
Umiera dziecko❗️ Bez operacji krew rozerwie serce i płuca Hani! Pomocy❗️
Cel zbiórki: Operacja serca w Bostonie, transport medyczny, badania, pobyt
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
Cel zbiórki: Operacja serca w Bostonie, transport medyczny, badania, pobyt
Aktualizacje
Hania przejdzie operację, dziękujemy!
Po miesiącach walki o środki na operację, właśnie z NFZ przyszła decyzja – jest refundacja! Pokryje koszty operacji, a ze środki ze zbiórki pozwolą na opłacenie bardzo kosztownego transportu medycznego. Zabezpieczą Hanię także na kolejne miesiące leczenia.
Zbiórka pozostanie otwarta jeszcze 2 dni, do czasu zakończenia akcji towarzyszących.
Dziękujemy Wam za każdą cegiełkę wsparcia! Teraz pozostaje nam już tylko mocno trzymać kciuki za Hanię!
Razem wielką mamy MOC!

Kochani,
dziś rano otrzymaliśmy wiadomość od NFZ, że wyrazili zgodę na pokrycie kosztów operacji w Bostonie! Póki co jesteśmy w szoku – nie sądziliśmy nawet, że zdarzy się cud i ją dostaniemy!Dziękujemy Wam! Każdego dnia dawaliście nam siłę i wiarę! Do końca życia będziemy Wam wdzięczni za to, co zrobiliście dla naszej rodziny, że daliście szansę Hani na życie i normalne dzieciństwo!
Środki zebrane na zbiórce zostaną przeznaczone na transport samolotem medycznym na operację – NFZ refunduje koszt samej operacji. Reszta środków pozostanie na subkoncie w fundacji i będzie zabezpieczeniem na dalsze leczenie.

Nie wiemy, czy będzie konieczny powrót także transportem medycznym, jak długo po operacji będziemy musieli zostać w szpitalu, czy nie pojawią się komplikacje i czy nie pojawią się jakieś koszty dodatkowe, nieuwzględnione w wycenie – te będziemy musieli pokryć sami.
Nasza walka nadal trwa, zostańcie, proszę z nami, będziemy Was informować na bieżąco o tym, co się dzieje w życiu Hani.
Dziękujemy Wam za wszystko!
Rodzice Hani
Pod koniec września Hania musi być w USA – innej szansy na życie nie będzie❗️
Zrozpaczeni rodzice Hani właśnie wysłali do nas wiadomość, którą Wam przekazujemy... Serce pęka, bo mimo że już tak wiele za nami, możemy nie zdążyć! Bez Waszej pomocy na pewno się nie uda...
Mamy niecały miesiąc, żeby zebrać ponad 260 tysięcy złotych! Hania może umrzeć w każdej chwili, jej wyniki są tragiczne...! Nie pozwólmy jej stracić jedynej szansy na życie!
UDOSTĘPNIJ zbiórkę, chociaż jeszcze raz... Niech o losie Hani dowie się jak najwięcej osób!
"Pod koniec września musimy być w Bostonie! Zostało już niewiele czasu, a na zbiórce Hani brakuje jeszcze bardzo dużo pieniędzy, których sami nie jesteśmy w stanie zdobyć, choć walczymy ze wszystkich sił...
Jesteśmy Wam wdzięczni za każdą przekazana złotówkę dla naszej córeczki. Każda z nich to dla nas nadzieja, że zdążymy...
Bardzo Was prosimy, bądźcie z nami dalej...Hania od wczoraj ma bardzo wysoką gorączkę, sięgającą 40 stopni. Jej organizm jest tak osłabiony przez chore serduszko, że nie jest w stanie poradzić sobie z żadną infekcją! A każda z nich może doprowadzić do śmierci...

Hania od urodzenia czekała na szansę, którą dał jej ośrodek w Bostonie. To jedyna klinika, która dała kwalifikację do leczenia naszego dziecka! Hania walczy już 2,5 roku o życie. Dłużej nie da rady, jej bardzo chore serduszko tego nie wytrzyma...
Wyznaczony termin operacji jest ostateczny – kolejnego Hania nie dożyje...
A Hania pragnie żyć, pokazuje to każdego dnia! Zasługuje na życie... Błagamy Was o pomoc, ostatkiem sił... Bez operacji serduszko naszej ukochanej córeczki przestanie bić! Nie przeżyjemy tego..."
RodziceALARM❗️Wyniki są bardzo złe – Hania UMIERA! Pomocy❗️
Jesteśmy po kontrolnych badaniach echo serduszka i krwi. Niestety – i jedne i drugie wyszły bardzo źle! Krew Hani jest taka gęsta, że już praktycznie stoi w miejscu!
Kolejny raz usłyszeliśmy, że nasza jedyna córeczka umiera!
Lekarze są zgodni, że jedyna szansa na życie naszego dziecka to pilna operacja, której podejmie się tylko klinika w Bostonie! Zostały 22 dni zbiórki, a do zebrania niemal 900 tys. złotych! Jeśli nie zbierzemy tych pieniędzy, serduszko naszego jedynego dziecka stanie na zawsze!
Ciągle dręczą nas sny, że nasze dziecko umarło, że leży w malutkiej białej trumience, a my już nie możemy nic zrobić... Paraliżuje nas myśl, że nie zdążymy zebrać tych pieniędzy i te straszne sny się spełnią!
Zbiórka w ostatnim czasie mocno spowolniła i jeśli nie wydarzy się cud, nie zdążymy zebrać środków i uratować naszej Hani! Bez operacji w Bostonie Hania umrze na naszych oczach, a my po raz drugi będziemy musieli żegnać się ze swoim dzieckiem. Jako rodzice nigdy sobie nie wybaczymy tego, że nie byliśmy w stanie uratować życia Hani.

