowy, która musi jej wystarczyć na całe życie. Nie możemy czekać, aż stan Anielki się pogorszy… Musimy jak najszybciej uzbierać wymaganą kwotę, aby lekarze wyznaczyli termin operacji Anielki.

Prosimy, pomóż nam ratować naszą córeczkę!

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 3 829 osób
159 813 zł (101,91%)