Twoje ustawienia przeglądarki są nietypowe i niektóre funkcje strony mogą działać nieprawidłowo.

Zalecamy sprawdzenie ustawień i włączenie plików cookie.

Zbiórka zakończona
Teresa Tyndorf-Sarte - zdjęcie główne

Choroba zębów zagraża mojemu zdrowiu i życiu❗️Proszę, pomóż mi❗️

Cel zbiórki: Leczenie stomatologiczne, zakwaterowanie na czas leczenia

Organizator zbiórki:
Teresa Tyndorf-Sarte, 75 lat
Kraków
Inne choroby układu oddechowego, nadwrażliwość na leki, zaćma, alergie, refluks, arytmia
Rozpoczęcie: 21 listopada 2025
Zakończenie: 8 września 2026
130 617 zł(102,32%)
Wsparło 4621 osób

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%0867499 Teresa

Cel zbiórki: Leczenie stomatologiczne, zakwaterowanie na czas leczenia

Organizator zbiórki:
Teresa Tyndorf-Sarte, 75 lat
Kraków
Inne choroby układu oddechowego, nadwrażliwość na leki, zaćma, alergie, refluks, arytmia
Rozpoczęcie: 21 listopada 2025
Zakończenie: 8 września 2026

Rezultat zbiórki

Kochani Darczyńcy, moja internetowa rodzino! ❤️

Nie mam słów, które oddałyby moją wdzięczność za to, że jesteście ze mną! Zbiórka osiągnęła 100% i dzięki temu na początku września mogłam rozpocząć leczenie w Lublinie.

Jeszcze niedawno to wszystko wydawało się zupełnie niemożliwe! Dziś łzy napływają mi do oczu, gdy przeglądam miłe słowa wsparcia od Was. Jesteście kochani!

Moje leczenie odbywać się będzie w kilku etapach, które będą rozłożone w czasie. Czeka mnie wiele bólu, stresu i lęku – ale to nieważne. Dam radę! 

Proszę, posłuchajcie mnie raz jeszcze. Chciałabym osobiście podziękować każdemu z Was. 

Kocham Was!

Z wdzięcznością,
Teresa

Aktualizacje

  • JEST CORAZ GORZEJ❗️Leczenie rozpocznie się we wrześniu, ale brakuje środków❗️Pomóż Teresie!

    Kochani,

    jestem ogromnie wzruszona tym, jak wielu z Was postanowiło mnie wesprzeć! Każdego dnia wchodzę na zbiórkę i czytam Wasze komentarze do wpłat. Wcześniej mówiłam, że nie mam nikogo – dziś wiem, że nie jestem sama. MAM WSPANIAŁĄ RODZINĘ INTERNETOWĄ! Przychodzę do Was z nowymi informacjami. Niestety nie jest mi łatwo...

    Kilka miesięcy temu kolejny raz byłam w szpitalu w kierunku zaćmy. Niestety nie mogę zostać poddana operacji. Będzie to możliwe dopiero wtedy, gdy stan zapalny zębów zostanie wyleczony. W dodatku jestem alergikiem o potężnym spektrum i w razie zagrożenia życia nie można mi podać wielu specjalistycznych leków i sterydów przeciwwstrząsowych.

    Z moimi zębami jest coraz gorzej. Porcelana spada, metal się odsłania… Lekarze mówią, że prawdopodobnie już wszędzie jest próchnica. Ale nie zdejmują koron, bo nie mam pieniędzy. Nie mogę też usunąć wszystkich zębów, bo zostałabym z niczym. Ze względu na uczulenie na nikiel, tytan, akryl i silikon, nie mogę mieć protezy. 

    Miałam robionych kilka tomografów, podobno cała moja szczęka „świeci”. Bardzo się boję… Niestety w moim mieście – Krakowie, po wielu konsultacjach lekarze uznali, że nie podejmą się leczenia. Zdaję sobie, że jestem już w podeszłym wieku, ale przecież chcę żyć i normalnie funkcjonować! Pod koronami mam potworny stan zapalny, który zagraża mojemu życiu…

    Udało mi się znaleźć klinikę w Lubinie, która jest oddalona setki kilometrów od Krakowa. Tamtejsi lekarze zapewnili mnie, że mnie nie zostawią. Że pomogą. Dzięki nim po wielu miesiącach odzyskałam nadzieję, że moja walka ma sens. 30 lipca odbyło się konsylium, specjaliści opracowali plan leczenia. Część pieniędzy ze zbiórki została już przeznaczona na pierwszy etap, który odbędzie się już na początku września. 

    Na okres co najmniej 2 tygodni będę musiała wyjechać do Lublina. Nie mam tam nikogo, nie mam pieniędzy na hotel… Ale muszę tam pojechać, bo to dla mnie ostatnia deska ratunku. Już sama podróż pociągiem to dla mnie spore wyzwanie. Nie mogę nic dźwigać, ponieważ mam rotację wszystkich kręgów wzdłuż osi i 3 dyskopatie.

    Tak bardzo się boję, że nie dam rady udźwignąć również wszystkich kosztów... Nie mam nawet 2 tysięcy złotych emerytury. A stałe opłaty pochłaniają większą jej część. Prawda jest taka, że wiele razy chciałam się poddać. Ale wtedy pojawiliście się WY. To dzięki Wam wciąż walczę.

