Zaledwie kilkadziesiąt godzin, by uratować jej życie!
Cel zbiórki: Pilna Operacja serca ratująca życie!
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Cel zbiórki: Pilna Operacja serca ratująca życie!
Aktualizacje
100 lat Skarbie!
Dzięki Wam doczekaliśmy tego dnia. Dzięki Wam będzie już dobrze.
Dziękujemy

Wracamy do domu – w trójkę !!!

Weronika jest na kardiologii

Opis zbiórki
Pilne! Weronika, której pomogliście przyjść na świat, znów walczy o życie i przebywa na OIOM-ie. 11 lipca jej serduszko zaczęło drastycznie słabnąć. Teraz, kiedy miało być już wreszcie dobrze, Weronika zaczęła słabnąć właściwie z godziny na godzinę. Lekarze podjęli decyzję – operacja ratująca jej życie musi się odbyć jeszcze w tym tygodniu!

Rodzice z sercem na ramieniu pojechali do kardiologa, by natychmiast wykonać echo serca. Wynik wprawił wszystkich w osłupienie. Aorta przestała rosnąć razem z dziewczynką, a przewężenie jest tak wielkie, że jej życie stanęło znów pod znakiem zapytania. Błyskawiczna decyzja bez chwili namysłu – Weronika musiała jak najszybciej dotrzeć do miejsca, w którym dzięki Wam przyszła na świat. 13 lipca o godzinie 3 w nocy Weronika wraz z rodzicami dotarła do Munster, w ręce ludzi, którym zawdzięcza swoje słabiutkie życie, by walczyć o nie jeszcze raz.
Aż trudno uwierzyć, że ta sama uśmiechnięta dziewczynka, której losy śledzimy od ponad 8 miesięcy, znów stanęła w obliczu śmiertelnego zagrożenia. Prawa, jedyna komora serca, jaką ma Weronika, miała wystarczyć do końca życia. Wiedzieli o tym rodzice, kiedy jeszcze dziewczynka bezpiecznie rosła w brzuchu swojej mamy. Wtedy, gdy ważyły się losy ich dziecka, pierwszy raz poprosili Was o pomoc...

Na apel odpowiedziały setki osób, które zdecydowały, o tym, że jest dzisiaj z nami. Weronika przyszła na świat właśnie w niemieckiej Klinice Uniwersyteckiej w Munster pod okiem Profesora Malca. Tam rozegrała się pierwsza wygrana bitwa o życie dziecka z połową serduszka. Dzięki błyskawicznej interwencji lekarzy, do domu wrócili w trójkę, a Weronika pierwszy raz zobaczyła swoich starszych braci.
Wierzyliśmy, że będzie dobrze i było, aż do lutego tego roku, kiedy zaczęło się dziać coś złego. Skrajnie wąska aorta uległa jeszcze większemu zwężeniu i życie zmieniło się w walkę z czasem. Rodzice zdążyli, docierając na czas do kliniki i zdążyli lekarze, ratując życie Weroniki po raz drugi.
Tym razem nie było, na co czekać i już po kilku tygodniach lekarze zdecydowali, o tym, że II etap korekty serca musi odbyć się właściwie natychmiast. Wtedy było już o wiele łatwiej, bo wielu wspaniałych ludzi zdążyło pokochać tę cudowną dziewczynkę. Jej życie stało się marzeniem wielu, dlatego potrzebowaliście naprawdę mało czasu, by zebrać sumę pieniędzy na operację.

Było warto się tak pięknie zmobilizować, bo nie jedna łza popłynęła, kiedy Weronika opuszczała klinikę w ramionach swojej mamy. Wygrała życie.
Na horyzoncie pozostała III i zarazem ostatnia operacja, ale teraz miało być już dobrze, bez niespodzianek i bez kilometrów autostrady, które pokonywali całą rodziną, płacząc ze strachu o własne dziecko.
3 operacje, niepoliczona ilość nieprzespanych nocy, wręcz nieopisana ulga, kiedy docierali niemal w ostatniej chwili. To wszystko było po coś i nie może się skończyć tym razem! Prawa komora serduszka, ta jedyna, dzięki której Weronika żyje, kurczy się bardzo słabo. Natychmiastowe cewnikowanie serduszka i próba poszerzenia aorty niewiele pomogły.
Teraz, kiedy miało być już dobrze, śmiertelne zagrożenie powróciło. Od czterech dni lekarze analizują każdy skurcz i nie wypuszczają z rąk kart z wynikami Weroniki. Gra toczy się o najważniejszą stawkę, o życie dziecka, które wielu z Was zna już dobrze, które rodzice zdążyli tak mocno pokochać, a które los ponownie chce im odebrać.

Obecnie Weronika przebywa na OIOM-ie, gdzie jej słabiutkie serduszko ma największe szanse. Jednego dnia bawiła się, gaworząc się i śmiejąc z braćmi, by drugiego znów leżeć na oddziale, na którym życie jest tak wielkim przywilejem. Od kilkunastu godzin mamy decyzję, na którą wszyscy czekali. Nie planowana operacja, której podejmie się Profesor Malec ze swoim zespołem. Operacja, która musi się odbyć jeszcze w tym tygodniu i od której zależało będzie wszystko! Mamy zatem tylko kilkadziesiąt godzin, by pomóc ocalić życie, któremu tak trudno tutaj przetrwać.
Rodzice Weroniki nie mają sił, by płakać, zbyt wiele kosztowały ich ostatnie miesiące i zbyt wiele mogą stracić w każdej chwili. Błagają o pomoc dla swojego dziecka, które jeszcze kilka dni temu wesoło gaworzyło w domu, a dziś leży na OIOM-ie, czekając na ratunek.
Nie pozwólmy odejść Weronice, dziewczynce, za którą już tyle razy trzymaliśmy kciuki i za którą wyszeptano już tyle modlitw. Mamy kilkadziesiąt godzin, podczas których może okazać się wszystko! Sprawmy, by pieniądze nie były przeszkodą w walce o to wspaniałe i delikatne życie. Zróbmy wszystko, by i tym razem zdążyć!
- Wpłata anonimowa10 zł
- Jacek25 zł
3maj się !!!
- Wpłata anonimowa25 zł
- MarlenaX zł
- Wpłata anonimowa50 zł
Jezu ufam Tobie
- Monia10 zł
Dzielni rodzice i dzielna Malutka. Nie poddawajcie się!