
Równe nóżki, równe szanse – na ratunek Tymusiowi❗️
Cel zbiórki: Dwie operacje w Paley European Institute
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Cel zbiórki: Dwie operacje w Paley European Institute
Aktualizacje
Tymuś rośnie, jego nóżka nie! Coraz większe problemy...
Wciąż nie chodzi, chociaż jego rówieśnicy już dawno biegają... Bez specjalnego bucika nie jest w stanie nawet ustać – przewraca się, gdy próbuje stawać, denerwuje się, płacze...
Poza tym, że jego noga jest coraz krótsza względem drugiej, to kolana są na różnej wysokości. Tymuś próbuje paluszkami stopy sięgnąć podłogi, by ustać, ale rzadko mu się to udaje... Gdy stawia całą stopę, krzywi się automatycznie cały kręgosłup... A przecież Tymek cały czas intensywnie rośnie! Problemy będą się pogłębiać...
Operację mamy zaplanowaną na sierpień. Zostało nam pół roku. 6 miesięcy, by zebrać tę niewyobrażalną kwotę... Dla mnie to bardzo mało czasu, każdy dzień to strach, że nie uda się, że nie zdążymy...
Żeby była największa skuteczność leczenia, musimy się zdążyć z operacją! Jeśli nie zdążymy jej zrobić na czas, Tymuś już nie będzie mógł cieszyć się dzieciństwem, jak dzieci w jego wieku... Będziemy tylko wciąż powiększać koturnem do jego bucika, aż w końcu i to stanie się to już niemożliwe...
Krótsza nóżka, dla niektórych może to błahy problem. Dla mnie, mamy Tymusia, to równoznaczne z wyrokiem na całą przyszłość mojego dziecka...
Dlatego walczę i proszę o pomoc... Wierzę, że każdy rodzic to zrozumie, każdy zrobiłby to samo dla swojego dziecka... Ale ja jestem sama. A sama nie dam rady... Proszę, bądź ze mną w tej walce...Dramatyczne chwile w życiu Tymusia i jego mamy❗️
Zaraz po Świętach wydarzyło się coś, co zburzyło nasz już i tak nadszarpnięty świat... Jeszcze rano, 27 grudnia, Tymuś czuł i zachowywał się normalnie. Wieczorem, zupełnie niespodziewanie, dostał nagłego, przerażającego ataku padaczkowego!
Nie zapomnę tego nigdy... Drgawki torturowały ciało synka, jego usta stały się sine. Był bez kontaktu, oczy utkwione były na wprost, ale mnie nie widział... Nie reagował, ślina kapała mu z buźki, a z gardła wyrywał się nieregularny oddech... Byłam w szoku, w rozpaczy... Te kilkanaście sekund, w których trwał atak, było najgorszymi chwilami mojego życia! Myślałam, że Tymuś umiera!
Zadzwoniłam na pogotowie. Synek miał blisko 40 stopni gorączki! Wcześniej ani jednego znaku, że jest chory... Zabrali nas na SOR. Okazało się, że Tymka zaatakował wirus grypy!Zatrzymali nas w szpitalu. Tymek bardzo płakał, gdy zabrali go na badania. Potem długo nie mógł do siebie dojść, choć trzymałam go w ramionach... Na szczęście po podanych lekach jego stan zaczął się szybko poprawiać i wypisano nas do domu. Tych dramatycznych chwil nie zapomnę nigdy...
Obecnie wróciliśmy już do codzienności, czyli do zbiórki i do walki o operację dla Tymusia! Synek wrócił na rehabilitację, której bardzo nie lubi, ale która jest niezbędna. 3 razy w tygodniu bolesne ćwiczenia – płacze, wyrywa się... To jednak konieczne, żeby uniknąć asymetrii i innych poważnych powikłań w związku z jego wadą...
Proszę Was – pomóżcie Tymusiowi w jego nierównej walce o sprawność! Razem ją wygramy!
Opis zbiórki
Tymuś jest jeszcze malutki. Nie zdaje sobie sprawy z tego, że jego lewa nóżka jest krótsza o 3 centymetry od prawej. Nie wie też, że bez leczenia w przyszłości będzie jeszcze krótsza, co uniemożliwi mu normalne życie… Uśmiecha się najpiękniej na świecie, a mi pęka serce, bo ja wiem. Wiem, co czeka mojego synka, dlatego z całego serca proszę o pomoc! Operacja jest dla niego jedyną nadzieją, żeby uciec przed trwałym kalectwem!
O chorobie synka dowiedziałam się dopiero trzy miesiące po porodzie i był to najgorszy dzień w moim życiu. Gdy nagle ktoś mówi ci, że twoje dziecko stanie się niepełnosprawne, że czeka je ciężka droga, dużo bólu, świat się zatrzymuje. Jak to możliwe?! Przecież to nie może być prawda! Miliony myśli tłuką się po głowie. Patrzyłam na synka, który przecież wyglądał tak samo, jak dzień wcześniej. Tak samo się uśmiechał i wyciągał do mnie rączki. A jednak wszystko się zmieniło…

Hemimelia strzałkowa to bardzo rzadkie zaburzenie występujące raz na 40 000 urodzeń. U Tymka zaniepokoiło mnie asymetryczne ułożenie lewej nóżki i brak bocznej kostki w stópce, ale dopiero drugi ortopeda uświadomił mi, z jak poważną wadą przyszło nam się mierzyć… Zaczęliśmy desperacko szukać pomocy.
Promyk nadziei pojawił się w trakcie wizyty u światowej sławy ortopedy – dra Drora Paley. Lekarze z Paley European Institute obiecali "naprawić" nóżkę Tymka! Pojawiła się nadzieja, światło w tunelu naszej rozpaczy! Tymuś może mieć równe nóżki, może żyć jak jego rówieśnicy!

Niestety koszt rekonstrukcji stawu skokowego i wydłużania nogi przekracza moje możliwości finansowe… Takich operacji Tymek będzie musiał przejść kilka w okresie dorastania, bo lewa nóżka rośnie wolniej niż prawa. Koszty będą gigantyczne, ale muszę zrobić wszystko, by mój synek miał szansę!
Obecnie skrót nóżki jest już widoczny… Lada moment, wraz z pierwszymi krokami, Tymuś będzie wymagał ortezy i specjalnych bucików z podwyższeniem. Przed nim również wiele godzin ciężkiej rehabilitacji.
Pragnę tylko tego, aby mój synek miał równe szanse na rozwój, na szczęście. Właśnie dlatego zwracam się z ogromną prośbą o pomoc. Sama nie jestem w stanie uratować nóżki synka…
Mama
➡️ Licytacje – stawiamy Tymka na równe nogi! (otwiera nową kartę)
- Edyta C-Dż20 zł
Darowizna przekazana przez skarbonkę Breloki Tymusia
- Michał50 zł
Darowizna przekazana przez skarbonkę Breloki Tymusia
- Barbara Rzońca30 zł
Darowizna przekazana przez skarbonkę Breloki Tymusia
- Olaw Kowal45 zł
Darowizna przekazana przez skarbonkę Breloki Tymusia
- Magdalena Starzyńska licytacja puzzle10 zł
Darowizna przekazana przez skarbonkę Postaw TYMKA na równe nogi - licytacje