Zbiórka zakończona
Waldi Grądzki - zdjęcie główne

Ta proteza to wielka nadzieja dla mojego męża! Pomóż!

Cel zbiórki: Zakup protezy

Organizator zbiórki:
Waldi Grądzki, 44 lata
Bygdoszcz, kujawsko-pomorskie
Stan po amputacji goleni prawej, krytyczne niedokrwienie kończyny dolnej, martwica palca II oraz skóry piety stopy prawej, cukrzyca typu 1, WZW typu C, stopa cukrzycowa
Rozpoczęcie: 8 września 2025
Zakończenie: 3 grudnia 2025
9650 zł(45,35%)
Wsparło 80 osób

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0838979 Waldemar

Cel zbiórki: Zakup protezy

Organizator zbiórki:
Waldi Grądzki, 44 lata
Bygdoszcz, kujawsko-pomorskie
Stan po amputacji goleni prawej, krytyczne niedokrwienie kończyny dolnej, martwica palca II oraz skóry piety stopy prawej, cukrzyca typu 1, WZW typu C, stopa cukrzycowa
Rozpoczęcie: 8 września 2025
Zakończenie: 3 grudnia 2025

Rezultat zbiórki

Kochani! 

Z całego serca dziękuję za pomoc, którą okazaliście mojemu mężowi! Dzięki Wam ma szansę znów stanąć na nogi! Niech okazane dobro wróci do Was ze zdwojoną siłą!

Z wdzięcznością,
żona Waldemara

Opis zbiórki

Jeszcze niedawno byliśmy zwyczajną rodziną, mieliśmy swoje plany, marzenia, codzienne obowiązki. Wszystko zmienił jeden miesiąc.

W lutym mój mąż, mój najlepszy przyjaciel, partner i tata naszych dzieci, trafił do szpitala. Drobny incydent na urlopie, z pozoru nic poważnego. A jednak… Powikłania okazały się dramatyczne. Lekarze podjęli decyzję o amputacji prawej nogi do podudzia. Pamiętam ten moment, jakby ktoś jednym ruchem wyrwał nam grunt spod nóg.

Mąż jest cukrzykiem, więc proces gojenia był bardzo trudny. Każdy dzień to ból, kolejne zabiegi, niepewność. Wszystkie nasze oszczędności oddaliśmy, by pomóc mu stanąć na nogi, finansowaliśmy dodatkowe zabiegi, kupowaliśmy sprzęt medyczny, którego NFZ nie refundował. I udało się, po miesiącach cierpienia mąż założył swoją pierwszą, tzw. przejściową protezę. Patrzyłam wtedy, jak stawia pierwsze kroki. To były kroki nie tylko fizyczne – to były kroki ku nadziei.

Waldemar Grądzki

Ale ta nadzieja nie trwała długo. Przejściowa proteza, która miała dawać wolność, dziś stała się kulą u nogi. Zamiast pomagać, ogranicza go i odbiera resztki sił. Potrzebna jest nowa, stała proteza, dopasowana, dzięki której odzyska samodzielność i godność.

I tu zaczyna się nasz dramat, ponieważ pieniędzy już nie ma. Od lipca mąż nie ma żadnych środków do życia, skończyło się chorobowe, a PFRON poinformował, że w tym roku nie ma już funduszy. Wszystko spadło na mnie, utrzymanie domu, dzieci i ciągła walka o to, by nie zabrakło na podstawowe potrzeby.

Dlatego dziś, choć to dla mnie bardzo trudne, proszę Was o pomoc. Pomóżcie nam postawić mojego męża na nogi. Pomóżcie mu odzyskać niezależność i wiarę, że po tym wszystkim jeszcze może żyć jak dawniej. Każda złotówka to cegiełka, która przybliża nas do tego celu. Każde dobre słowo to otucha w tej trudnej drodze. Proszę Was z całego serca, bądźcie z nami w tej walce.

Żona Waldemara

Wpłaty

Sortuj według

Ta zbiórka jest zakończona, ale Waldi Grądzki wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj