Serce, choć słabe, bardzo chce żyć... Ratujmy Marcinka!

PILNE!
Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
8 dni do końca
Wsparło 6 147 osób
227 367,50 zł (67%)
Brakuje jeszcze 111 984,50 zł
Wesprzyj Wesprzyj
Zbiórka na cel
Operacja, 2 cewnikowania serca, transport medyczny

Marcin Poliszuk, 12 miesięcy

Anusin, lubelskie

Wada serca HLHS

Rozpoczęcie: 27 Marca 2020
Zakończenie: 27 Września 2020

Poprzednie zbiórki

333 436 zł (100,07%)
Poród i operacja - I etap leczenia wady serca HLHS

9 530

17.07.2019 - 30.09.2019

Poród i operacja - I etap leczenia wady serca HLHS

9 530

333 436 zł

17.07.2019 - 30.09.2019

177 717 zł (100,33%)
Operacja serca w Klinice w Munster - II etap

6 013

08.11.2019 - 13.02.2020

Operacja serca w Klinice w Munster - II etap

6 013

177 717 zł

08.11.2019 - 13.02.2020

Zobacz wszystkie poprzednie zbiórki
28 Sierpnia 2020, 11:41
16 września Marcinek jedzie do Munster!

Walka o serce i życie małego Marcinka cały czas trwa. Już w połowie września kolejna kontrola w UKM. Niestety, dostaliśmy informację, że środki na leczenie na koncie kliniki już się skończyły! 

"Serce Marcinka jest jak tykająca bomba. Nigdy nie wiadomo, kiedy jego stan może się pogorszyć. Wtedy będziemy musieli pilnie jechać na interwencję chirurgiczną. Cały czas boimy się o to, czy będziemy mieli za co uregulować kolejny rachunek z kliniki w Munster. Na ten moment środki się już skończyły...

Marcin Poliszuk

Niedługo Marcinek skończy roczek. Jest uśmiechnięty, pogodny. Saturacje utrzymują się na poziomie 81%. Jego życie to cud...

Strach nas jednak nie opuszcza, bo w pamięci ciągle mamy ostatnią walkę o życie synka. Wszystko działo się tak szybko...

Nieustannie prosimy o pomoc. Tylko dzięki Wam serce Marcinka może bić, a my możemy walczyć dalej o jego życie!"

Ewelina, mama

Pokaż wszystkie aktualizacje

08 Lipca 2020, 11:26
PILNE❗️Marcinek w stanie zagrożenia życia!

Po bardzo krótkim czasie i chwili spokoju we własnym domu, w Polsce, Marcinek znów musiał znaleźć się w klinice w Munster!

Kontrolne badanie w Łodzi wykazało zwężony łuk aorty, to stan zagrożenia życia! 

Chłopiec jest już na oddziale w niemieckiej klinice. Jutro zapadnie decyzja, co dalej, ale prawdopodobnie konieczne będzie dodatkowe cewnikowanie serca (dlatego powiększamy kwotę zbiórki).

Marcinek ma bardzo chore serce, ale jeszcze większą wolę życia... Prosimy, bądźcie z nami w tej walce, dajcie wsparcie jego rodzicom, którzy znów przeżywają bardzo trudne chwile.

Marcin Poliszuk

27 Kwietnia 2020, 16:04
Cewnikowanie serca w najbliższą środę! Stan Marcinka jest bardzo poważny...

Z Munster właśnie przyszły kosztorysy na kolejne cewnikowanie serca oraz operację, która jest ostatnim etapem rekonstrukcji wady serca HLHS. Jeśli tylko wszystko pójdzie zgodnie z planem... Powiększamy kwotę zbiórki.

Od kilku tygodni Marcinek z mamą jest w Niemczech, by być jak najbliżej szpitala. Po ostatnich badaniach kontrolnych zapadła decyzja o błyskawicznym dodatkowym cewnikowaniu. Serce Marcinka jest bardzo słabe, bez zabiegu mogłoby nie dotrwać do operacji...

