Zbiórka zakończona
Szymonek Berliński - zdjęcie główne

PILNE❗️"Synku, nie pozwolę, by zabrał Cię rak..." - tata 2-letniego Szymusia błaga o ratunek!

Cel zbiórki: ratowanie życia: leczenie w Hiszpanii - ostatnia szansa, pobyt, dojazd

Organizator zbiórki:
Szymonek Berliński, 7 lat
Radom, mazowieckie
Neuroblastoma w IV stadium z przerzutami do kości i szpiku
Rozpoczęcie: 10 czerwca 2021
Zakończenie: 6 października 2021
1 979 520 zł(102,75%)
Wsparło 59 770 osób

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0134213 Szymonek

Cel zbiórki: ratowanie życia: leczenie w Hiszpanii - ostatnia szansa, pobyt, dojazd

Organizator zbiórki:
Szymonek Berliński, 7 lat
Radom, mazowieckie
Neuroblastoma w IV stadium z przerzutami do kości i szpiku
Rozpoczęcie: 10 czerwca 2021
Zakończenie: 6 października 2021

Rezultat zbiórki

Kochani,

pasek zbiórki dla Szymusia rozbłysł dobrem i nadzieją na życie - mamy całość środków na leczenie mojego synka. Dziękuję Ci z całego serca.

Sukces naszej zbiórki to wspaniała wiadomość, pierwsza od dawna w mroku, w jakim jesteśmy od czasu choroby Szymonka… Nie mam słów, by wyrazić moją wdzięczność. 

Leczenie w Barcelonie dobiega końca. Szymek przeszedł bardzo skomplikowaną operację usunięcia ogniska nowotworowego… W naszej walce z nowotworem “kropką nad i” będzie podanie szczepionki, której celem jest dożywotnie pobudzanie komórek obronnych i uchronienie Szymka przed nawrotem choroby. Na ten etap leczenia będziemy otwierać nową zbiórkę, tak więc mamy ogromną nadzieję, że będziesz dalej z nami i kibicował nam w walce o życie Szymusia.

Dziękuję Ci za wszystko, mamy ogromne szczęście, że natknęliśmy się na Ciebie na swojej drodze. Proszę, nie zapominaj o Szymonku… Błagam o modlitwę i trzymanie kciuków za mojego synka.

Paweł Berliński - tata Szymonka

Aktualizacje

  • Jest 100%❗️Przed Szymonkiem jutro operacja, proszę, trzymaj kciuki!

    Kochani,

    pasek zbiórki dla Szymusia rozbłysł dobrem i nadzieją na życie - jest całość środków na leczenie mojego synka. Dziękuję Ci z całego serca. To dobra wiadomość, pierwsza od dawna w mroku, w jakim jesteśmy od czasu choroby Szymonka… Nie mam słów, by wyrazić naszą wdzięczność. Niestety wiemy, że to jeszcze nie koniec walki.

    Jutro przed synkiem bardzo skomplikowana operacja usunięcia ogniska nowotworowego… Jeśli wszystko się uda, wtedy przed synkiem dalsze leczenie. Jeśli zakończy się powodzeniem, a Szymuś nie będzie miał w sobie komórek nowotworowych, “kropką nad i” w leczeniu będzie podanie szczepionki, której celem jest dożywotnie pobudzanie komórek obronnych. Będziemy wtedy otwierać nową zbiórkę… Dlatego zostawiamy zbiórkę jeszcze otwartą. Cała nadwyżka zostanie przeznaczona na dalsze leczenie Szymusia, bo przed nami jeszcze daleka droga.

    Dziękuję Ci za wszystko, mamy ogromne szczęście, że natknęliśmy się na Ciebie na swojej drodze. Proszę, nie zapominaj o Szymonku… Błagam o modlitwę i trzymanie kciuków za mojego synka.

  • Kilka dni do końca zbiórki❗️Szymuś walczy o życie!

    Jesteśmy w szpitalu w Barcelonie, gdzie trwa dramatyczna walka o życie naszego synka. Mamy dwie wiadomości. Dobrą i dającą nadzieję, i niestety złą…

    Zła wiadomość jest taka, że Szymuś nigdy nie będzie widział… Uszkodzona została część mózgu, odpowiedzialna za wzrok. Nasz synek nigdy nie zobaczy naszych twarzy, błękitnego nieba, kolorowej tapety swojego pokoju… 

    Dobra to taka, że lekarze wciąż widzę szansę na uratowanie Szymonka. Nasz synek jest niewidomy, ale może żyć!

    Szymonek Berliński

    Przed synkiem bardzo trudna operacja wycięcia całego głównego ogniwa nowotworu w brzuszku. Będzie to bardzo skomplikowana procedura, a ognisko jest w bardzo trudnym miejscu… Jeśli jednak się uda, jest duża nadzieja na pozytywne zakończenie...

    Wyznaczony czas zbiórki się kończy... Jeśli się nie uda, będziemy prosić o przedłużenie. Aby Szymuś przeszedł leczenie, musimy mieć jednak całą kwotę...

    Wujku, ciociu Szymonka - dziękuję Ci, że jesteś z nami i proszę, bądź z nami dalej, aby uratować życie mojego synka.

    Paweł, tata Szymonka

  • Ostatnia szansa na życie❗️Nie daj Szymusiowi umrzeć, pomocy!

    Jesteśmy już w szpitalu w Barcelonie. Razem, ale pełni obaw, co przyniesie przyszłość… Wiemy, że leczenie tutaj to nasza ostatnia nadzieja na życie Szymonka. Innej nie mamy.