    Jak coś się dzieje trudnego dla człowieka, czy też złego, to gdy się ktoś zjawia i zostaje przy nim, żeby go ratować, to jest to BLISKI. Wy jesteście moimi bliskimi. Bardzo Wam dziękuję za to, że jesteście. Za Waszą empatię, za wasze serca… Tak bardzo chciałabym Was uściskać! Proszę Was, z głębi mojego serca, pomóżcie mi uzbierać pozostałą kwotę na leczenie. Jestem już tak blisko… 

    Z wdzięcznością,
    Teresa

  • Leczenie musi odbyć się już, natychmiast! Prosimy o pomoc dla Teresy!

    Kochani, moja sytuacja jest nadal bardzo trudna. Staram się zmuszać do traktowania czegokolwiek „na bieżąco” – udając, że żyję codziennością. Jestem coraz słabsza, a moje leczenie musi odbyć się już, natychmiast!

    Niestety, problemy ze zdrowiem się nawarstwiają. Złe wyniki morfologii, wysoki cholesterol… Trudno sobie z tym wszystkim poradzić, zwłaszcza że od lat tak bardzo dbam o zdrowie! Aktywność fizyczna, spacery, rozsądne odżywianie… A mimo to wyniki w niektórych frakcjach, jak powiedział lekarz, są niepokojące. Specjaliści podejrzewają, że to stan związany z silnym stresem i  poczuciem ciągłego zagrożenia wynikającymi z mojego stanu zdrowia. 

    Niestety, żaden z lekarzy nie rozpocznie leczenia bez opłacenia go góry w całości. Leczenia nie da się prowadzić po jednym zębie, bo są połączone mostami po kilka razem. A stan mojej jamy ustanej jest tragiczny, co okrutnie odbija się na moim codziennym funkcjonowaniu. 

    Proszę Was o pomoc. Jesteście moją jedyną nadzieją i bez mocy Waszych dobrych serc nie dam rady zawalczyć o swoje zdrowie.

    Z wdzięcznością… Teresa

Opis zbiórki

Mam na zębach 24-letnie korony. Jesienią ubiegłego roku poczułam silny ból oraz zapach zgorzeli. W czerwcu 2025 roku, podczas pilnej wizyty w Instytucie Stomatologii, stwierdzono, że moja prawa górna piątka – połączona mostem z czwórką – obumarła, a stan zapalny zdążył już przejść do zatoki! Zaproponowano jedyne rozwiązanie w ramach NFZ: przecięcie mostu i usunięcie piątki wraz z dowieszoną szóstką.

Dla mnie byłaby to jednak katastrofa. Korony założono mi 24 lata temu po półtorarocznym leczeniu i szynowaniu stawów żuchwy – miałam wtedy liczne braki w uzębieniu, które wpływały na stawy żuchwy i powodowały problemy z kręgosłupem szyjnym oraz zawroty głowy, szczególnie po prawej stronie… właśnie tam, gdzie dziś toczy się stan zapalny. Usunięcie zęba i elementów mostu spowodowałoby ponowne zaburzenia stawów, a to bardzo zagroziłoby mojemu zdrowiu.

Teresa Tyndorf-Sarte

Jestem uczulona na metal (nikiel, nie zawsze toleruję tytan), na akryl i silikon – czyli materiały, z których wykonuje się protezy. Od września zgorzel postępuje. Lekarz powiedział, że trzeba natychmiast zdjąć wszystkie korony, wyleczyć zęby, a część z nich być może usunąć i odbudować nowymi koronami. To jedyna szansa, by zatrzymać stan zapalny i nie dopuścić do powikłań.

Niestety te zabiegi są bardzo kosztowne, a mnie na nie nie stać…

Teresa Tyndorf-Sarte

Mam prawie 75 lat. Moja emerytura jest bardzo niska. Od lat — nawet przy wsparciu MOPS-u brakuje mi pieniędzy na wykup niezbędnych leków. Żyję w ciągłym stresie, a sytuacja mnie przerasta. Wkrótce powinnam mieć operację zaćmy, ale lekarze nie mogą jej wykonać, dopóki w mojej jamie ustnej trwa stan zapalny...

Czuję się bezradna… A bardzo chciałabym jeszcze żyć normalnie, być przydatna innym, cieszyć się każdym dniem. To moja ostatnia próba – proszę o pomoc. O ludzkie serce. O szansę na dalsze życie bez bólu i strachu.

Dziękuję każdemu, kto zechce mi pomóc.
Teresa

Teresa Tyndorf-Sarte

Wybierz zakładkę
Sortuj według
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    X zł

    Udostępnij

  • Anena
    Anena
    30 zł

    Udostępnij

    Proszę nie płakać. Na pewno wszystko się uda. Niech Panią Pan Bóg błogosławi ❤️

  • Adi
    Adi
    10 zł

    Udostępnij

  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    10 zł

    Udostępnij

  • Piotr
    Piotr
    100 zł

    Udostępnij

  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    50 zł

    Udostępnij

Ta zbiórka jest zakończona, ale Teresa Tyndorf-Sarte wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj