

Choroba wróciła jeszcze silniejsza❗️Ulga w cierpieniu dla Michasia – o to walczymy!
Cel zbiórki: Badanie WES i wózek inwalidzki
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
Cel zbiórki: Badanie WES i wózek inwalidzki
Opis zbiórki
Mały Michałek przeszedł więcej, niż niejeden dorosły. Walczy wytrwalej, niż większość z nas. Los jednak go nie oszczędza... Nieuleczalna choroba sprawia, że rodzice Michasia każdego dnia walczą o sprawność i zdrowie synka. Potrzebują pomocy dobrych ludzi, bo wydatki są ogromne...
Rodzice:
Michałek urodził się we wrześniu 2016 roku. Z powodu niedotlenienia pierwsze godziny życia spędził pod namiotem tlenowym. Od samego początku borykał się ze wzmożonym napięciem mięśniowym.
W wieku 2,5 roku pojawił się pierwszy napad padaczki. Szybko okazało się, że jest to padaczka lekooporna...

Synek w styczniu przeszedł wielogodzinną, skomplikowaną operację mózgu w Klinice Schön w Vogtareuth w Niemczech. W efekcie wycięto główne ognisko padaczki oraz odłączono pozostałą część półkuli prawej od lewej. Niestety, w badaniu histopatologicznym wyciętego odcinka wykryto stany zapalne mózgu, które odpowiadają za przenoszenie nawet minimalnych wyładowań, stąd burza w jego mózgu trwa nadal!
Ataki przychodzą niespodziewanie i czasem są tak silne, że jest potrzebna hospitalizacja. Każdy napad bardzo wyniszcza synka i musi ciężko pracować, żeby dogonić swoich rówieśników w rozwoju.
Michaś nadal przyjmuje trzy leki przeciwpadaczkowe. Po konsultacji z neurologiem została podjęta decyzja o kolejnym pobycie w szpitalu i podaniu wlewów ze sterydów. Było to w sierpniu. Synek zmienił się po tym nie do poznania... Jest bardzo agresywny, szczypie, gryzie, często wpada w histerię. No i ataki... Bardzo się nasiliły, jest gorzej, niż było przed operacją!
W październiku mamy kolejny raz stawić się z synkiem w szpitalu, lekarze chcą spróbować podać wlewy z immunoglobulin. Boję się, że i one podziałają nie tak, jak powinny. Nie wiem już co zrobić, żeby Michaś nie cierpiał, każde wyjście napawa lękiem, że będzie jeszcze gorzej...

Lekarz zasugerował, aby powtórzyć badania genetyczne. Ma wątpliwości co do rzetelności wyników, które już robiliśmy. Jednak to ogromne koszty...
Michaś przez leki i sterydy bardzo przytył, nie mieści się w standardowe spacerówki. Kiedy dostaje napad padaczki, bardzo ciężko jest nam donieść go w bezpieczne miejsce. Wtedy niezbędny jest wózek. Niestety to kolejne koszty, które przerażają...
Misiu to bardzo żywotne dziecko, chodzi samodzielnie, nie mamy szans dostać pomocy finansowej od państwa przy zakupie wózka inwalidzkiego. Bo tylko taki wózek spełnia wymagania co do jego wagi...
Prosimy o pomoc każdego, do kogo dotarł nasz apel. Patrzenie na katorgę synka to dla nas, rodziców, niewyobrażalne cierpienie. Jednak jeszcze gorsza jest wizja przyszłości bez leczenia… Cały czas mamy nadzieję na lepsze jutro. Dlatego z całego serca prosimy, pomóż uratować naszego synka...
Rodzice
- Maciej Zaborowski66 zł
licytacja koszulka biegowa
- Wpłata anonimowa10 zł
- Alicja Kubiak70 zł
Licytacja Kawiarenka Entchantimals
- Wpłata anonimowa15 zł
- Michalina Bartniczak20 zł
- Kira50 zł