

PILNE❗️Dramatyczna walka o zdrowie dziecka! Jeszcze raz musimy pomóc Szymusiowi!
Cel zbiórki: ortezy, sprzęt medyczny i rehabilitacyjny
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
Cel zbiórki: ortezy, sprzęt medyczny i rehabilitacyjny
Aktualizacje
7 dni do końca❗️Szymuś walczy o pierwsze kroki - prosimy o pomoc!
Do końca naszej zbiórki pozostało tylko 7 dni... A do zebrania jeszcze ponad 10 tysięcy złotych!
Nasza walka trwa każdego dnia... Od momentu operacji codzienność zmieniła się w ciężką pracę. Rehabilitacja to ciężki, mozolny, ale konieczny etap leczenia. Aby jednak do dokończyć, potrzebujemy Twojej pomocy! Musimy kupić ten sprzęt, na który zbieramy, to nasze jedyne wyjście...

Szymon pracuje ciągle nad odbudową mięśni i poprawą wzorca ruchowego. Mózg zakodował przez te 10 lat zły wzorzec, a operacja umożliwia nauczenie Szymka prawidłowego ustawienia nóg...
Szymon codziennie ćwiczy na bieżni, na macie, stoi w pionizatorze, jeździ na rowerze i uczy się chodzić przy balkoniku. Dążymy ciągle do samodzielnego kroku. Jestem bardzo z niego dumna, potrzebuje jednak wsparcia w tej walce...

Szymkowi udało się już ustać samemu przez 10 sekund! Wiem, że jesteśmy coraz bliżej celu, jakim jest sprawne i samodzielne chodzenie. Walka i ból Szymusia nie mogą iść na darmo...
Dziękuję, że jesteś z nami i proszę, jeśli tylko chcesz i możesz, pomóż nam raz jeszcze...
Ewa, mama Szymusia
Opis zbiórki
Za nami bardzo ciężkie chwile. Pod koniec maja Szymon przeszedł bardzo ciężką operację... Zoperowano mu oba biodra i miednicę. Bólu, z jakim przyszło mu się mierzyć, nie sposób opisać... Wszystko po to, by postawić pierwsze samodzielne kroki. Wygraliśmy bitwę, lecz nie wojnę - potrzebny jest specjalny sprzęt, o którego istnieniu nie mieliśmy pojęcia... Prosimy o pomoc!
Szymon to nasz zuch, wojownik i wielki bohater... Ma dziewięć lat, dziewięć lat ciągłej walki z rzeczywistością. Lat ciągłego bólu, strachu, łez, ale i nadziei… Nadziei, że w końcu kiedyś będzie samodzielny. Synek miał nie żyć, ale pokazał, że jest prawdziwym wojownikiem. Urodził się zbyt wcześnie. Pierwsze 36 dni życia spędził na oddziale intensywnej terapii. Miał problemy z oddychaniem, połykaniem. Był niedotleniony, przeszedł wylew okołokomorowy, walczył z zakażeniem wrodzonym. Każdego dnia bałam się najgorszego - tego, że moje dziecko umrze.

Synek przeżył, od tego czasu daje z siebie wszystko, a w zamian dostaje kolejne, coraz gorsze diagnozy. Od Mózgowego Porażenia Dziecięcego czterokończynowego, niedowidzenia przez heterotrofię neuronalną, wadę mózgu - hipoplazję ciała modzelowatego do lekoopornej padaczki. Niestety to nie koniec. Ostatnia diagnoza to zwichnięte stawy biodrowe, nieprawidłowo ustawiona miednica, przesunięta do góry po stronie prawej. Szymuś cierpiał, jego stan pogarszał się z każdym dniem... Z trudem poruszał się nawet na wózku inwalidzkim.
Brak operacji oznacza straszne cierpienie, dlatego prosiliśmy o pomoc tu, na Siepomaga... Dzięki Waszym dobrym sercom udało się. Szymuś przeszedł operację - to pierwszy krok do tego, by ten potworny ból, który niszczy mu życie, zniknął...
Minął drugi miesiąc od operacji. Za moment, za chwilę opuścimy Instytut Paleya. Po zakończeniu pierwszego i ogromnie ciężkiego etapu zaczynamy nowy, niezmiernie długi i czasochłonny etap - etap walki o sprawność i samodzielność Szymka. Widząc ból, cierpienie dziecka i trud, wkładany w codzienną pracę, a przede wszystkim osiągane efekty, nie pozwolimy, aby zaprzepaścić cały ten trud!

Optymistycznie patrzymy w przyszłość, ale do pełni szczęścia i kontynuacji rehabilitacji potrzebny jest specjalistyczny sprzęt... Ortezy, rowerek rehabilitacyjny, elektrostymulator... Po operacji pojawił się zanik niektórych partii mięśni, inne należy wzmocnić, aby Szymuś postawił w końcu pierwsze, samodzielne i wymarzone kroki.
Szymon dzielnie walczy od rana co wieczora, po kilka godzin dziennie. Ciężko pracuje na pełnych obrotach, dając z siebie maksymalnie wszystko. Aby operacja miała sens, rehabilitacja musi być kontynuowana. Proces jest długi, a droga wyboista. Szczególnego wzmocnienia potrzebują mięśnie pośladkowe, brzucha, grzbietu i mięśnie nóżek. Musimy nauczyć je pracować, odnowić ruchy, pokazać prawidłowe wzorce. Musimy przestawić działanie mózgu, który sterował mięśniami dotychczas inaczej… Ta praca wydaje się być najtrudniejsza.
Wierzę, że Szymuś stanie się kiedyś samodzielny, że zobaczę jego pierwsze, wymarzone kroki... Aby jednak tak się stało, potrzebujemy Twojej pomocy. Bardzo proszę o wsparcie, o nadzieję na lepsze jutro…
Ewa, mama Szymona
* Kwota zbiórki jest kwotą szacunkową.
- Wpłata anonimowa10 zł
- Renata Kaszyca-Ragus100 zł
- Mateo Maciej & Ludzie o dobrym serduszku ❤️26 zł
- Wpłata anonimowa2 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
Darowizna przekazana przez skarbonkę Zbiórka urodzinowa dla Szymona
- Wpłata anonimowa50 zł