

By mimo dramatycznego początku Szymka czekało sprawne jutro!
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Aktualizacje
Szymek trafił do szpitala❗️Wciąż czeka na Twoją POMOC❗️
Kochani!
Szymon po raz kolejny jest w szpitalu! Przeszedł ciężką operację ratującą życie. Jest bardzo silny, znosząc to wszystko, z czym musi się zmierzyć.
Jednak nas jako rodziców bardzo to wszystko przerasta, dlaczego znowu musiało się tak stać. Było przecież tak dobrze, Szymek tak świetnie sobie radził na rehabilitacji.
Cieszyliśmy się każdym dniem spędzonym razem. Tak bardzo chcemy, żeby to wszystko się unormowało i żeby nasz mały wojownik wrócił do domu.

Zbliżają się 2. urodziny Szymona. Chcielibyśmy prosić, aby każdy z Was wpłacił symboliczną kwotę na rehabilitację. Aby po zakończeniu leczenia Szymek mógł wrócić na ćwiczenia i walkę o swoją sprawność.
Za dotychczasową pomoc jesteśmy bardzo wdzięczni z całego serca!
Rodzice
Wyszliśmy do domu! Szymuś potrzebuje Twojego wsparcia
Szymuś od urodzenia do 19. miesiąca swojego życia przebywał w szpitalu. Każdego dnia walczył o życie. Przeszedł wiele ciężkich operacji. Ponad 4 miesiące był na drenażach zewnętrznych, gdzie cały czas musiał przebywać w sali szpitalnej.
Nie miał możliwości wyjścia, chociażby na spacer po korytarzu szpitalnym, ograniczały go dreny, które wychodziły z jego główki. Usuwane endoskopowo miał również torbiele w mózgu. Po wielu miesiącach gdzie płyn mózgowo-rdzeniowy był prawidłowy. Założono zastawkę i mogliśmy w końcu wyjść do domu.

Szymon jest spóźniony pod każdym względem. Nie siedzi sam jeszcze, nie chodzi. Wyszliśmy do domu z lekami, które musi przyjmować na codzień, aby neuro-infekcje nie wracały i żebyśmy mogli cieszyć się sobą, nie wracając do szpitala.
Naszemu synkowi potrzebna jest bardzo kosztowna rehabilitacja neurologiczna. Koszt miesięczny wszystkich specjalistów, których potrzebuje to około 5 tysięcy zł. Jesteśmy ogromnie zdeterminowani, żeby pomóc Szymonowi, ponieważ ten mały-wielki wojownik nieraz zaskoczy nas wszystkich!
Rodzice Szymona
Z ostatniej chwili❗️
Od roku Szymon przebywa w szpitalu, jest po 20 operacjach główki związanych z jego chorobą. Potrzebne są na środki na rehabilitacje oraz turnusy.

Szymon to silny mały wojownik, nieraz nam udowodnił, że chce żyć i ma siłę do walki. A w nas rodzicach jest ogromna determinacja, aby mu w tym, jak najbardziej pomoc.

Opis zbiórki
Jestem szczęśliwą mamą 8-miesięcznego Szymonka, ale do tej pory byłam przerażona mamą, która patrzy na walkę swojego dziecka! Urodziłam zdrowe dziecko, które na moich oczach starało się przeżyć! Umierałam ze strachu i błagałam, by dał radę! Teraz kiedy mogę przytulić moje dziecko, wydaje mi się, że jestem najszczęśliwsza na świecie, choć tak naprawdę to dopiero początek walki o Szymonka!
Kiedy Szymon miał 2 miesiące, był tak delikatny i maleńki doszło do zakażenia bakterią! Sytuacja z godziny na godzinę stawała się coraz bardziej dramatyczna. Mój synek przeszedł neuroinfekcje, będąc w stanie krytycznym. Lekarze nie umieli powiedzieć, co zdarzy się w najbliższej przyszłości! Strach narastał z każdą godziną, zabierał zmysły, nie pozwalał spać ani spokojnie czekać. Te 5 tygodni walki o życie było istną udręką dla całej rodziny! Z jednej strony wiedziałam, że w każdej chwili może przyjść najgorsze, a jednocześnie łudziłam się, że będzie inaczej, że za chwile to wszystko minie jak zły sen!

Po tych wszystkich nieprzespanych nocach i łzach wylanych ze strachu i niemocy, wreszcie pojawiło się światełko w tunelu! Myśleliśmy już, że sytuacja została opanowana i będzie już tylko lepiej! Niestety, dostaliśmy kolejny cios – u synka powstało bardzo duże wodogłowie. Trafiliśmy do szpitala na neurochirurgie dziecięca, gdzie spędziliśmy 5 miesięcy, z których każdy dzień był walką o życie naszego synka! Kiedy stawaliśmy na nogi, okazywało się, że znów o wszystkim rozstrzygną najbliższe godziny.
Zapomnieliśmy, co znaczy spokój, jak wspaniały może być odpoczynek i sen. W tym czasie Szymuś przeszedł wiele skomplikowanych operacji, z których każda była dla matki ciosem prosto w serce! Kiedy wyjeżdżał z bloku operacyjnego cieszyłam się tak samo jak wtedy kiedy wydałam go na świat! Nie znaliśmy innego świata, niż ten w otoczeniu szpitalnego personelu na salach oddziałów. Nigdy nie zapomnę, jak to jest rozpaczliwie czytać informacje z twarzy lekarzy, którzy gromadzą się nad Twoim dzieckiem.

Ten koszmar trwał naprawdę bardzo długo, ale Szymuś go przetrwał, udowodnił, że siła i chęć małego życia małego życia jest silniejsza niż wszystko inne! Po 7 miesiącach wyszliśmy ze szpitala. Zaczynamy od początku, i jesteśmy spóźnieni pod każdym względem, potrzebujemy ciągłej i bardzo intensywnej rehabilitacji. Wszystkie terapie, które teraz musimy wdrożyć, są bardzo kosztowne, a to od nich zależy życie naszego dziecka, dlatego prosimy Was o pomoc.
Od tego, czy teraz staniemy na wysokości zadania, zależy całe dalsze życie naszego dziecka. Pomóżcie nam sprawić, by ten koszmar odszedł w niepamięć.
Rodzice

Kwota zbiórki jest kwotą szacunkową.
- Asia2 zł
Darowizna przekazana przez skarbonkę Lista obecności Szymonka
- Kasia1 zł
Darowizna przekazana przez skarbonkę Lista obecności Szymonka
- Ania Mania2 zł
Darowizna przekazana przez skarbonkę Lista obecności Szymonka
- Wpłata anonimowa3 zł
Darowizna przekazana przez skarbonkę Lista obecności Szymonka
- Asia3 zł
Darowizna przekazana przez skarbonkę Taca dla Szymonka
- Asia1 zł
Darowizna przekazana przez skarbonkę Lista obecności Szymonka