Zbiórka zakończona

Umierające serduszko błaga o ratunek❗️Ocal Marysię❗️

Cel zbiórki: Ratująca życie operacja serca w Bostonie, lot medyczny, pobyt

Organizator zbiórki:
Marysia Lisiewicz, 5 lat
Białystok, podlaskie
Zwężenie zastawki trójdzielnej, przełożenie wielkich pni tętniczych, zwężenie zastawki płucnej, ubytek przegrody międzykomorowej
Rozpoczęcie: 27 maja 2022
Zakończenie: 30 października 2022
1 694 531 zł(100%)
Wsparły 63 493 osoby

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0090563 Marysia

Cel zbiórki: Ratująca życie operacja serca w Bostonie, lot medyczny, pobyt

Organizator zbiórki:
Marysia Lisiewicz, 5 lat
Białystok, podlaskie
Zwężenie zastawki trójdzielnej, przełożenie wielkich pni tętniczych, zwężenie zastawki płucnej, ubytek przegrody międzykomorowej
Rozpoczęcie: 27 maja 2022
Zakończenie: 30 października 2022

Rezultat zbiórki

Kochani! Marysia jest już po operacji!

Chcemy Wam z całego serca podziękować za Wasze wsparcie!

17 listopada 2022 roku – ta data na zawsze pozostanie w naszej pamięci. Tego dnia Dr Emani ze szpitala Boston Children's Hospital podarował naszej Marysi nowe życie!

Teraz serce naszej córeczki ma siłę bić, a ona sama może korzystać z życia w pełni! Po operacji usłyszeliśmy przepiękne słowa. Słowa, które dotąd brzmią w naszych uszach: "Państwa córka może teraz robić wszystko, co chce, nie ma żadnych ograniczeń, może uprawiać sporty, w przyszłości może nawet urodzić dzieci"!

Marysia Lisiewicz

Nie mamy pojęcia, jak wyrazić naszą wdzięczność. To wszystko dzięki Wam! Dzięki wspaniałym ludziom, którzy nie przeszli obojętnie obok małego serduszka naszej Marysi!

Dziękujemy za każdą złotówkę, każde udostępnienie, każdą modlitwę, każde podarowane ciasto na kiermasz i każdą wyciągnięta dłoń do pomocy przy różnych wydarzeniach.

Kochamy Was i po raz kolejny DZIĘKUJEMY za życie naszej córeczki! 

Rodzice Marysi

Aktualizacje

  • Wzrost kursu dolara❗️Co dalej ze zbiórką Marysi...? Przeczytaj najnowsze wieści!

    Kochani,

    gdy zakładaliśmy zbiórkę, kurs dolara wynosił 4,26 zł. Teraz? Przekroczył 5 zł! Co to dla nas oznacza? Za operację serca naszej córeczki musimy zapłacić ponad 200 000 zł więcej...

    Jednak nie mamy zamiaru się poddać. Ostatni miesiąc pokazał nam, jak bardzo możemy na Was liczyć, jak wiele osób chce pomóc naszej córeczce... To dodaje nam sił! 

    Zdecydowaliśmy się działać. Za zgodą dwóch lekarzy rezygnujemy z lotu medycznego. Do USA polecimy lotem rejsowym. Stan Marysi jest na tyle stabilny, że powinna sobie poradzić ze zmianami ciśnienia w samolocie... Będziemy mieć ze sobą koncentrator tlenu w razie potrzeby. W związku z rezygnacją z lotu medycznego kwota zbiórki nie zostanie powiększona ze względu na wzrost kursu dolara. 

    Wylatujemy już 28 października!

    Marysia Lisiewicz

    Cały czas zbieramy środki, bo brakuje nam leki i pobyt w USA na czas leczenia córeczki. Dodatkowo w przyszłości Marysię czekać będzie kolejne cewnikowanie serca, a być może również kolejna operacja. Dlatego zbiórka trwa, a my wciąż prosimy o pomoc!

    Z całego serca dziękujemy Wam wszystkim. Za każdy gest dobroci, za każdą złotówkę, za wielkie serca. Dzięki Wam nasza córeczka otrzyma szansę na życie! Mocno w to wierzymy...

    Dziękujemy, że byliście i jesteście wciąż z nami.

