Zbiórka zakończona
Tymek Mareczko - zdjęcie główne

Najbardziej boję się, że cierpienie wróci i znów stracę synka... Pomocy!

Cel zbiórki: Nierefundowane leczenie, konsultacje medyczne

Organizator zbiórki:
Tymek Mareczko, 9 lat
Uścimów, lubelskie
Podejrzenie autoimmunologicznego zapalenia mózgu
Rozpoczęcie: 21 stycznia 2022
Zakończenie: 25 czerwca 2025
27 065 zł(16,18%)
Wsparło 401 osób

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0095919 Tymek

Cel zbiórki: Nierefundowane leczenie, konsultacje medyczne

Organizator zbiórki:
Tymek Mareczko, 9 lat
Uścimów, lubelskie
Podejrzenie autoimmunologicznego zapalenia mózgu
Rozpoczęcie: 21 stycznia 2022
Zakończenie: 25 czerwca 2025

Rezultat zbiórki

Kochani darczyńcy! Z całego serca dziękujemy za otoczenie wsparciem naszego synka 💚 To dzięki Wam Tymek mógł dalej walczyć z brutalną chorobą, której skutki odbierają samodzielność. Jesteśmy wdzięczni za każdą, nawet najmniejszą wpłatę i prosimy – trzymajcie nadal kciuki za naszego dzielnego wojownika!

Rodzice Tymka

Opis zbiórki

O diagnozę walczyliśmy 2 długie lata. Walka była bardzo trudna, ale wreszcie poznaliśmy naszego przeciwnika. Przed nami kolejny bardzo ważny etap - leczenie i walka z trudnym przeciwnikiem. 

_____

Choroba jest bezlitosna, ale jej postęp udało się zatrzymać. Znaleźliśmy specjalistów, którzy zainteresowali się naszym przypadkiem wnosząc w nasze życie ogromną nadzieję na poprawę. 

Zaczęło się od anginy - to jednak zdarzyć się może każdemu. Zwyczajna choroba doprowadziła do poważnych komplikacji. Na moich oczach stan Tymka się pogarszał. Synek przestał mówić, jego twarz zaczęła przybierać różne dziwne wyrazy, a zachowanie stało się niepokojące. Z dnia na dzień przestał jeść, często wpadał w szał. Lekarze łączyli to z przyjściem na świat rodzeństwa, ale ja czułam, że coś się dzieje. Pukaliśmy do kolejnych drzwi, przeprowadzaliśmy badania, organizowaliśmy diagnostykę, wysyłaliśmy kolejne zapytania.

Tymek Mareczko

Początkowo byliśmy skazani na całkowitą niepewność… Żaden lekarz nie był w stanie postawić konkretnej diagnozy. Wreszcie padło podejrzenie autoimmunologicznego zapalenia mózgu i Zespół PANDAS. Nogi się pode mną ugięły, bo nie byłam w stanie wyobrazić sobie, co to dla nas oznacza. Diagnostyka potwierdziła przypuszczenia lekarzy. Z jednej strony byłam przerażona, bo trudno pogodzić się z myślą, że życie dziecka już zawsze będzie definiowane przez chorobę… Z drugiej - w moim sercu znów zagościła nadzieja, bo znając przeciwnika mieliśmy szansę podjąć walkę.

Znalezienie ośrodka, w którym możliwe byłoby przeprowadzenie leczenia Tymka było trudne, bo na ten zestaw chorób nie zostało przygotowane skuteczne rozwiązanie. W pewnym momencie miałam wrażenie, że trafiliśmy na mur. Stan Tymka się pogarszał, a my prowadziliśmy nerwowe poszukiwania.Dzięki wsparciu rodzin innych dzieci i specjalistów dowiedzieliśmy się, że skuteczne w leczeniu okazują się wlewy immunoglobuliny.

Spróbowaliśmy, otrzymaliśmy kwalifikację, a Tymek od miesięcy regularnie dostaje wlewy. Jego rozwój postępuje w zadziwiającym tempie. Pod wrażeniem są nawet specjaliści, którzy współpracują z synkiem na co dzień. Leczenie daje efekty, ale każde podanie kosztuje nas ponad 25 tysięcy złotych. Przed nami co najmniej pół roku terapii, co oznacza, że walka o życie i zdrowie naszego synka została wyceniona na ogromną cenę. To kwota, której nie jesteśmy w stanie zdobyć! Potrzebujemy armii ludzi wrażliwych na krzywdę innych. Armii, która uchroni Tymka przed kolejnym załamaniem zdrowia i gwałtowym pogorszeniem.

Tymek wreszcie zaczyna mówić, robi się coraz bardziej samodzielny. Czasem mam wrażenie, że mój synek wrócił z długiej podróży… Potwornie boję się, że to, co najgorsze wróci. Ta choroba jest nieprzewidywalna, a dopóki mam nadzieję, jestem gotowa prowadzić walkę.

Pomóż mi, zanim jedyna szansa przepadnie! 
Mama

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Ta zbiórka jest zakończona, ale Tymek Mareczko wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj