W górę serca, niech nam żyje Ryś! Raz jeszcze proszę o pomoc dla synka...

Zbiórka zakończona
Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 1 096 osób
76 736 zł (103,04%)
Zbiórka na cel
Operacja serca w Klinice Uniwersyteckiej w Munster

Ryś Cichosz, 2 latka

Poznań, wielkopolskie

wrodzona wada serca

Rozpoczęcie: 28 Stycznia 2021
Zakończenie: 1 Kwietnia 2021

Poprzednie zbiórki

162 770,49 zł (103,80%)
operacja wrodzonej wady serca w klinice w Munster

3 274

15.02.2019 - 08.03.2019

operacja wrodzonej wady serca w klinice w Munster

3 274

162 770,49 zł

15.02.2019 - 08.03.2019

Czas szybko leci. Dopiero cieszyliśmy się, że wracamy do domu po pierwszej udanej operacji, a już przyszła pora przygotowywać się do następnej. Rysiu urodził się z zespołem złożonych wad serca, które, mówiąc ogólnie, sprawiają, że jego serce jest jednokomorowe i takie już będzie zawsze. Jedyną szansą na życie, jest korekta tego niedoskonałego serduszka, składająca się z kilku etapów operacji. Dzięki Waszemu wsparciu w wieku 10 miesięcy Ryś przeszedł pierwszy etap korekty – operację metodą Glenna. Operacja poprawiła saturację i ogólny stan naszego synka. Mamy wiele szczęścia, że Ryś trafił do najlepszych specjalistów od jednokomorowych serduszek – Prof. Malca i jego Zespołu. 

Przed synkiem kolejna operacja, tym razem wykonana metodą Fontana. Chcemy być gotowi, gdy dostaniemy wezwanie do Kliniki w Munster, bo leczenie będzie kontynuowane właśnie tam. Dlatego, decydujemy się jeszcze raz prosić o wsparcie przyjaciół Rysia, bo wiemy, że ma ich bardzo dużo. Oto nasza historia: 

Ryś Cichosz
W grodzie Przemysława, gdzie koziołki bodą się

Żyje dzielny Rysiu, ma serduszka tylko pół...*

Mówi się, że wszystkie Ryśki to fajne chłopaki. W przypadku mojego syna to powiedzenie sprawdza się na każdym kroku. Choć martwimy się jeszcze bardziej niż poprzednio, a nasze serca ściska strach, wiemy na pewno, że Rysiek sobie poradzi. Nie ma silniejszego, bardziej łaknącego życia i upartego dziecka niż On.

Ryś Cichosz

O tym, że z jego serduszkiem jest coś nie tak, dowiedzieliśmy się w połowie ciąży. Na rutynowej wizycie pani doktor nie spodobały się przepływy w serduszku. Wtedy jeszcze komory serca nie różniły się wielkością, liczyliśmy, że nie będzie to nic tak bardzo poważnego. Bardzo się myliliśmy. Każda kolejna wizyta u lekarza przynosiła coraz gorsze wiadomości. Ubytki między komorami i przedsionkami, brak zastawki mitralnej, zwężona tętnica płucna, hipoplazja prawej komory… i wyrok: serce jednokomorowe. Najgorsza możliwa wada...

Rysiu, Rysiu, Rysiu, ukochany synu mój

Rysiu, Rysiu, Rysiu, Twoje życie to nasz bój

Trudno było pozbierać myśli, a do naszego domu wpadł nieproszony gość — strach tak wielki, że aż odbierający dech w piersiach. Ręce mi się trzęsły, nie wiedziałem, za co się chwycić. W kilka tygodni staliśmy się specjalistami w dziedzinie kardiologii. Może lekarze się mylą? Może wada nie będzie aż tak straszna? Sam poród musiał odbyć się prawie 500 km od domu, gdzie na Rysia czekał zespół specjalistów, gotowych podjąć się ratowania jego bardzo chorego serduszka.

Ryś Cichosz

Zwykle dzieci z serduszkiem jednokomorowym trzeba operować w pierwszych dniach życia, inaczej nie przeżyją. Składowe wady serca, z którą Rysiu przyszedł na świat, pozwoliły jednak, by jego niedoskonałe serduszko radziło sobie samo i już po 2 tygodniach mogliśmy wrócić do domu bez operacji. Nie trzeba było rozcinać klatki piersiowej, zakładać dziesiątków szwów. Kamień spadł nam z, nomen omen, serca. Jednak co się odwlecze…

Dla nas się rozwijaj, walcz o życie to nasz cel

Rysiu ukochany, my wspieramy zawsze cię

Procedura ratowania serduszek jednokomorowych zakłada łącznie 3 operacje: Norwooda, Glenna i Fontana. Od pierwszej udało nam się uciec, ale od kolejnych już niestety nie… Drugi zabieg (w naszym przypadku pierwszy), tj. zespolenie Glenna odbyło się w połowie 2019 roku w niemieckiej klinice w Munster pod okiem prof. Malca - wybitnego specjalisty od dziecięcych chorych serduszek. Teraz przyszedł czas na zabieg Fontana. 

Ryś Cichosz

Każdy ojciec wie, co w życiu liczy się: spokojny syna sen, gdy serce bije w nim, a w żyłach z tlenem krew. Saturacja nie powinna spaść poniżej 90%, a u Rysia krąży już w okolicach 82 - 85%. Serduszko daje jednoznaczne sygnały — tracę siły i potrzebuję kolejnej operacji. Ten końcowy etap naprawy jednokomorowych serc powinien odbyć się przed ukończeniem 3-go roku życia. Rysiek wkrótce skończy 2,5... Czasu pozostało nam coraz mniej. 

Szpital czy pokoik wszędzie słyszysz taty głos

Walcz nam Rysiu drogi, nigdy nie poddawaj się

Potrzeba wuchty bejmów**, ale na szczęście dużą część mamy już zebraną. Pozostało nam ok. 70 tys. zł i nie jesteśmy w stanie ich samodzielnie zdobyć. Prosimy więc raz jeszcze o pomoc. Bo ten mały człowieczek to cudowny powód, dla którego warto żyć. Chcę go wziąć na kolana, pokazać tę zbiórkę i powiedzieć: fantastyczne wsparcie raz jeszcze zewsząd niesie się. To raz jeszcze wspaniali ludzie wspierają serduszko twe. Bo za zdrowie twoje my rodzice oddamy życie swe. Bo kochamy cię, synku na dobre i na złe!

Hubert — tata

* #NSNP

** w gwarze poznańskiej — bardzo, bardzo dużo pieniędzy

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 1 096 osób
76 736 zł (103,04%)