Stanisław Więsek - zdjęcie główne

Serce ukochanego męża, taty i dziadka się zatrzymało❗️POMOCY!

Cel zbiórki: Trzymiesięczny pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym

Organizator zbiórki:
Stanisław Więsek, 70 lat
Łuków
Ostra niewydolność oddechowa, uszkodzenie mózgu z niedotlenienia, częstoskurcz komorowy, cukrzyca insulinoniezależna, przewlekła choroba niedokrwienna serca, niewydolność serca, tracheostomia, PEG, stan po zawale serca, miażdżyca
Rozpoczęcie: 29 kwietnia 2026
Zakończenie: 29 lipca 2026
485 zł(0,41%)
Do końca: 2 dniBrakuje 119 196 zł
WesprzyjWsparło 18 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0962985
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%0962985 Stanisław

Stała pomoc

Regularne wsparcie daje Stanisławowi poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Dowiedz się więcej o Stałej Pomocy
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc

Cel zbiórki: Trzymiesięczny pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym

Organizator zbiórki:
Stanisław Więsek, 70 lat
Łuków
Ostra niewydolność oddechowa, uszkodzenie mózgu z niedotlenienia, częstoskurcz komorowy, cukrzyca insulinoniezależna, przewlekła choroba niedokrwienna serca, niewydolność serca, tracheostomia, PEG, stan po zawale serca, miażdżyca
Rozpoczęcie: 29 kwietnia 2026
Zakończenie: 29 lipca 2026

Opis zbiórki

6 grudnia 2025 roku to dzień, w którym czas w naszej rodzinie stanął w miejscu. Mój mąż, tata czterech synów i dziadek sześciorga wnucząt nagle stracił przytomność. Świat się zatrzymał, a nam osunęła się ziemia spod nóg. Rozpoczął się koszmar, który nigdy miał się nie przyśnić. 

Staszek nagle stracił przytomność. Zabrała go karetka, w której przeprowadzano resuscytację, a wcześniej prowadzili ją bliscy – inaczej nie byłoby szans na uratowanie męża. W szpitalu dowiedziałam się o diagnozie, która była jak cios prosto w serce. U mojego męża doszło do nagłego zatrzymania akcji serca. 

Choć lekarzom udało się przywrócić krążenie, niedotlenienie mózgu pozostawiło po sobie ogromne spustoszenie. Życie mojego męża w jednej chwili zamieniło się w walkę o każdą kolejną minutę, godzinę, dzień. 

Staszek przebywa w zakładzie opiekuńczo-leczniczym. Jego oddech jest całkowicie zależny od respiratora, a posiłki dostarczane są za pomocą PEG-a. Staszek cały czas jest nieprzytomny, nie mamy z nim żadnego kontaktu. Nie rusza się, nie mówi, samodzielnie nawet nie oddycha. 

Mimo to głęboko wierzymy, że gdzieś tam w środku jest wciąż ten sam człowiek, który jeszcze do niedawna cieszył się każdą chwilą z wnukami. Mamy nadzieję, że słyszy nasze słowa, że czuje naszą obecność. 

Na domiar złego mąż od dawna zmagał się z wieloma chorobami: cukrzycą typu 2, chorobą wieńcową oraz przewlekłą niewydolnością serca. Ponadto przeszedł zawał serca i stwierdzono u niego miażdżycę.

Od kilku miesięcy trwam w zawieszeniu. Tęsknię za swoim mężem, synowie tęsknią za ojcem, a wnuki za dziadkiem. Wiemy, że zrobimy wszystko, by Staszek do nas wrócił i odzyskał choć część dawnego życia. 

Medycyna i intensywna, specjalistyczna rehabilitacja potrafią zdziałać cuda, jednak jej koszty są ogromne i znacznie przekraczają nasze możliwości finansowe. Dlatego dziś pełni nadziei zwracamy się z prośbą o pomoc. Twój gest to szansa na odzyskanie życia, które zostało tak brutalnie przerwanie. Prosimy, wesprzyj nas w walce o zdrowie ukochanego męża, taty i dziadka!

Rodzina Staszka

Wybierz zakładkę
Sortuj według