    Szpital zgodził się przyjąć nas, mimo że nie mamy całej zebranej kwoty na leczenie. Widzą jednak, że stan synka jest naprawdę dramatyczny… Zapłaciliśmy 140 tysięcy euro za początek leczenia, wkrótce trzeba będzie zrobić kolejny przelew… Boimy się i bardzo potrzebujemy pomocy.

    Szymonek Berliński

    Szymusia czekają kompleksowo badania – szpital w Barcelonie jeszcze raz dokładnie zbada synka, zobaczy, jak zaawansowany jest nowotwór i przerzuty… Lekarze przygotują i wdrożą szczegółowy plan leczenia. Wierzymy i modlimy się o to, by się udało, choć umieramy ze strachu…

    Dziękujemy za dotychczasowe wsparcie. Jesteśmy przy synku i mówimy mu o tych wszystkich wspaniałych ludziach, którzy walczą, by ratować jego życie… Jesteś aniołem Szymonka. Bardzo Cię potrzebujemy…

Opis zbiórki

U mojego 2,5-letniego synka wykryto guza mózgu. Nowotwór był w ostatniej, najgorszej fazie zaawansowania... W jednej chwili skończył się świat, zaczął inny - ten pełen strachu o życie najważniejszej dla mnie osoby na świecie... To nie był koniec złych wiadomości - guz okazał się przerzutem. Szymuś cierpi na neuroblastomę, jeden z najgorszych, najgroźniejszych dziecięcych nowotworów... Połowa chorujących na niego dzieci umiera. Błagam o pomoc, by mój synek nie znalazł się wśród nich!

Tęsknię za nim każdego dnia. Nie mogę go przytulić ani ucałować, nie mogę patrzeć, jak zasypia... Nie mogę czytać bajek, bawić się, nosić na rękach... Mój synek walczy o życie, a ja nie mogę z nim być! Wymarzyłem dla Szymusia jak najlepsze życie... Nie sądziłem, że jeszcze przed trzecimi urodzinami będzie musiał walczyć, by w ogóle trwało. W najgorszych koszmarach nie przypuszczałem, że w historii mojego synka będzie onkologia, chemia i pojedynek z rakiem na śmierć i życie...

Szymonek Berliński

Guz mózgu - kiedy usłyszeliśmy te słowa,  zrobiło się ciemno i bardzo cicho... Nasz Szymek, nasza iskierka, okazał się śmiertelnie chory. 19 maja życie zmieniło się o 180 stopni w sekundę... Wszystko przestało mieć znaczenie, liczy się tylko on - mój syn. Szymuś ze szpitala już nie wyszedł, przeszedł operację usunięcia fragmentu. Po przebadaniu okazało się, że jest to przerzut, a pierwotne ognisko nowotworu - neuroblastomy - znajduje się w brzuszku synka. Przerzuty też są w kręgosłupie, zajęty jest szpik. Nowotwór długo nie dawał żadnych objawów. Szymek funkcjonował jak każde inne dziecko. Kiedy zaczął słabnąć, okazało się, że ma przerzuty...

Neuroblastoma to złośliwy, śmiertelnie niebezpieczny nowotwór, który atakuje tylko dzieci, jakby specjalnie wybierał najmłodszych, najbardziej bezbronnych... Wiążą się z nim bardzo złe rokowania. Jedyne, co możemy robić, to walczyć o życie i mieć nadzieję, że statystyka okaże się nam przychylna...

Szymek przebywa w szpitalu tylko z mamą i jej głosem. Od operacji nic nie widzi. Co weekend jeżdżę do szpitala, żeby zobaczyć Szymka i jego mamę przez szpitalne okno. Podaję zakupy i leki, a później wracam do pustego domu...  Są w nim zabawki Szymka, jego ubrania, jego rzeczy. On jednak jest daleko. Jest ciężko, Szymek ma przerzuty do szpiku i kości. Tak bardzo się o niego boję! Jeśli Szymka zabraknie, nasz świat się rozsypie, w naszych sercach powstaną rany, które nigdy się nie zagoją. On nie może tak po prostu zniknąć...

Szymonek Berliński

Przed Szymkiem chemia, operacja, długie leczenie. Tylko ja utrzymuję rodzinę, żona jest przez 24 godziny na dobę z synkiem w szpitalu. Jesteśmy w trudnej sytuacji. Neuroblastoma to rzadki nowotwór, koszt nierefundowanego leczenia, które ma zapobiec wznowie, jest gigantyczny... Nie wiemy jeszcze, jaką decyzję podejmą lekarze, wiem jedno - muszę walczyć, ratować Szymka tu i teraz.

Szymek nie ma jeszcze 3 lat. Powinien mieć przed sobą całe życie! Mnóstwo planów i marzeń, dziś nie wiemy, czy jutro się obudzi... Nasz synek ma raka w najbardziej zaawansowanym stopniu. Ledwo przeżył operację usunięcia guza, a już chwilę później dowiedzieliśmy się o rozrastających w zatrważającym tempie przerzutach. Przed nami długa i wyboista droga, ale nie poddamy się!

Na szali leży życie Szymka, o które będziemy walczyć do utraty tchu! Jednak czas ucieka nieubłaganie, zabierając ze sobą nadzieję... Proszę, pomóż nam! Uratuj mojego synka...

Paweł, tata Szymusia

Szymonek Berliński

➡️ Życie Szymonka ratujesz też przez udział w LICYTACJACH - KLIK (otwiera nową kartę)

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Szymonek Berliński dalej walczy o zdrowie. Wesprzyj aktualną zbiórkę.

WesprzyjWesprzyj