Twoje ustawienia przeglądarki są nietypowe i niektóre funkcje strony mogą działać nieprawidłowo.

Zalecamy sprawdzenie ustawień i włączenie plików cookie.

Agnieszka Płusa-Skworcow - zdjęcie główne

Moja dzielna żona chce żyć! Walczymy o lek dla Agnieszki❗️Pomóż❗️

Cel zbiórki: Nierefundowane leczenie onkologiczne

Organizator zbiórki:
Agnieszka Płusa-Skworcow, 53 lata
Choszczno
Rak jajnika jasnokomórkowy
Rozpoczęcie: 3 grudnia 2025
Zakończenie: 3 czerwca 2026
218 436 zł(15,79%)
Brakuje 1 164 543 zł
WesprzyjWsparły 1844 osoby
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0871939
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%0871939 Agnieszka

Stała pomoc

3 wspierających co miesiąc
Regularne wsparcie daje Agnieszce poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc
  • Jest pani bardzo Dzielna mam 19 lat i kilka miesięcy temu dostałam diagnozę guz jajnika , endometrioza czuję się silniejsza gdy widzę pani zdjęcie z uśmiechem
    Jest pani bardzo Dzielna mam 19 lat i kilka miesięcy temu dostałam diagnozę guz jajnika , endometrioza czuję się silniejsza gdy widzę pani zdjęcie z uśmiechemzaczyna wspierać co miesiąc
  • Anonimowy Pomagacz
    Anonimowy Pomagaczzaczyna wspierać co miesiąc
  • Anonimowy Pomagacz
    Anonimowy Pomagaczzaczyna wspierać co miesiąc

Cel zbiórki: Nierefundowane leczenie onkologiczne

Organizator zbiórki:
Agnieszka Płusa-Skworcow, 53 lata
Choszczno
Rak jajnika jasnokomórkowy
Rozpoczęcie: 3 grudnia 2025
Zakończenie: 3 czerwca 2026

Opis zbiórki

Moja kochana żona Agnieszka choruje na agresywnego raka jajnika jasnokomórkowego. To jeden z najtrudniejszych do leczenia nowotworów. Mimo dwóch dużych operacji i wielu cykli chemioterapii choroba jest niestety oporna na standardowe leczenie…
 
W tej chwili naszą jedyną nadzieją jest nowoczesny lek, który niestety nie jest refundowany w Polsce. Koszty całkowicie nas przerastają. Leczenie to jest wielką szansą na Agnieszki, ponieważ działa inaczej niż tradycyjne chemioterapie. Pobudza ono nasz własny układ odpornościowy do walki z rakiem. 
 
W wielu przypadkach udaje się zatrzymać chorobę nawet na długie lata! To szansa, której tak desperacko szukamy. Problem w tym, że jeden wlew kosztuje około 40 tysięcy złotych. Rok leczenia? Ponad 1,3 miliona. Sami nigdy nie damy rady.

Agnieszka jest całym moim światem. Każdego dnia jestem świadkiem, jak walczy, mimo bólu, zmęczenia, strachu. Widzę, jak bardzo chce żyć. Dla siebie, dla nas, dla tej przyszłości, która wciąż jest możliwa, jeśli tylko zdołamy zapewnić jej leczenie. Proszę Was o pomoc z całego serca. Każda wpłata, każde udostępnienie naszej historii, każde wsparcie ma ogromne znaczenie.

Agnieszka Płusa-Skworcow

Żona walczy od ponad roku. Podczas rutynowego badania wykryto u niej dwa duże guzy - 8 i 10 cm! Trzeba było pilnie operować, a my byliśmy w szoku. Kiedy doszło do operacji, okazało się, że jest jeszcze gorzej – guzy się rozlały...
 
Niestety chwilę później Agnieszka ponownie wylądowała na stole operacyjnym, ponieważ lekarze źle ułożyli jelita, co skutkowało nieprzyjemnymi dolegliwościami. Żona długo dochodziła do siebie, miała problemy z chodzeniem, ale była niesamowicie dzielna. I dalej jest!
 
Od samego początku słyszeliśmy, że jedynym dostępnym leczeniem przy tego typu raku jest chemioterapia, która i tak nie daje wielkich nadziei. Wydawało się, że sytuacja jest beznadziejna, tym bardziej że w międzyczasie pojawiły się też przerzuty – guz w pachwinie. 
 
Po konsultacji z lekarzem w Poznaniu okazało się jednak, że w przypadku Agnieszki jest możliwość zastosowania nowoczesnej immunoterapii! Nasza radość była naprawdę ogromna, w końcu pojawiła się nadzieja! Niestety później dowiedzieliśmy się, jak dużo musimy za nie zapłacić…

Agnieszka Płusa-Skworcow

Samodzielnie nie damy rady… A nie możemy zaprzepaścić tej szansy! Agnieszka wciąż chce żyć, wciąż chce być z nami. Każdego dnia walczy i nawet na chwile się nie poddaje, nie boi się operacji i leczenia. Bardzo ją podziwiam. 
 
Z góry dziękuję za każdą pomoc! Dzięki Wam w tej walce nie jesteśmy sami i to daje siłę, której tak bardzo potrzebujemy. 

Krzysztof, mąż Agnieszki

Wybierz zakładkę
Sortuj według