

Młoda mama umiera na białaczkę❗️Pomóż ratować jej życie!
Cel zbiórki: Leczenie onkologiczne, zakwaterowanie
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
Cel zbiórki: Leczenie onkologiczne, zakwaterowanie
Aktualizacje
Najnowsze wieści o Śnieżanie z pola walki z białaczką!
Z całego serca dziękuję wszystkim, którzy pomagają nam moralnie i finansowo, wspierają nas dobrym słowem i myślami. Którzy otworzyli swoje serca...
Bez Was strach pomyśleć, co czekałoby moją kochaną żonę bez niezbędnego leczenia.
U nas dzieje się bardzo dużo...
Kiedy moja żona potrzebowała natychmiastowej pomocy i pilnego przeszczepu szpiku, klinika, która miała to zapewnić, odwróciła się od nas w najważniejszym momencie... Tam Śnieżana miała przejść także pełną chemioterapię. Niestety, brakło na to środków, byliśmy już zadłużeni w klinice i zostaliśmy z niej usunięci...
Wtedy gdańscy lekarze odpowiedzieli, proponując pilny przeszczep allogeniczny. Nie było czasu na szukanie innego dawcy, bardziej odpowiedniego. Śnieżana umierała... Dawcą została więc matka mojej żony. Nie było to idealne wyście, bo mimo pokrewieństwa, nie było pełnej zgodności. Obarczona dużym ryzykiem procedura jednak się powiodła, dając nam więcej czasu.
Niestety, Śnieżana wciąż potrzebuje pilnego przeszczepu szpiku, który uratuje jej życie!
Prosimy, zostańcie z nami...
Władysław, mąż ŚnieżkiDramatyczna walka z czasem!
Mąż Śnieżany pisze:
"Błagam o pomoc... Dzisiaj wykonano żonie punkcję po drugiej serii chemioterapii. Śnieżana pilnie potrzebuje przeszczepu!
Każda godzina ma znaczenie... Nie mamy pieniędzy, choć szukam ratunku wszędzie, gdzie tylko mogę. Kończą mi się pomysły, a moja żona umiera...
Proszę, pomóżcie nam..."
Opis zbiórki
Błagam o pomoc dla mojej ukochanej żony! Jesteście naszą jedyną nadzieją – Wy, ludzie o wielkich sercach, których tragedia innych nie jest obojętna… Mam na imię Władysław i proszę dziś Was o pomoc w ratowaniu mojej żony Śnieżany. Ona ma dopiero 26 lat, a rak usiłuje mi ją zabrać! Nie mogę na to pozwolić, jednak cena leczenia mnie przerasta…
Byliśmy szczęśliwą rodziną, a kiedy urodziła się nasza córeczka Sofiia nic więcej nie było nam potrzebne. Potem ktoś bardzo zły postanowił zniszczyć życie moje i milionów innych niewinnych ludzi, napadając na nasz kraj. W międzyczasie moja ukochana żona zachorowała na raka…

Przez to wszystko nie możemy szukać pomocy we własnym kraju, gdzie ludzie sami walczą o życie i przetrwanie. Nie możemy też liczyć na rodzinę, która z dnia na dzień znalazła się w tragicznej sytuacji. Wyjechaliśmy z żoną do Turcji na leczenie, by chwycić ostatnią deskę ratunku.
Śnieżana pilnie potrzebuje przeszczepu szpiku kostnego. Nie dostaniemy refundacji leczenia z naszego kraju, który jest w stanie wojny. Pozostaje mi błagać o pomoc wszystkich ludzi, do których jestem w stanie dotrzeć, na całym świecie. Muszę uratować moją żonę, moją rodzinę…
Niestety, walka nie jest łatwa. Białaczka sieje spustoszenie w jej organizmie. Przez powikłania Śnieżana miała operację na płucach. 3 dni spędziła na oddziale intensywnej terapii, 4 dni na oddziale chirurgicznym.

Żona jest po dwóch cyklach chemii. Pojawiły się po nich kolejne powikłania – zainfekowane jelita, przez 5 dni była w krytycznym stanie. Nie wiedziałem, czy z tego wyjdzie… Musiałem kupić antybiotyk za 2,5 tysiąca euro. Po nim poczuła się lepiej i choć wciąż utrzymuje się gorączka, to wyniki są coraz bardziej optymistyczne. Jak wszystko pójdzie zgodnie z planem, lekarze zrobią punkcję i zaczną przygotowania do przeszczepu.
Sen z powiek spędza mi strach o żonę i o to, z czego zapłacę za leczenie. Proszę o każdą złotówkę, każde udostępnienie. Na powierzchni trzyma mnie nadzieja, że z tego wyjdziemy, a naszą rodzinę będą czekać jeszcze dobre dni… Za wszystko z całego serca dziękuję.
- Wpłata anonimowa100 zł
- Irena50 zł
- Wpłata anonimowa100 zł
- Wpłata anonimowa100 zł
- Wpłata anonimowa100 zł
- KacperX zł