Marcin Poliszuk

Kochani, mama Marcinka szczególnie teraz potrzebuje dobrych myśli i ciepłych słów. A ten mały chłopczyk potrzebuje naszej pomocy, by żyć, by wrócić do domu... 

To serduszko można uratować, jeśli tylko pomożecie!

__________________

Aktualizacja: czwartek 30.04

Zabieg się udał! Podczas cewnikowania za pomocą balonika został poszerzony łuk aorty oraz zespolenie Glena. Lekarze mogli dostać się do serc przez tętnicę szyjną i udową. Stan Marcinka jest stabilny.

Przed docelową operacją konieczne będzie na pewno kolejne cewnikowanie serca. Im później będzie mogło się odbyć, tym lepiej. Na razie sytuacja wciąż jest niepewna, bo serduszko Marcinka jest wyjątkowo skomplikowane.

Trzymajcie kciuki za dzielnego wojownika i jego mamę, którzy daleko od domu walczą o każdy dzień. 

Jesteśmy w Munster, cały czas pod kontrolą lekarzy. Stan Marcinka nie jest dobry, jego serduszko okazało się jeszcze bardziej chore, niż wszyscy sądziliśmy! Operacje i kolejne cewnikowania serca nie wystarczyły, byśmy mogli bezpiecznie wrócić do domu… Proszę, pomóżcie nam walczyć o życie Marcinka!

Mój synek wkrótce znów będzie operowany. Niestety, skończyły się już środki, które udało się zgromadzić dzięki dobrym ludziom. To właśnie Wy sprawiliście, że Marcinek żyje, nadal walczy! Bardzo proszę, bądźcie z nami w tej trudnej walce o małe życie. Nie możemy pozwolić, żeby zgasło…

Marcin Poliszuk

W lutym tego roku, dzięki wsparciu setek wspaniałych osób, pojechaliśmy na drugą operację serca do niemieckiej kliniki w Munster - do miejsca, gdzie mój synek dostał największą szansę, by przeżyć. Operacja się udała, Marcinek był w dobrym stanie przez pierwsze dni. Mogliśmy przenieść się na kardiologię. Niestety, po dwóch dniach jego stan się pogorszył… Synek był cały opuchnięty, spadała saturacja, miał problemy z oddychaniem. Znów trafiliśmy na OIOM.


Lekarze podali tlen i leki. Serce nie wytrzymało, zapadła decyzja o kolejnym, pilnym cewnikowaniu, na które nie mieliśmy już pieniędzy. W maleńkie serduszko synka wstawiono malutkie baloniki, by poszerzyć dopływ krwi. Niestety, to niewiele pomogło. Lekarze myślą o ponownym zabiegu, podczas którego zostanie wstawiony stent. Będą czekać do ostatniej chwili, by serce Marcinka doszło do siebie. Nie wiemy jednak, ile wytrzyma…

Marcin Poliszuk


Jesteśmy cały czas w szpitalu, pod opieką lekarzy, który w każdej chwili gotowi są zareagować, gdy sytuacja okaże się dramatyczna. Tu jesteśmy bezpieczni, choć nic nie zastąpi nam domu… Mąż musiał wrócić do Polski, do starszego synka. Jeteśmy rozdzieleni, co w obliczu obecnie panującej pandemii jeszcze bardziej napawa nas strachem… Co będzie dalej? Nie wiemy. Wiemy jednak, że wyczerpały się środki, a do opłacenia mamy poprzednie cewnikowanie i kolejne, które przed nami…

Rachunek z kliniki spędza nam sen z powiek, dlatego musimy ponownie prosić o pomoc, w ratowaniu serca i życia naszego małego synka. Każdy dzień przynosi nowe informacje, sytuacja zmienia się dynamicznie, ale i tak wszystko zależy od Marcinka, od jego małego serca, które, choć tak słabe, bardzo chce bić… Proszę, pomóżcie.

Ewelina, mama

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
8 dni do końca
Wsparło 6 147 osób
227 367,50 zł (67%)
Brakuje jeszcze 111 984,50 zł
Wesprzyj Wesprzyj