Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

12 lat i guz mózgu - ostatnia szansa na życie❗️Musimy uratować Olusia!

Olek Koszelenko
Pilne!

12 lat i guz mózgu - ostatnia szansa na życie❗️Musimy uratować Olusia!

534 621,00 zł ( 83,09% )
Brakuje: 108 784,00 zł
Wsparło 17680 osób

Wpłać wysyłając SMS

Numer 72365
Treść 0144535
Koszt 2,46 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz

Przekaż mi podatku

Numer KRS 0000396361
Cel szczegółowy 1% 0144535 Olek
Cel zbiórki:

ratowanie życia: leczenie ostatniej szansy w Turcji

Organizator zbiórki: Fundacja Siepomaga
Olek Koszelenko, 12 lat
Kijów
Guz mózgu - pineoblastoma
Rozpoczęcie: 13 Sierpnia 2021
Zakończenie: 19 Lutego 2022

Aktualizacje

Oluś walczy o życie❗️Przed nim kolejne cykle chemii... Ratunku!

Jesteśmy na onkologii, gdzie trwa nasza dramatyczna walka z guzem mózgu. Walka o to, by życie Olusia nie skończyło się w wieku 12 lat... Jest ciężko, chwilami bardzo... Żadne dziecko nie powinno tak cierpieć. Żaden rodzic nie powinien patrzyć na to, jak jego dziecko gaśnie...

Mamy dwie wiadomości - dobrą i, niestety, złą...

Dobra to taka, że leczenie zaczęło działać. Są bardzo dobre efekty i - choć boję się o tym mówić, żeby nie zapeszyć - choroba ustępuje! Synek ma siłę i chęć do nauki. Przez ostatnie 2 lata nawet nie było o tym mowy...  W oczach Olka znów pojawił się blask. Marzy, że już niedługo będzie mógł wrócić do szkoły i cieszyć się każdym dniem, bo po prostu będzie żył...

Niestety jest też zła wiadomość. Codzienność, o której marzy Olek, prędko nie zastąpi... Lekarz prowadzący zalecił kontynuować leczenie jeszcze o kolejny rok. Z tego powodu musimy zwiększyć kwotę zbiórki.

Olek Koszelenko

To dzięki Fundacji Siepomaga oraz Wam - Darczyńcom, wirtualnym ciociom i wujkom mojego synka, dzięki Waszemu wsparciu i temu, że przekazujecie pieniądze na leczenie - Olek może przechodzić kolejne cykle chemii i kontynuować leczenie. Bardzo prosimy o dalsze wsparcie i pomoc, nie zostawiajcie nas w połowie drogi, nie możemy stracić tej szansy... Musimy wygrać wojnę o życie Olka!

Kochani Anioły, z całego serca dziękuję za wsparcie finansowe, za wszystkie modlitwy i dobre słowa, za to, że w ciężkich chwilach podnosiliście nas na duchu!! Wszystko to daje nadzieję i siłę do dalszej walki. Prosimy, jeśli tylko chcecie i możecie, bądźcie z nami dalej i pomóżcie mi uratować mojego synka. On ma 12 lat... To nie czas, by umierać!

Mama

Opis zbiórki

Boimy się zasypiać, boimy się budzić, bo nie wiemy, w jakiej rzeczywistości przyjdzie nam przeżywać kolejny dzień... Czy nasze dziecko będzie żyć, czy choroba raz na zawsze boleśnie zabierze go z tego świata? Oluś, nasz syn, ma tylko 12 lat. Od ponad dwóch walczy z guzem mózgu... Straszny przeciwnik, jakim jest nowotwór, próbuje nam odebrać nasz najdroższy skarb. Nie poddajemy się, walczymy o synka z całych sił... Nie możemy przerwać leczenia, bo to będzie oznaczać po prostu koniec!

W marcu 2019 roku Oluś żył jeszcze jak zwykły, zdrowy 10-letni chłopiec. Chodził do szkoły, miał mnóstwo kolegów, był pełen energii i ciekawy świata. A potem nagle zaczął wymiotować... Bolała go głowa. Najpierw myśleliśmy, że to stres, potem - że to uporczywa infekcja. Kiedy ból głowy i wymioty nie ustępowały, pojawił się potworny strach... Wezwaliśmy karetkę. Pogotowie zabrało synka i nas do szpitala, a tam po prostu zawalił się nasz świat.

