Zbiórka zakończona
Staś Kowalski - zdjęcie główne

Z dnia na dzień nasz syn cofnął się o kilka lat... Trwa walka ze straszną chorobą!

Cel zbiórki: Terapia immunoglobulinami

Organizator zbiórki:
Staś Kowalski, 8 lat
Łódź, łódzkie
Autoimmunologiczne zapalenie mózgu
Rozpoczęcie: 1 sierpnia 2023
Zakończenie: 15 września 2024
211 081 zł(100,1%)
Wsparło 2165 osób

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0317693 Stanisław

Cel zbiórki: Terapia immunoglobulinami

Organizator zbiórki:
Staś Kowalski, 8 lat
Łódź, łódzkie
Autoimmunologiczne zapalenie mózgu
Rozpoczęcie: 1 sierpnia 2023
Zakończenie: 15 września 2024

Aktualizacje

  • Potrzeba już tak niewiele, aby zazielenić pasek Stasia! POMÓŻ!

    Kochani Darczyńcy,

    dziękujemy za wasze dotychczasowe wsparcie. To dzięki WAM pozostało już tak niewiele, aby zazielenić pasek naszego synka! Cały czas walczymy o zdrowie Stasia i mimo wielu trudności staramy się nie poddawać!

    Staś nie mówi, cierpi na bóle kończyn, ataki lęku, agresji i autoagresji. Rozwojowo jest w tej chwili na poziomie 2-letniego dziecka. W tym roku powinien rozpocząć naukę w szkole podstawowej, niestety ze względu na jego stan zdrowia ten obowiązek został odroczony i synek będzie miał edukację domową.

    Stanisław Kowalski

    Udało nam się trafić pod opiekę świetnego immunologa, który po dodatkowych badaniach uważa, że wlewy to dla nas jedyna droga i tylko one mogą pozwolić naszemu dziecku się dalej rozwijać. Wykonaliśmy też kolejne badania i jesteśmy umówieni na wizyty u wielu specjalistów. Niestety całe leczenie musi odbywać się prywatnie, nie ma możliwości podania immunoglobulin w ramach państwowej służby zdrowia. Badania to ogromne koszty, a cena wlewów zapewne wzrośnie, bo Staś cały czas rośnie i więcej waży.

    Prosimy Was o dalszą pomoc. Nasze jedyne marzenie to odzyskać naszego synka, któremu choroba zabrała już półtora roku dzieciństwa. Dziękujemy Wam za pomoc, zainteresowanie, życzliwość, dobre słowo i za to, że wciąż z nami jesteście. Wierzymy, że może za rok, będziemy mogli porozmawiać ze Stasiem, a Wanda będzie mogła pobawić się z bratem, o którego wciąż pyta...

    Rodzice 

  • Prosimy Was o dalszą POMOC! 🚨

    Kochani,

    dzięki Waszym wielkim sercom, Staś dostał pierwsze wlewy. Choć nie widać jeszcze fizycznie poprawy, wyniki badań są lepsze.

    Utwierdza mnie to w przekonaniu, że musimy zrobić wszystko, żeby Staś dostał wszystkie dawki, które niestety ze względu na większą wagę naszego synka i aktualizację cen - znacznie podrożały.

    Oprócz podania immunoglobulin, przed nami kolejne kosztowne badania, m.in. EEG we śnie. Jest ono konieczne, aby wykluczyć czy choroba i jej rozwój nie doprowadziły do zmian padaczkowych.

    Stanisław Kowalski

    Przez stan Stasia i jego ogromny stres, musimy wykonać badanie prywatnie w domu, inaczej nie ma po prostu możliwości, aby Stasio zasnął.

    Codziennie mierzymy się z jego bezsennością, agresja i autoagresja, być może bólem. Niestety synek nie jest nawet w stanie powiedzieć, czy coś mu dolega...

    Wszyscy tęsknimy za dawnym Stasiem, a najbardziej jego młodsza siostra Wanda. Kiedy ostatnio Staś ją uderzył, zaczęła głaskać jego stare zdjęcie, mówiąc, że chce, aby Staś znowu był taki, jak wtedy, kiedy była bobasem. Nie sądziłam, że to pamięta...

    Stanisław Kowalski

    Jednak mam nadzieję, że ‘dawny’ Staś to nie tylko wspomnienia, ale także nasza przyszłość.

    Trzymajcie za nas kciuki. Wszyscy okazaliście nam ogrom serca, a Wasze wsparcie - w każdej postaci - jest dla nas bezcenne.

    Rodzice

Opis zbiórki

Nasz syn, Stasiu to chłopiec o pięknych kasztanowych oczach i uśmiechu, który topi najtwardsze serca. W jego życiu było wiele zwykłych, ale ważnych przyjemności – długie żelki z osiedlowej piekarni, lody waniliowe, budowle z klocków magnetycznych, bajki na dobranoc. Niestety, ten świat nagle się skończył! Synek zaczął widzieć rzeczy, których nie ma, bać się bez powodu, biegać i skakać, choć brakowało mu sił. Przestał mówić i spać, a my z dnia na dzień byliśmy coraz bardziej smutni i przerażeni.

Okazało się, że syn choruje na autoimmunologiczne zapalenie mózgu. Leczenie jest trudno dostępne i bardzo kosztowne…

Staś urodził się jako zdrowy chłopiec, ale od początku miał problemy z jelitami. Bardzo dużo chorował. W wieku 1,5 roku bardzo ciężko przeszedł ospę, po której jego odporność zupełnie podupadła. Przeszedł wiele infekcji, w tym zapalenia płuc, mykoplazmę, liczne anginy z ciężkim przebiegiem. 

Po tych chorobach następował regres w jego rozwoju. Wszystkie te infekcje powodują wiele powikłań neurologicznych i mogą prowadzić do destabilizacji układu immunologicznego. Zwłaszcza u dzieci, które mają wrodzone skłonności do nadmiernej reakcji tego układu. Do jego stanu prawdopodobnie przyczynił się również Covid. Ostatnio została też wykryta u niego aktywna bartonella - bakteria, która często powoduje objawy neuro-psychiatryczne u dzieci.

Kilka miesięcy temu w jeden dzień zmieniło się nasze życie. Staś, na co dzień pogodne i otwarte dziecko, nagle się “zawiesił'. Przestał mówić, reagować, odpowiadać na nasze pytania. W przeciągu następnych godzin i dni pojawiły się kolejne objawy - halucynacje, napady lęku, apatia na zmianę ze skrajnym ADHD (nasz synek wcześniej był wręcz nadmiernie spokojnym dzieckiem). Staś zaczął mieć liczne tiki, cierpieć na bezsenność. 

Stanisław Kowalski

Rozwojowo cofnął się o kilka lat. Przestał niemal zupełnie mówić, stał się nieobecny i zdezorientowany. Pojawiły się też obsesje i zaburzenia odżywiania. Wszystkie te objawy są typowe dla autoimmunologicznego zapalenia mózgu. Choroby o dramatycznym przebiegu, która całkowicie zmienia życie rodzin, których dotknęła.

Bardzo wiele wysiłku i walki kosztowało nas dotarcie do prawidłowej diagnozy i znalezienie pomocy. Obecnie Staś ma wdrożone leczenie farmakologiczne, jednak trwały efekt i powrót układu odpornościowego na właściwe tory mogą zagwarantować jedynie autoimmunoglobuliny. 

Terapia nimi nie jest refundowana, a koszty są ogromne i przewyższają nasze możliwości. Koszt jednej dawki to aż 26 tysięcy złotych. Do tego dochodzą koszty podania. Staś będzie potrzebował minimum sześciu wlewów. 

Tylko takie leczenie zagwarantuje prawidłowe funkcjonowanie układu immunologicznego i to, że organizm Stasia przestanie zwalczać komórki własnego układu nerwowego, traktując je jako patogen. Z pogodnego chłopca, który od września miał iść do przedszkola, nasz synek stał się dzieckiem niepełnosprawnym.

Prywatne wizyty, wielomiesięczna farmakoterapia, specjalistyczne badania wykonywane często za granicą, suplementy niezbędne przy tak obciążającym organizm leczeniu to już wielotysięczne koszty, które pokryliśmy. 

Niestety, choć oboje pracujemy, musimy prosić o pomoc w sfinansowaniu terapii immunoglobulinami. Wierzymy, że Staś jeszcze będzie dawnym, szczęśliwym chłopcem, że jeszcze powie, że nas kocha i opowie nam historię o niebieskim motylu. Bardzo za tym tęsknimy.

Rodzice

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Ta zbiórka jest zakończona, ale Staś Kowalski wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj