

Waldi Grądzki, 44 lata
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
Wesprzyj Waldemara!
Mój najlepszy przyjaciel, partner i tata naszych dzieci, trafił do szpitala. Drobny incydent na urlopie, z pozoru nic poważnego. A jednak… Powikłania okazały się dramatyczne.
Lekarze podjęli decyzję o amputacji prawej nogi do podudzia. Pamiętam ten moment, jakby ktoś jednym ruchem wyrwał nam grunt spod nóg. Mąż jest cukrzykiem, więc proces gojenia był bardzo trudny. Każdy dzień to ból, kolejne zabiegi, niepewność. Wszystkie nasze oszczędności oddaliśmy, by pomóc mu stanąć na nogi, finansowaliśmy dodatkowe zabiegi, kupowaliśmy sprzęt medyczny, którego NFZ nie refundował. I udało się, po miesiącach cierpienia mąż założył swoją pierwszą, tzw. przejściową protezę. Patrzyłam wtedy, jak stawia pierwsze kroki. To były kroki nie tylko fizyczne, to były kroki ku nadziei. Ale ta nadzieja nie trwała długo. Przejściowa proteza, która miała dawać wolność, dziś stała się kulą u nogi. Zamiast pomagać, ogranicza go i odbiera resztki sił.
Dlatego dziś, choć to dla mnie bardzo trudne, proszę Was o pomoc. Pomóżcie nam postawić mojego męża na nogi. Pomóżcie mu odzyskać niezależność i wiarę, że po tym wszystkim jeszcze może żyć jak dawniej.
Żona Waldemara
- Janusz i Ewa250 zł
Darowizna przekazana na zbiórkę Zakup protezy
- Michał50 zł
Darowizna przekazana na zbiórkę Zakup protezy
- 50 zł
Darowizna przekazana na zbiórkę Zakup protezy
- Wpłata anonimowa300 zł
Darowizna przekazana na zbiórkę Zakup protezy
- Wpłata anonimowa40 zł
Darowizna przekazana na zbiórkę Zakup protezy