
Zawał zatrzymał życie mojego męża! Pomocy!
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Opis zbiórki
Każdy z nas boi się momentu, w którym poczuje się całkowicie bezradny. Zwłaszcza, gdy w grę wchodzi zdrowie i życie ukochanej osoby, gdy kilka feralnych chwil przynosi jednocześnie niedowierzanie, niepokój, szok i koszmarną walkę, która z czasem pochłania każdą chwilę naszej codzienności.
18 maja 2022 roku - zostanie w naszej pamięci już na zawsze. Mąż jest motorniczym i tego dnia podczas pracy doznał rozległego zawału serca, zatrzymania krążenia, a w konsekwencji niedotlenienia mózgu.
Akcja ratunkowa rozpoczęła się z ogromnym opóźnieniem, ponieważ mąż znajdował się cały czas w kabinie pojazdu. Osoby, które były świadkami całego zdarzenia, musiały najpierw dostać się jakoś do męża, aby następnie udzielić mu pomocy. Na szczęście, po długiej i trudnej resuscytacji udało się przywrócić krążenie. Mąż został szybko przetransportowany do szpitala, gdzie poddano go skomplikowanej operacji. Po wszystkim lekarzom udało się wybudzić go ze śpiączki.
Nic nie jest jednak takie samo jak wcześniej. Walka o zdrowie męża dopiero się zaczęła. Na ten moment Szymon, mimo, że otwiera oczy, nie jest w stanie nawiązać z nami kontaktu. Wkładamy ogrom środków i wysiłku w rehabilitację, aby mąż miał jak najlepszą, fachową opiekę i by mógł krok po kroku wracać do sprawności po koszmarze, z którym musieliśmy się zmierzyć. Chciałabym, aby najszybciej jak to możliwe, rozpoczął intensywną rehabilitację w specjalistycznym ośrodku oraz odbył niezbędne turnusy rehabilitacyjne, które wiążą się z kosztami rzędu 20-30 tys. złotych miesięcznie, stąd nasz ogromna prośba o wsparcie.
Mąż przez 30 lat nieprzerwanie pracował jako motorniczy. Przewoził przez ten czas miliony, jak nie miliardy mieszkańców, podróżnych, dzieci udające się do szkół. Niejednemu z nas swoją pracą pomógł w powrocie do domu, w drodze na spotkanie, randkę, czy rodzinne wydarzenie. Teraz to my prosimy o pomoc w powrocie ukochanego męża, taty i dziadka do domu. Nie tracimy nadziei, chcemy, by mógł stopniowo odzyskiwać sprawność, a wraz z nią dawne życie, aby mógł znów pobawić się z wnuczką, która jest oczkiem w jego głowie. O niczym innym nie marzymy tak mocno, dlatego będziemy wdzięczni za każdą pomoc!
Iwona, żona
Wpłaty
- Remigiusz10 zł
Ty musisz żyć.... Emerytowany kolega z pracy
- Piotr5 zł
Będzie dobrze
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Sylwia Szubert50 zł
- Marek50 zł