    Zbiórka została przedłużona do końca października z racji na trwające akcje charytatywne dla Marysi oraz brakujące 15% do zielonego paska. Cały czas potrzebujemy Waszego wsparcia. Bądźcie z nami do końca. Prosimy...

    Rodzice

  • Zrozpaczony tata Marysi błaga o ratunek! Zostało 11 dni❗️

    Marysia Lisiewicz

    Zrobiłbym dla mojej córki wszystko... Ale choćbym oddał nawet swoje życie, nie uratuję jej! Zostało 11 dni do planowego końca zbiórki i ponad 780 tysięcy złotych do uzbierania. Wiem, że walczymy o cud... Ale będę walczył o Marysię do końca! Proszę Cię, pomóż...

    W Polsce nic nie da się zrobić... Jedynym ratunkiem jest pilna operacja serca w USA! Kosztuje fortunę... Bez niej jednak bomba, którą jest serce mojej córki, może wybuchnąć w każdej chwili! I zabrać mi jedyne, ukochane dziecko...

    Marysia Lisiewicz

    Tylko w Bostonie Marysia ma szansę na życie – została zakwalifikowana do pilnej operacji! Musimy zdążyć, zanim jedyna nadzieja przepadnie...

    W naszym kraju Marysię czeka tylko leczenie paliatywne, tutaj nie dożyje dorosłości... Nie mogę pozwolić jej umrzeć!

    Dziękuję za wszystko, co robisz dla mojej córeczki. Dzięki Tobie wciąż mamy nadzieję! Jeśli możesz, udostępnij dziś zbiórkę Marysi, zachęć jedną osobę do wsparcia... Tylko tak możemy zdążyć!

    Zrozpaczony tata

  • Mamy czas do końca września❗️Marysia tak bardzo chce żyć...

    Został nam OSTATNI MIESIĄC na ratunek dla Marysi!

    Czas pędzi nieubłaganie. Każdy dzień, każda godzina przybliża nas do operacji serca naszej córeczki. Operacji, która odbędzie się tylko jeśli uzbieramy brakujące pieniądze. A wciąż brakuje tak wiele...

    Lato to dla nas tortura. Wysokie temperatury dodatkowo osłabiły Marysię i jej śmiertelnie chore serce... Po przejściu kilku kroków kładzie się na ziemi i odpoczywa. Musi przerywać jedzenie, bo nie ma siły przełykać...

    Marysia słabnie każdego dnia, na naszych oczach! Jej serce nie daje już rady...

    Błagamy Was o ratunek dla naszego dziecka! Na ten moment ponad 960 tysięcy złotych, by Marysia mogła polecieć do Bostonu po nowe serce, po nowe życie!

    Szukamy 500 tysięcy osób, które zechcą wpłacić 2 złote dla Marysi. Udostępnij naszą zbiórkę... To nasza ostatnia nadzieja!

    Tak bardzo boimy się, że nie zdążymy, że się nie uda... Będziemy wtedy musieli spojrzeć w oczy Marysi i przeprosić, że nie daliśmy rady, choć cała rodzina tak bardzo się starała...

    Błagamy o każde możliwe wsparcie: wpłatę, udostępnienie, rozgłos zbiórki Marysi. Pokładamy w Was naszą ostatnią nadzieję...

    Zrozpaczeni rodzice

Opis zbiórki

Czas na ratunek Marysi ucieka! Maleńkie serce umiera... NA POMOC!


Wielkie łzy szczęścia, a wraz z nimi ogromne łzy rozpaczy. Nasza córeczka niespodziewanie otrzymała szansę na operację serca, która ma na celu odtworzenie obiegu dwukomorowego! Dla niej oznacza to możliwość normalnego, długiego życia! Niestety, z przerażeniem poznaliśmy cenę za życie Marysi. To blisko 1,8 miliona złotych! 

Dziś stajemy do walki o jej przyszłość. Do walki o wszystko… Błagamy, przyłączcie się do nas! Sprawcie, by Marysia mogła się uśmiechać, bawić się ze swoimi rówieśnikami, by po prostu mogła ŻYĆ. Każda złotówka ma ogromne znaczenie. O każdą prosimy…

Marysia Lisiewicz

Dzięki dobroci tysięcy ludzi nasza córeczka miała możliwość urodzić się w klinice w Münster i przejść tam operację serduszka ratującą jej życie. Kolejny raz udowodniliście nam, że możemy na Was liczyć podczas zbiórki na następny zabieg. Przedłużająca się trudna sytuacja w niemieckiej klinice oraz brak konkretnego terminu operacji, na którą czeka Marysia, spowodowały, że zaczęliśmy szukać ratunku w innych szpitalach na całym świecie.

