Sylwia Szczepaniak - zdjęcie główne

Rak kości, endoproteza, a potem jej zwichnięcie! Noga Sylwii jest bezwładna! Pomóż!

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, sprzęt medyczny

Organizator zbiórki:
Sylwia Szczepaniak, 38 lat
Poznań
Nowotwory złośliwe- kości i chrząstki stawowe
Rozpoczęcie: 12 grudnia 2025
Zakończenie: 14 września 2026
921 zł(3,46%)
Brakuje 25 675 zł
WesprzyjWsparły 24 osoby
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0877118
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%0877118 Sylwia

Stała pomoc

Regularne wsparcie daje Sylwii poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Dowiedz się więcej o Stałej Pomocy
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, sprzęt medyczny

Organizator zbiórki:
Sylwia Szczepaniak, 38 lat
Poznań
Nowotwory złośliwe- kości i chrząstki stawowe
Rozpoczęcie: 12 grudnia 2025
Zakończenie: 14 września 2026

Opis zbiórki

Gdy byłam jeszcze dzieckiem, zaatakował mnie nowotwór kości. Miałam wtedy 7-8 lat. Zaczęło się niewinnie, od bólu w prawej nodze. Potem przyszły diagnoza, szpitalne sale, chemioterapia, lęk i walka, które odebrały mi dzieciństwo. Kiedy byłam nastolatką, nowotwór powrócił.

Lekarze wdrożyli chemioterapię i radioterapię. Nie zaznałam typowego nastoletniego życia i radości. Moje życie toczyło się w cieniu raka. W 2006 roku przeszłam poważną operację wszczepienia endoprotezy, a w 2023 roku – kolejną, po jej zwichnięciu, które wydarzyło się podczas zwykłego wstawania z krzesła. Lekarze powiedzieli, że metalowe elementy z czasem się zużywają, więc trzeba je wymieniać.

Sylwia Szczepaniak

Na szczęście nowotwór jest w remisji, nie przyjmuję już chemii, ale zmagam się z niedowładem prawej nogi. Nie czuję jej praktycznie wcale. Jest ona właściwie całkowicie bezwładna. Chodzę w ortezach i w specjalnym obuwiu, ale i tak zmagam się z osłabionym krążeniem i ranami, które przez to się tworzą.

Każdy krok wymaga ode mnie ogromnego wysiłku. Poruszam się o kulach. Rehabilitacja to dla mnie jedyna szansa, by odzyskać choć część sprawności, wzmocnić mięśnie, ustabilizować nogę i zmniejszyć ból, który towarzyszy mi każdego dnia. Pracuję zdalnie, staram się funkcjonować najlepiej jak potrafię, ale ograniczenia są duże.

Kiedyś jeździłam na rowerze, to było moje hobby i jednocześnie sposób na wzmacnianie nogi. Teraz zwykły rower nie wchodzi w grę. Potrzebuję specjalistycznego sprzętu oraz regularnej i intensywnej rehabilitacji, na którą zwyczajnie mnie nie stać. Na co dzień wspiera mnie mama, ale długotrwałe leczenie i kolejne operacje pochłonęły już wszystkie nasze oszczędności.

Z całego serca proszę o pomoc. Pragnę tylko odzyskać sprawność, móc znów normalnie chodzić i przestać żyć w bólu. Każda złotówka to dla mnie krok bliżej do normalnego życia. Proszę, pomóżcie mi stanąć na nogi – dosłownie!

Sylwia

Wybierz zakładkę
Sortuj według