Nikodem Kastelik - zdjęcie główne

Nikodem Kastelik, 20 miesięcy

Czechowice-Dziedzice, śląskie
Guz nadnercza lewego - neuroblastoma, stan po usunięciu nadnercza, ostre uszkodzenie nerek w mechanizmie przednerkowym (AKI), przerzut na węzły chłonne i wznowa, przerzut do szpiku i kości
Wspieraj jednorazowo lub co miesiąc
Wybierz kwotę wsparcia.
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0934752
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%0934752 Nikodem

Stała pomoc

19 wspierających co miesiąc
Regularne wsparcie daje Nikodemowi poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji.
Dowiedz się więcej o Stałej Pomocy
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc
  • Justyna
    Justynawspiera już 5 miesięcy
  • Anita
    Anitawspiera już 4 miesiące
  • Joanna Klonowska
    Joanna Klonowskawspiera już 4 miesiące
  • Tomasz Grzegorzyca
    Tomasz Grzegorzycawspiera już 4 miesiące
  • KT
    KTwspiera już 4 miesiące
  • Anonimowy Pomagacz
    Anonimowy Pomagaczwspiera już 3 miesiące
Czechowice-Dziedzice, śląskie
Guz nadnercza lewego - neuroblastoma, stan po usunięciu nadnercza, ostre uszkodzenie nerek w mechanizmie przednerkowym (AKI), przerzut na węzły chłonne i wznowa, przerzut do szpiku i kości

Mały Nikoś potrzebuje pomocy!

Nasz synek w pierwszych tygodniach życia był okazem zdrowia – nic nie zapowiadało dramatu, który nastąpił później. Pod koniec piątego miesiąca trafiliśmy do szpitala z powodu gorączki i niepokojąco spuchniętego ciemiączka.

Przyjęto nas na oddział. Zrobiono USG główki i brzuszka – bardziej na wszelki wypadek niż z realnym podejrzeniem czegoś poważnego. 

Niestety kolejne badania przyniosły mrożącą krew w żyłach diagnozę, taką, której nikt z nas się nie spodziewał – guz w lewym nadnerczu. Trzeba było działać natychmiast. 12 sierpnia 2025 roku nasz synek przeszedł operację usunięcia guza wraz z nadnerczem. 

We wrześniu wykonano badanie MIBG – nic nie wykazało. Pojawiła się nadzieja. Niestety w październiku wyniki z krwi zaczęły budzić niepokój – wskaźniki nowotworowe miały tendencję wzrostową. 20 października usłyszeliśmy ostateczną diagnozę: neuroblastoma z amplifikacją MYCN – bardzo agresywna postać. Oznacza to, że guz ma charakter wysokiego ryzyka i jest genetycznie predysponowany do szybkiego wzrostu. Może być oporny na leczenie... Tak właśnie się stało.

Mimo wdrożonej bardzo silnej chemioterapii stan Nikosia nie poprawiał się tak, jak oczekiwaliby lekarze. Szybko okazało się, że choroba postępuje – pojawiła się progresja węzłów chłonnych. Następnie przerzuty do szpiku oraz kości.

Pewnego dnia usłyszeliśmy od lekarzy w Polsce, że skończyły się możliwości leczenia naszego synka. Nikosia skazano na powolną śmierć w hospicjum. Nie mogliśmy się z tym pogodzić, dlatego szukaliśmy pomocy wszędzie, nawet za granicą.

Nadzieję dali nam specjaliści z kliniki SJD w Barcelonie. Przeanalizowali dokumentację oraz najnowsze wyniki badań Nikosia i dali nam zielone światło. Rzuciliśmy wszystko i jak najszybciej wylecieliśmy do Hiszpanii. Już rozpoczęliśmy terapię.

Dzięki dotychczas zebranym środkom jesteśmy w stanie zapewnić Nikosiowi leczenie za granicą. Nie wiemy jednak, co przyniesie nam przyszłość, czy koszty leczenia wzrosną. Musimy być gotowi na każdy scenariusz. Dlatego pozostawiamy otwarte subkonto. Wasze wsparcie odciąży nas w opłaceniu dalszych wizyt specjalistycznych, terapii i rehabilitacji, która pomoże Nikosiowi wrócić do sprawności. 

Patrycja i Mateusz – rodzice Nikosia

Wybierz zakładkę
Sortuj według