W Niemczech od kilku miesięcy trwają strajki oraz przestoje w klinikach. Operacje są właściwie wstrzymane. A Marysia nie może czekać… Jej serce jest jak bomba. Nie możemy pozwolić, by wybuchła! 

Każdy organizm jest inny, każdy zbiór wad serca to inny przypadek. Nie możemy siedzieć bezczynnie i patrzeć jak Marysia słabnie. Jej paznokcie i usta są już sine, saturacje spadają do 75%! Córeczka poci się przy jedzeniu, szybko się męczy. Jej ciało daje znaki, że operacja powinna się odbyć jak najszybciej… 

Marysia Lisiewicz

Pomimo ogromnego strachu i lęku postanowiliśmy działać. Wysłaliśmy dokumentację medyczną Marysi do wielu klinik, przeprowadziliśmy ogrom rozmów, zasięgnęliśmy opinii kilku lekarzy. I nagle niespodziewanie pojawiła się szansa na odtworzenie u naszej córeczki serca dwukomorowego! To coś, o czym nawet nie marzyliśmy. Oznacza dla Marysi nie tylko szansę na dożycie dorosłości, ale także późnej starości! Takie cuda są możliwe, jednak dzieją się daleko za oceanem...

Nasza Marysia dostała kwalifikację na operację serca w Bostonie. Tamtejszy doktor Sitaram Emani poinformował nas, że w przypadku pacjentów z takimi wadami serduszka, jakie ma Marysia, bardzo często udaje im się stworzyć serce dwukomorowe lub przynajmniej półtorakomorowe! To niewyobrażalna szansa dla naszej córeczki. Szansa na życie, szansa na przyszłość, szansa, by dorosnąć. Przed operacją konieczne będzie przeprowadzenie wielu badań w tym cewnikowania serca. Jesteśmy jednak przekonani, że szpital w Bostonie to najlepszy wybór, nie tylko ze względu na zaproponowaną operację, ale i wspaniały kontakt oraz szczególne analizowanie potrzeb pacjenta. Odtworzenie dwóch komór nie jest możliwe w żadnym szpitalu w Polsce czy Europie.

Marysia Lisiewicz

Kosztorys zwala nas z nóg, to kwota wręcz niewyobrażalna. Ale nie poddamy się! Wierzymy, że z Waszą pomocą zrobimy wszystko, by nasza córeczka miała szansę na długie życie! 

Z serduszkiem jednokomorowym może być bardzo różnie: może nie dożyć swoich 20 urodzin. Liczyliśmy się z tym, jednak teraz, gdy pojawiła się nadzieja na dwie komory, postanowiliśmy o to zawalczyć z całych sił!

Błagamy Was, pozwólcie naszej Kruszynce otrzymać szansę na dwie działające komory. Na serce, które będzie bardzo długo wybijało rytm życia… Sami nie damy rady. 

Marysia wycierpiała już tak wiele, spędziła w szpitalach długie tygodnie, uczestniczyła w wycieńczających zajęciach rehabilitacji, zwiedziła mnóstwo gabinetów lekarskich. Wciąż nie chodzi samodzielnie, nie ma sił na długą zabawę. Ale w jej uśmiechu jest taka ogromna nadzieja na lepsze jutro…

Marysia Lisiewicz

Błagam, jeśli to czytacie, pomóżcie nam. Sprawcie, by także dzięki Wam nasza córeczka w końcu mogła cieszyć się dzieciństwem i życiem. Żadne dziecko, żaden człowiek nie powinien tak cierpieć... Bądźcie z nami ten kolejny raz.

Rodzice Marysi

Marysia Lisiewicz

➡️ Licytacje - Serce Marysi w Twoich rękach (otwiera nową kartę)

Marysia Lisiewicz

Marysia Lisiewicz (otwiera nową kartę)

bialystok.tvp.pl – Odzyskać zdrowie (otwiera nową kartę)

Marysia Lisiewicz (otwiera nową kartę)

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Ta zbiórka jest zakończona, ale Marysia Lisiewicz wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj