Walka, która trwa lata nie może skończyć się przegraną. Pomóż mi pokonać nowotwór!

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 576 osób
13 118 zł (3,87%)
Brakuje jeszcze 325 712 zł
Wesprzyj Wesprzyj
Zbiórka na cel
Nierefundowane leczenie wspomagające w Niemczech

Sylwia Kurdyk, 43 lata

Siewierz, śląskie

Nowotwór złośliwy piersi z przerzutami do węzłów chłonnych

Rozpoczęcie: 26 Czerwca 2020
Zakończenie: 2 Czerwca 2021

Zbiórka obejmuje leczenie alternatywne

Pracę, pasję, życie - wszystko musiałam na później. Niestety, w moim przypadku przełożony termin nie daje żadnej gwarancji realizacji. Nikomu nie jestem w stanie powiedzieć, że za 2 tygodnie wciąż będę chodzić po tym świecie. Świadomość tego, że choroba może odebrać mi wszystko jest paraliżująca..

W codziennym życiu wciąż zdajemy się gonić, czasem za czymś zupełnie niedoścignionym, czasem za ideałami, które wydają nam się właściwe. Ja miałam wszystko. I choć zdarzało mi się nie doceniać codzienności w biegu to jednak wiedziałam, że mam ogromne szczęście. 

Problemy ze zdrowiem zaczęły się już wcześniej, ale będąc pod stałą kontrolą lekarską miałam wrażenie, że trzymam rękę na pulsie. Kiedy mój stan zaczął być alarmujący, zadawałam lekarzowi mnóstwo pytań, ale wciąż słyszałam, że to normalne, że to standard w tym wieku. Miałam 39 lat i nie wierzyłam do końca w to, co słyszę. W końcu trafiłam na specjalistę, który bez szczegółowych badań stwierdził, że to nowotwór. 

Sylwia Kurdyk

Ta diagnoza była porażająca. W tym momencie czułam jakby świat się zatrzymał. Odłączyłam się od rzeczywistości. Na chwilę wszystko straciło sens. 

Wiedziałam, że nie mogę się poddać. Mam dzieci, fantastyczną rodzinę, dla której chciałabym być aktywna, sprawna i zdrowa. Codzienność już nigdy nie będzie taka sama, ale wiem, że mam powody, by wygrać walkę o życie.

Za mną 3 lata walki. Operacja, chemioterapia, leczenie standardowe, udział w programie lekowym. Strach, ból i cierpienie, którego nie da się do niczego porównać. Rzeczywistość, przed którą stanęłam w niczym nie przypomina tego, co planowałam na kolejne lata. Obecnie jestem pod stałą kontrolą lekarzy, zakwalifikowałam się do leczenia, które daje nadzieję. Niestety, z obecnego programu w każdej chwili mogę zostać wykluczona ze względu na wyniki badań. Nie mogę zrezygnować z leczenia w momencie, kiedy zaczyna dawać efekty! Muszę dać organizmowi wszystko, czego potrzebuje wykończony leczeniem i skutkami ubocznymi. 

Zupełnie przypadkiem trafiłam na klinikę w Niemczech, która specjalizuje się w podobnych przypadkach. Terapia, o którą się staram może być dla mnie jedynym ratunkiem! Niestety, jej koszt jest ogromny! Wiem, że potrzeby związane z walką z chorobą wciąż będą rosnąć, a to dla mnie potworna wiadomość. Leczenie to tylko część, dołączenie do tego kosztów rehabilitacji oraz sprzętu, dzięki któremu mogłabym ćwiczyć w domu rękę, która po operacji jest w opłakanym stanie i sprawia, że moja sprawność jest mocno ograniczona. Kiedy zsumowałam wszystkie potrzeby wiem, że na ten moment wydatki na moje leczenie to kilkaset tysięcy złotych. Kwota nie do zdobycia! Niewyobrażalna suma, której potrzebuję właściwie natychmiast! Pomocy! Błagam, pomóż mi zdobyć środki na leczenie - bez tego moje życie znów stanie pod znakiem zapytania.

Bardzo chciałabym zobaczyć jak dorastają moje dzieci, chciałabym móc uczestniczyć w codzienności na własnych zasadach. Chciałabym mieć większą pewność, że kolejnego poranka otworzę oczy. Zdążyć, zanim nowotwór odbierze siły, zanim zabierze to, co niedawno udało mi się wyrwać z jego szponów - to ty dajesz mi nadzieję, że każde jutro będzie pewniejsze.

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 576 osób
13 118 zł (3,87%)
Brakuje jeszcze 325 712 zł
Wesprzyj Wesprzyj