Połowa serduszka do uratowania - Majeczka prosi o pomoc!

Zbiórka zakończona
Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 2 047 osób
158 164,66 zł (100,86%)
Zbiórka na cel
operacja wrodzonej wady serca w klinice w Munster - III etap

Maja Sikora, 2 lata

Grodzisk Wielkopolski, wielkopolskie

Wrodzona wada serca: HLHS

Rozpoczęcie: 18 Lutego 2019
Zakończenie: 28 Marca 2019

29 Marca 2019, 11:03
Dziękujemy za wsparcie!

KOCHANI!

Dokładnie po 38 dniach trwania naszej Majutkowej zbiórki nasz pasek zazielenił się na 100%!!! Chcielibyśmy z całego serducha podziękować każdemu z Was, ale nie jesteśmy w stanie wymienić każdego z osobna, a nie chcielibyśmy kogoś pominąć. Dlatego pięknie dziękujemy każdemu, kto nawet w najmniejszym stopniu przyczynił się do tego wymarzonego zielonego paska.

To dzięki Wam wszystkim jesteśmy spokojniejsi i szczęśliwi. To dzięki Wam wszystkim nasze młodsze szczęście, nasza Majuta dostanie szansę na dalsze życie. To dzięki Wam wszystkim połowa serduszka Mai zostanie poddana trudnej i skomplikowanej operacji w miejscu, gdzie dzieją się cuda. A my ogromnie wierzymy, że i w naszym przypadku stanie się cud i wrócimy szczęśliwie i w komplecie do domu. Wierzymy, że nasza córka, mając za sobą taką armię dobrych i wspaniałych ludzi jak Wy, nie zawiedzie nikogo z nas i w dniu operacji po raz kolejny pokaże nam swoją siłę, wolę walki i ogromną chęć, by dalej żyć. Bo to właśnie Maja, mimo wszystkich przeciwności, mimo swojego niedoskonałego serduszka, mimo tej trudnej drogi, jaką przeszła w ciągu tych niecałych trzech lat, pokazuje nam codziennie, jak pięknie można się cieszyć z życia i brać z niego wszystko całymi garściami.

Dlatego proszę każdego z Was, dbajcie o siebie, o swoich bliskich, o Wasze zdrowie i codziennie doceniajcie to, że budzicie się rano, by przeżyć kolejny dzień. I przeżywajcie te kolejne dni najpiękniej jak tylko potraficie. Kochajcie i bądźcie kochani, szanujcie i bądźcie szanowani, doceniajcie i bądźcie doceniani. Przeżyjcie swoje życie najlepiej jak tylko się da. Bo nigdy nie wiadomo co przyniesie jutro.

Jeszcze raz DZIĘKUJEMY OGROMNIE KAŻDEMU Z WAS! TOBIE, TOBIE I TOBIE! I NIECH TO DOBRO, KTÓRE OKAZALIŚCIE NASZEJ CÓRCE, WRÓCI DO WAS WSZYSTKICH ZE ZDWOJONĄ SIŁĄ!

Rodzice

Pokaż wszystkie aktualizacje

08 Marca 2019, 12:34
Stan Majki się pogorszył!

Kochani,

nie śpimy po nocach ze strachu, bo stan Majeczki z dnia na dzień jest coraz gorszy... Szybciej się męczy, paznokcie właściwie już cały czas są sine. Nie możemy dłużej czekać, a operacja musi odbyć się najprędzej jak to tylko możliwe... 

Wszystko zależy od pieniędzy, których dzięki Waszej dobroci mamy już zebraną połowę. Prosimy więc o dalszą pomoc. Teraz każdy dzień jest na wagę złota!

Mama

Nie sądziłam, że można tak się bać… Nie znałam prawdziwego znaczenia tego słowa, dopóki Majeczka nie przestała nagle oddychać w 8. dobie życia. Zrobiła się sztywna i sina. Myślałam, że umiera na moich oczach… Od tego wszystko się zaczęło. Badania, szpitale, aż wreszcie diagnoza — HLHS. Brak lewej połowy serca! Majka jest już po 2 operacjach na otwartym sercu i przed ukończeniem 3 lat powinna przejść trzecią, ostatnią. Niestety, wada serduszka jest bardzo złożona i lekarze w Polsce dają jej tylko 15% na przeżycie. Z tego względu chcemy, żeby próbą uratowania naszej córeczki zajął się lekarz najlepszy z najlepszych — prof. Malec z kliniki w Niemczech...

Maja Sikora


Jak to możliwe, że nic nie wyszło podczas wcześniejszych badań? Nie potrafię tego sobie wyobrazić… Majka urodziła się z 10 pkt w skali apgar jako okaz zdrowia, ale ja czułam gdzieś podświadomie niepokój. Dlaczego jest taka czerwona na buźce i ma sinawe stópki? Lekarze uspokajali, mówiąc, że dzieci tak mają, ale przecież ja urodziłam już jedną córeczkę i było zupełnie inaczej. Piątego dnia po porodzie byliśmy już w domu, a ósmego nasz świat się zatrzymał…


Szok, łzy, strach, trzęsące ręce. Lądujemy na pogotowiu, później transport do szpitala, który przyjmował poród. Pierwsze podejrzenie wady serca. Majka zapada w śpiączkę i dostaje kwasicy metabolicznej. Karetka neonatologiczna zabiera ją do Poznania. Lekarze otwierają oczy szeroko ze zdziwienia. Jakim cudem przeżyła 8 dni bez prostinu — leku, który powinna otrzymywać od samego urodzenia? Przez kolejne dni balansujemy na cieniutkiej granicy życia i śmierci. Wreszcie oficjalna diagnoza — HLHS. Jedna z najgorszych wad serca, jakie istnieją…

Maja Sikora


Przytulne domowe łóżeczko zamieniłyśmy na szpitalny oddział. Nie mogłam jej przytulić, wziąć w ramiona, żeby poczuła matczyną bliskość, której każdy maluszek tak bardzo potrzebuje. Zamiast mnie otulały ją kilometry kabelków, przewodów, rurek. Nad każdym oddechem i uderzeniem serca czuwały elektroniczne anioły. A ona leżała tam sama, taka drobniutka, bezbronna… Co wtedy czuła? Że mama ją zostawiła? Dlaczego ten nowy świat przywitał ją tak brutalnie?


Dzieci z HLHS operuje się w trzech etapach. Pierwszy, operacja Norwooda, odbył się w 19. dobie życia. Drugi, zespolenie Glenna — po 8 miesiącach. Trzeci, operację Fontana, powinno się przeprowadzić przed ukończeniem 3. roku życia. Zostały nam 4 miesiące. Niestety, na grudniowej kontroli w poradni kardiologicznej usłyszeliśmy, że ze względu na zostawione zespolenie z pierwszego etapu operacji oraz na wąskie tętnice płucne i zbyt wysokie ciśnienie w łożysku płucnym, operacja Fontana będzie długa, skomplikowana i obarczona ogromnym ryzykiem — zaledwie 15% szans na powodzenie… Przeżywa jedno dziecko na siedem.

Maja Sikora


Los Majeczki jest dramatyczny. Może nie przeżyć operacji, ale bez niej umrze na pewno. Musimy zrobić wszystko, co w naszej mocy, żeby zwiększyć jej szanse. Każdy procent jest na wagę życia. Dlatego chcemy powierzyć serduszko Majeczki w ręce najlepszego możliwego specjalisty — prof. Edwarda Malca z kliniki w Munster w Niemczech. Człowieka, który cudów dokonuje każdego dnia.


Śmierć stoi w naszych drzwiach i zniecierpliwiona przebiera już nogami. Uciekamy przed nią od niemal 3 lat… Nigdy jednak ratunek naszej córki nie kosztował tak ogromnych pieniędzy. Operacja w Niemczech to ponad 33 tysiące euro… Kwota, której nie mamy, ale dla Majeczki musimy ją zdobyć. Stąd nasza prośba o pomoc i wsparcie.

Maja Sikora


Mam nadzieję, że kiedyś, kiedy będzie na to gotowa, przeczyta treść tej zbiórki. Codzienne spojrzenie na brzydką bliznę przypominać jej będzie o heroicznej walce stoczonej na operacyjnym stole, a my opowiemy o prof. Malcu i tysiącach wspaniałych serc, które swoją hojnością podarowały jej życie. Wierzę, że będę mogła opowiedzieć Majeczce także o Tobie… O człowieku, który nie pozostał na jej los obojętny...

Monika — mama 

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 2 047 osób
158 164,66 zł (100,86%)

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Ukryj tę wiadomość