Robimy wszystko, co w naszej mocy, by zebrać brakującą sumę, lecz sami nie damy rady... Nie wiemy już, do których drzwi możemy zapukać!
Błagamy Cię o pomoc, o ratunek dla córeczki!Zrozpaczeni rodzice
Opis zbiórki
Stan naszej córeczki gwałtownie się pogarsza! Wskaźnik niewydolności serca wciąż rośnie, a usta Hani stają się fioletowe! To oznacza jedno – śmierć depcze po piętach naszej malutkiej córeczki! Tylko pilna operacja może uratować życie Hani. Błagamy, pomóżcie! Nie pozwólcie, by to małe serce przestało bić na zawsze!
Aktualnie trwają konsultacje w klinice w Bostonie. Dr. Emani szuka najlepszego rozwiązania, by uratować serduszko naszego dziecka. Niebawem poznamy dokładny plan leczenia i kosztorys, ale już dziś wiemy, że operacja i transport medyczny mogą wynieść ponad 2 mln. Sami nie zdołamy zebrać tak ogromnej kwoty, dlatego już dziś prosimy Was o pomoc.

O chorobie naszej córki wiedzieliśmy już w czasie ciąży, ale żadne z badań nie wykazało aż tak ciężkiej, śmiertelnej wady serca! Hania urodziła się 23 stycznia 2020 roku. Już 2 godziny po porodzie usłyszeliśmy, że nasze dziecko ma nie tylko dziurkę w serduszku i zwężenie cieśni aorty, ale że jej wada jest dużo poważniejsza. Hani lewa komora serca nie rozwinęła się w części centralnej i okołokoniuszkowej. Na dodatek jedyna nerka Hani miała wysokie wskaźniki niewydolności.
W drugiej dobie życia lekarze poinformowali nas, że w Hani przypadku jest możliwe jedynie leczenie paliatywne prowadzące do serca jednokomorowego. Czekaliśmy 3 tygodnie na pierwszy etap operacji, aż w końcu usłyszeliśmy, że lekarze jednak nie podejmą się operacji i dalszego leczenia naszego dziecka!

Zaczęliśmy szukać pomocy w różnych ośrodkach na świecie, niestety wszystkie nam odmówiły, twierdząc, że dziecko w tym stanie nie przeżyje transportu lub, że operacje są wstrzymane ze względu na początek pandemii.
Gdy wszystkie ośrodki odmówiły, zostały odłączone leki podtrzymujące przy życiu serce Hani, i mieliśmy czekać na zamknięcie przewodu Botala i śmierć naszego dziecka! Wtedy nasza wojowniczka pokazała, jak bardzo chce żyć! Pomimo pewności lekarzy, że dziecko umrze, Hania każdego dnia pokazywała, jak dzielnie walczy i ma się coraz lepiej.
Pomimo poprawy stanu zdrowia Hani lekarze nie zgodzili się podjąć operacji, twierdząc, że dziecko umrze już na stole operacyjnym. W maju 2020 roku trafiliśmy pod opiekę lekarzy z Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie, którzy jako jedyni chcieli pomóc Hani. Od tego czasu nasza córka przeszła 3 zabiegi cewnikowania serca, operację w głębokiej hipotermii i szereg innych badań.

Ostatnie cewnikowanie odbyło się 28 lutego 2022 roku! Wykazało, że serce nie może dłużej czekać! Nadciśnienie płucne wciąż rośnie, fibroelastoza się powiększa wraz z przerostem prawej komory, w której również jest bardzo duże ciśnienie. Pojawiło się również zwężenie żyły płucnej, która została przeszczepiona podczas operacji. Lekarze próbowali ją poszerzyć, ale skończyło się to niebezpiecznym spadkiem ciśnienia, powiększeniem niewydolności serca i zagrożeniem życia.
Niestety decyzje podjęte przez lekarzy w szpitalu, w którym przyszła na świat Hania przekreśliły szanse na leczenie kardiochirurgiczne nawet w sposób paliatywny. Kardiochirurg, który operował naszą córkę kontaktował się z różnymi ośrodkami, żeby skonsultować przypadek córeczki, ale żaden ośrodek w Polsce nie spotkał się z przypadkiem takim jak Hania.

W Polsce nie ma żadnego planu na naprawę serduszka naszego dziecka. Jedynie pilna operacja w Bostonie może ocalić życie nasze dziecko od śmierci. Czasu mamy niewiele, by uniknąć nieodwracalnych zmian w sercu Hani, dlatego zdecydowaliśmy się już teraz uruchomić zbiórkę. Kwota do zebrania będzie ogromna, a czasu mamy niewiele.
Bardzo Was prosimy, pomóżcie naszej jedynej córeczce, bez Waszej pomocy jej serduszko zgaśnie!
Rodzice

Serduszko dla Hani (otwiera nową kartę)
Ratujemy serduszko Hani – licytacje dla Hani Pindych (otwiera nową kartę)

2-letnia Hania z Częstochowy potrzebuje naszego wsparcia (otwiera nową kartę)
Dwa miliony na uratowanie serduszka dwuletniej Hani (otwiera nową kartę)
- Wpłata anonimowa200 zł
- Wpłata anonimowa415,54 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa1200 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa20 zł