PILNE! Nagłe pogorszenie stanu Marcinka, potrzebna pomoc!

PILNE!
Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
2 dni do końca
Wsparły 3 052 osoby
104 048 zł (58,74%)
Brakuje jeszcze 73 070 zł
Wesprzyj Wesprzyj
Zbiórka na cel
Operacja serca w Klinice w Munster - II etap

Marcin Poliszuk, 3 miesiące

Anusin, lubelskie

Wada serca HLHS

Rozpoczęcie: 8 Listopada 2019
Zakończenie: 13 Grudnia 2019

Poprzednie zbiórki

333 436 zł (100,07%)
Poród i operacja - I etap leczenia wady serca HLHS

9 530

17.07.2019 - 30.09.2019

Poród i operacja - I etap leczenia wady serca HLHS

9 530

333 436 zł

17.07.2019 - 30.09.2019

15 Listopada 2019, 09:29
Właśnie trwa operacja Marcinka!

Z OSTATNIEJ CHWILI:

Marcinek właśnie pojechał na cewnikowanie serca. Przez tętnice udową aż do maleńkiego serca lekarze wprowadzą specjalny cewnik, którym postarają się poszerzyć łuk aorty. 

Marcin Poliszuk


Przy takim Maleństwie to niezwykle skomplikowany zabieg. Trzymajcie mocno kciuki, by wszystko poszło zgodnie z założeniami lekarzy. Jeśli się uda, Marcinek będzie mógł bezpiecznie doczekać kolejnej operacji rekonstrukcji wady serca. 

To bardzo trudne chwile dla rodziców. Wasze wsparcie, dobre myśli i modlitwy są bardzo ważne. 

Walczymy! 

*****

Edycja, godz. 16:18

Marcinek już po zabiegu! Lekarzom udało się poszerzyć łuk aorty! Tak bardzo się cieszymy... Chłopiec zyskał bezcenny czas, a my możemy dalej walczyć o jego życie. Uda się, bo z Wami nie ma rzeczy niemożliwych! 


*******

Aktualizacja 10.12.2019:

Zmniejszamy kwotę zbiórki! Na konto fundacji macierzystej Marcinka wpłynęła suma, która pozwoliła uregulować rachunek za transport i cewnikowanie. Zbieramy więc na opłacenie drugiej operacji serduszka. Teraz już na pewno musi się udać!

Pokaż wszystkie aktualizacje

12 Listopada 2019, 14:25
Marcinek jest już w Munster!

Znamy już koszt pilnego cewnikowania serca i późniejszej operacji, które uratują życie Marcinka. Musimy zebrać 220 tysięcy złotych! 

Lekarze nie mogą czekać zbyt długo! Podczas zabiegu prof. Malec ze swoim zespołem podejmą się poszerzenia łuku aorty. 

Nadal walczymy o Marcinka, bądźcie z nami! To Wy dajecie siłę i nadzieję w tych najtrudniejszych chwilach...

*******

Edycja: 14.11.2019

Marcinek jest już w Munster, jednak nadal czekamy na operację. Niestety, jest tak wiele pilnych przypadków, że słynna już osiemnastka cały czas jest zajęta... 

Lekarze na bieżąco monitorują stan Marcinka, jak tylko zacznie się jeszcze bardziej pogarszać, priorytetowo będą operować. 

Doc. Januszewska powiedziała, że cewnikowanie musi się odbyć, bo lekarze muszą zobaczyć, co spowodowało takie pogorszenie. Wszyscy liczymy, że uda się poszerzyć łuk aorty... 

Rodzice bardzo proszą o dobre myśli skierowane w ich stronę, w stronę Marcinka. Mocno trzymajcie kciuki...

Już w najbliższy wtorek Marcinek musi przejść pilne cewnikowanie serca w Munster! W niedzielę transport medyczny zawiezie chłopca do niemieckiej kliniki, gdzie w dniu narodzin rozpoczęła się walka o jego życie. Ta walka trwa… Skrajnie niebezpieczna wada serca nie pozostawia złudzeń. Nie mamy wiele czasu! Ostatnie badania wyszły źle, zmniejszył się łuk aorty. Rodzice Marcinka błagają o pomoc…

Wiemy, jak wiele Wam zawdzięczamy, życie naszego synka. To dzięki Waszej pomocy na czas trafiliśmy do Munster. Tak Marcinek przyszedł na świat, tam też odbyła się pierwsza operacja ratująca jego życie. Tak trudno nam myśleć o tym, co by było, gdybyśmy nie zdążyli… Dzisiaj tulimy synka w ramionach, kochamy najbardziej na świecie! Myśl, że mogłoby go nie być, paraliżuje…

Marcin Poliszuk

Wiedzieliśmy, że serce Marcinka potrzebowało będzie więcej operacji, jednak kolejna miała być dopiero w marcu! Mieliśmy nadzieję, że tych kilka miesięcy pomiędzy operacjami upłynie w spokoju, będziemy mogli nacieszyć się synkiem, pozornie normalną codziennością, o której tak marzymy… Niestety, los miał dla nas inny plan.