Olek Koszelenko

Guz mózgu... Druzgocące wieści, a wraz z nimi otępienie, morze wylanych łez. W głowie Olusia był nowotwór, zalążek potwornej choroby, która u tylu dzieci kończy się tym, co najgorsze - śmiercią... Wiadomość o tym zniszczyła cały nasz bezpieczny świat. Jeszcze przed chwilą byliśmy szczęśliwą rodziną, mieliśmy zdrowego syna, cudowną córeczkę, nic więcej nie potrzebowaliśmy do szczęścia. Jak się później okazało - nic, poza zdrowiem...

Kolejne badania potwierdziły najczarniejsze obawy - nowotwór złośliwy, pineoblastoma, chyba najgorsza z możliwych diagnoz. Gdy odebraliśmy kartkę z wynikami, czuliśmy się, jakbyśmy trzymali w dłoniach wyrok śmierci na nasze dziecko... Gdybyśmy tylko mogli, zabralibyśmy tę chorobę, sami przeżyli to cierpienie, ten ból i strach. Oddalibyśmy swoje życie, żeby tylko życie naszego synka mogło trwać...

Olek Koszelenko

Zapach szpitala to dla nas przeraźliwego strachu - tego o życie dziecka. Dni i noce zaczęły zlewać się w jedno. Czas mijał, nie liczyło się nic poza naszym synem... Oluś przeszedł dwie operacje mózgu, usunięcie przerzutów z kręgosłupa, 11 cykli chemioterapii i radioterapię. Wtedy jeszcze była z nami nadzieja, która dawała Olkowi siłę, która powodowała, że nawet podczas chemii czasem się uśmiechał, była niczym światło, które rozświetla mrok... Nadzieja, która zgasła.

Na początku leczenie wydawało się być skuteczne, guz zmniejszał się... Potem okazało się, że synek był leczony nieodpowiednim protokołem. Pojawiły się powikłania, Olek stracił czucie w nogach, znaleziono przerzuty w szpiku kostnym... Lekarze na Ukrainie, skąd jesteśmy i w Rosji, do której pojechaliśmy szukać ratunku, rozkładali tylko ręce, mówiąc, że jest to bardzo trudny przypadek, spodziewać się możemy jedynie na cud...

Olek Koszelenko

Zaczęliśmy szukać pomocy za granicą. Lekarze ze szpitala w Stambule, dokąd jeździ wiele ukraińskich dzieci, po rozpatrzeniu przypadka Olka na konsylium zobaczyli dla synka jeszcze szansę. By walczyć o życie dziecka, wywróciliśmy do góry nogami własne... Od maja 2020 jesteśmy w tureckim szpitalu, gdzie synek miał robione naświetlanie mózgu oraz szpiku kostnego, przeszedł też 6 cykli chemii. Zaplanowano jeszcze 12 cykli; niestety chemia była tak agresywna, że zagrażała życiu synka... Lekarze zastosowali inne leczenie, łagodniejsze, ale równie skuteczne.

Oluś rozpoczął już leczenie, szpital wystawił nowy kosztorys - wstępnie na pół roku. Bardzo się boimy, bo wiemy, że to ostatnia szansa na ratunek dla naszego synka. Leczenie wiąże się z ogromną kwotą pieniędzy, ale czy jest coś cenniejszego niż życie własnego dziecka?! Jesteśmy zrujnowani finansowo 2-letnią walką, cała nadzieja w tym, że nieznajomi o wielkich sercach nie dadzą umrzeć naszemu synkowi! Błagamy o pomoc, o wsparcie w ratowaniu naszego Olka!

Rodzice Olusia

534 621,00 zł ( 83,09% )
Brakuje: 108 784,00 zł
Wsparło 17680 osób

Wpłać wysyłając SMS

Numer 72365
Treść 0144535
Koszt 2,46 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz

Przekaż mi podatku

Numer KRS 0000396361
Cel szczegółowy 1% 0144535 Olek

Pomóż mi nagłośnić zbiórkę

Baner na stronę

Obserwuj ważne zbiórki