Ratuj ŻYCIE. Natanek ma śmiertelnie chore serce.

DobroWraca
organizator skarbonki

ALERT❗️12 dni, by uratować życie Natanka - pomocy!
Na ratunek dla Natanka zostało TYLKO 12 dni! Wzywamy do pełnej mobilizacji, bo do uratowania jest malutkie życie – życie chłopca, które bez naszej pomocy zgaśnie jak płomyk na wietrze!

DobroWraca

Mama Natanka - Kinga: Stan synka pogarsza się… Po chwili zabawy strasznie się męczy, dyszy, oddycha chrapliwie. Nawet karmienie sprawia, że jest spocony z wysiłku…

Aby ratować jego życie, do Genewy powinniśmy jechać JAK NAJSZYBCIEJ!

Sytuacja jest naprawdę dramatyczna… Zbiórka idzie bardzo powoli, a serce Natanka nie ma już tyle czasu. Synek rośnie, a jego serce nie daje rady pompować krwi. Po chwili śmiechu lub płaczu robi się zmęczony, jego oddech ciężki i chrapliwy… Jego serce słabnie, a moje umiera ze strachu.

DobroWraca

Kolejny ośrodek w Polsce zdyskwalifikował nas z operacji… Byliśmy w Warszawie, prosząc o pomoc. Niestety, nie udało się… Operacja serca dwukomorowego jest na tę chwilę w Polsce niemożliwa. Szpital w Genewie to nasza jedyna szansa…

Naprawdę się boję… Nie wiem, już co robić, do jakich pukać drzwi… Mój synek umiera, a ja błagam o ratunek! Natanek nie ma siły nawet jeść!

Dziękuję Ci za całą dotychczasową pomoc, za wsparcie, które jest dla mnie bezcenne. I proszę, błagam – nie zostawiaj nas! Operacja powinna odbyć się jak najszybciej…

Mama Natanka, Kinga

PILNE - życie do uratowania. Natanek ma śmiertelnie chore serce, pomocy Udostępni,  ratuj życie❗Niestety, NFZ nie pokrywa kosztów operacji. Ratująca życie operacja wady serca w szpitalu w Genewie kosztuje 1 mln zł! 

DobroWraca

Za wszystko trzeba zapłacić samemu. Nie mam wyjścia – muszę prosić o pomoc, Twoją pomoc. Operacja powinna się odbyć jak najszybciej. Nie chcę nic dla siebie, chcę tylko, by mój synek cieszył się dzieciństwem, żeby żył.

DobroWraca

Aniołek rośnie, a serduszko nie daje rady pompować krwi! Maluszek męczy się nawet wtedy, gdy płacze… Ratunkiem jest tylko operacja. Liczy się każdy dzień… Błagamy o Twoją pomoc, by życie tego dziecka nie skończyło się jeszcze przed jego pierwszymi urodzinami!

DobroWraca

"Jestem mamą 8-miesięcznego Natanka, który urodził się z wrodzoną wadą serca. Synek jest moim małym cudem… Wyczekanym, ukochanym. Jest dzieckiem wspaniałym, uśmiechniętym, o ogromnej chęci życia… Niestety, śmiertelnie chorym. Wada serca, niczym tykająca bomba, nie pozwala zapomnieć o sobie na chwilę… Bardzo boję się o jego życie. Czy wygramy tę walkę? Czy Natan przeżyje? Ja nie chcę, nie mogę go stracić…"

DobroWraca

Złożoność wady dyskwalifikuje Natanka z operacji serca dwukomorowego wykonywanego w Polsce. Lekarze mogą podjąć się operacji, ale zostawiając serce jednokomorowe… Natanek będzie miał pół serduszka. Pół serca na całe życie, pół, by utrzymać cały organizm… To niestety wpłynie na działanie innych narządów - często dochodzi do marskości wątroby, obciążone zostają nerki.

Uniemożliwi też normalny rozwój, skróci długość życia synka. Osoby z sercem jednokomorowym często nie dożywają dorosłości… Gdyby serce stało się niewydolne, dla synka zamknie się ostateczna droga – przeszczep. Zostanie powolne umieranie…

DobroWraca

Strach o życie synka nie opuszcza mnie nawet na moment. Stan Natanka pogarsza się… Synek tak bardzo chciałby się bawić, ale po chwili wygłupów robi się zmęczony, a jego oddech ciężki… Nawet gdy go karmię, gdy śmieje się albo płacze, widzę, jaką trudność mu to sprawia… Po chwili musi już odpoczywać, bo po prostu nie ma siły. Mało też przybiera na wadze, bo nie ma siły jeść… Ma 9 miesięcy, a waży zaledwie 5,5 kilograma.

Jest jednak szansa, aby uratować dwie komory serduszka – niestety, nie w Polsce. Po wstępnym rozpoznaniu lekarze ze szpitala w Genewie zgodzili się podjąć operacji i załatać ubytek w sercu Natanka. Natan będzie mieć całe, dwukomorowe serce… Operacja ta pozwoli synkowi na w miarę normalny rozwój i życie. W razie konieczności nie zamknie też drogi do przeszczepu. To dla synka szansa, ogromna szansa na normalne życie…

Niestety, NFZ nie pokrywa kosztów operacji… Za wszystko trzeba zapłacić samemu. Nie mam wyjścia – muszę prosić o pomoc, Twoją pomoc… Operacja powinna się odbyć jak najszybciej. Nie chcę nic dla siebie, chcę tylko, by mój synek cieszył się dzieciństwem, żeby żył. Błagam o szansę, uratuj życie Natanka…"

- Kinga, mama Natanka

Wsparli

20 zł

Anonimowy Pomagacz

20 zł

Anonimowy Pomagacz

35 zł

Anonimowy Pomagacz

100 zł

Anonimowy Pomagacz

20 zł

Anonimowy Pomagacz

20 zł

Anonimowy Pomagacz

Pokaż więcej

Darowizny trafiają bezpośrednio na zbiórkę charytatywną:
106%
53 255,15 zł Wsparło 2 157 osób CEL: 50 000 ZŁ