
Operacja w 1. dobie życia przyniosła DRAMATYCZNE konsekwencje❗️Walczymy o Stefanka – prosimy o pomoc!
Cel zbiórki: Zakup okularów i ortez, leczenie i rehabilitacja
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiącCel zbiórki: Zakup okularów i ortez, leczenie i rehabilitacja
Opis zbiórki
Nasz synek Stefan urodził się z lewostronną przepukliną przeponową. Już w pierwszej dobie życia musiał przejść operację – inaczej by nie przeżył. Niestety pojawiły się dramatyczne komplikacje... Lewa strona ciała Stefanka jest mniej sprawna i słabsza. Ponadto synek ma szereg innych chorób, które pozbawiły go beztroskiego dzieciństwa: padaczka, mózgowe porażenie dziecięce, wada wzroku, astma, alergia, małogłowie. Jego rozwój psychoruchowy jest znacznie opóźniony.
W 3. miesiącu życia Stefcia rozpoczęliśmy intensywną rehabilitację, która jest absolutnie niezbędna, by zapobiegać bolesnej spastyce i pomóc mu w wypracowaniu jakiejkolwiek sprawności. Niestety wszystko, co innym dzieciom przychodzi naturalnie, czyli chodzenie, mówienie, siedzenie, u nas jest efektem wielu dni bardzo ciężkiej pracy. Rozwój synka jest na etapie około dwuletniego dziecka.

Zamiast wycieczek są wyjazdy na rehabilitacje, zamiast beztroskiego oglądania bajek – kolejne godziny ćwiczeń. Jest dużo łez i wyrzeczeń, chociaż wiemy, że to jedyny sposób, aby dać Stefciowi szansę na samodzielne życie w przyszłości. Bo wierzymy, że tak się kiedyś stanie.
We wrześniu 2026 roku Stefan rozpoczął naukę w 2 klasie w ośrodku szkolno-wychowawczym, gdzie ma zajęcia dopasowane do swoich umiejętności. Widzimy, że robi coraz większe postępy i coraz więcej rozumie. Nadal uczy się gryzienia, ale potrafi już napić się sam ze szklanki. Jesteśmy z niego bardzo dumni, ponieważ mimo tak trudnych diagnoz, potrafi samodzielnie chodzić, a z asekuracją nawet wejść i zejść po schodach! W dodatku zaczęły pojawiać się pojedyncze sylaby i naśladowanie odgłosów zwierząt. To dla nas ogromny przełom!

Nasza codzienność nie jest łatwa. Syn rośnie, a razem z nim – jego potrzeby. W dodatku ma coraz więcej siły, dlatego musimy go nieustannie pilnować. Szczególnie źle znosi zmiany pogody i reaguje na nie agresją i wybuchem emocji. Sytuację komplikuje fakt, że zarówno ja, jak i mój mąż zmagamy się z licznymi problemami zdrowotnymi. Aby zapewnić Stefanowi to, czego potrzebuje, zrezygnowaliśmy z własnego leczenia.
Koszty, które wiążą się z walką o rozwój i komfort życia syna, są bardzo wysokie. W ostatnim czasie konieczne było zakupienie specjalistycznego siedziska stabilizującego głowę i plecy wraz ze stolikiem. Tylko dzięki temu nasz syn może wysiedzieć w miejscu bez bólu i dyskomfortu. W najbliższym czasie musimy wymienić ortezy na nowe i kupić okulary, bo obecne szkła są już zbyt małe. Czekają nas także badania słuchu.

W dalszym ciągu uczęszczamy na rehabilitację, ale możemy sobie pozwolić tylko na jedną wizytę w tygodniu, ponieważ nasza sytuacja finansowa bardzo się pogorszyła. Pomimo naszych ogromnych chęci nie jesteśmy więc w stanie zapewnić synkowi większej liczby godzin rehabilitacji, co jest dla niego bardzo niekorzystne... Zauważyliśmy już negatywne skutki ograniczenia zajęć. Syn zmaga się z większym napięciem w mięśniach, mocniej zaciska dłonie i zaczął chodzić bardziej na palcach i lekko przygarbiony.
W dodatku nie mamy samochodu, dlatego na wszelkie terapie, wizyty u specjalistów w Poznaniu i innych miastach, musimy jeździć taksówką lub komunikacją publiczną. To bardzo niewygodne i kosztowne. Nasz domowy budżet nie wytrzymuje. Prosimy Was z całego serca o pomoc dla naszego dziecka... Nie chcemy, by Stefciu na nowo stał się dzieckiem leżącym! On zasługuje na wszystko, co najlepsze!
Rodzice Stefanka
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa100 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- marcinious20 zł