Dziś życie Marcinka znów jest zagrożone! Na ostatnie kontrolne badanie echa serca jechaliśmy spokojni. Nie dowierzaliśmy, że coś złego miało się stać… Tymczasem informacja o złym stanie serduszka sprawiła, że do domu wracaliśmy zrozpaczeni. Doc. Januszewska z kliniki w Munster po przeanalizowaniu badań Marcinka uznała jednak, że musimy pilnie przyjeżdżać! Jest ryzyko, że aorta Marcinka uległa niebezpiecznemu zwężeniu. To główne naczynie, którym płynie krew do wszystkich organów, w tym do mózgu. Jeśli zamknie się całkiem, nasz synek umrze! 

Nie mamy czasu! Nie wiemy jeszcze, ile wyniesie nas transport medyczny oraz cewnikowanie, które nie było wcześniej planowane. Kolejna zbiórka miała być tylko na operację za kilka miesięcy… Jak tylko dostaniemy kosztorysy, kwota zbiórki zostanie zaktualizowana. Tymczasem błagamy o pomoc, bo każda złotówka jest na wagę życia naszego dziecka…

Marcin Poliszuk


Lekarze już na nas czekają, by ratować życie Marcinka. Jedziemy tam z duszą na ramieniu, pełni obaw - nie mamy pieniędzy, by zapłacić rachunek za ocalenie naszego dziecka… Musimy jednak wierzyć, że się uda. Tylko ta wiara pozwala nam mieć siłę… Pilny, inwazyjny zabieg cewnikowania pozwoli Marcinkowi bezpiecznie doczekać kolejnej operacji. Pozwoli nam nadal walczyć o jego życie!

Nasza historia zaczęła się już wcześniej, jeszcze zanim Marcinek pojawił się na świecie. Gdy dowiedzieliśmy się, jak chory się urodzi, wszystko się zmieniło… 3 września 2019 godz. 15.52 - dzięki Wam w Klinice Uniwersyteckiej w Munster na świat przychodzi nasz cud, nasz Marcinek. Waży zaledwie 2870 gramów, ale w tym maleńkim człowieku jest wielka wola życia. Chwilę po porodzie dostałam go na ręce, zdążyłam tylko przywitać się z moim dzieckiem, ponieważ zaraz został zabrany na badania. Podłączono mu lek, który podawany bezustannie przez kolejne 2 tygodnie podtrzymywał synka przy życiu. 

Marcin Poliszuk

12 września rano z rozdzierającym nasze serca strachem zaprowadziliśmy Marcinka na blok operacyjny, powierzając jego życie lekarzom. Choć po policzkach płynęły łzy, wiedzieliśmy, że nasze dziecko nie mogło lepiej trafić. Jeśli ktoś miał uratować Marcinka, to tylko specjaliści z Munster. Po pięciu godzinach zadzwonił telefon, głos w słuchawce powiedział: „Operacja się udała, wszystko dobrze poszło, możecie państwo zobaczyć syna”. Radość rozsadzała nas od środka! Tak bardzo, że na moment zapomnieliśmy nawet, że walka o życie Marcinka wciąż trwa...

Dokładnie 18 października wyruszyliśmy w drogę powrotną do domu, do Polski, z Marcinkiem. Niestety, niedługo nam się było cieszyć rodzinnym szczęściem… Tak bardzo się boimy. Nie wyobrażamy już sobie życia bez Marcinka, nie możemy pozwolić mu umrzeć! Bardzo prosimy Was o wsparcie, dobre myśli, modlitwy. Tylko z Wami możemy ocalić naszego małego, dzielnego chłopca…

Rodzice

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
2 dni do końca
Wsparły 3 052 osoby
104 048 zł (58,74%)
Brakuje jeszcze 73 070 zł
Wesprzyj Wesprzyj