Agnieszka Derylak - zdjęcie główne

By moje córeczki na następny Dzień Matki przyszły do mnie, a nie na mój grób

Cel zbiórki: Immunoterapia car T-cell - terapia ostatniej szansy, leczenie, sprzęt, dojazdy

Organizator zbiórki:
Agnieszka Derylak, 38 lat
Leżajsk, podkarpackie
CHŁONIAK DLBCL postać białaczkowa
Rozpoczęcie: 14 czerwca 2021
Zakończenie: 5 lipca 2021
1 347 990 zł(126,71%)
Wsparło 19 405 osób

Cel zbiórki: Immunoterapia car T-cell - terapia ostatniej szansy, leczenie, sprzęt, dojazdy

Organizator zbiórki:
Agnieszka Derylak, 38 lat
Leżajsk, podkarpackie
CHŁONIAK DLBCL postać białaczkowa
Rozpoczęcie: 14 czerwca 2021
Zakończenie: 5 lipca 2021

Aktualizacje

  • Aktualizacja kwoty zbiórki❗️

    Kochani, wiemy, jak dla Agnieszki ważny jest czas. Każdy dzień to ogromna, heroiczna walka z nowotworem. Leczenie jest koszmarnie drogie, ale to ostatnia szansa na to, by wygrać walkę o życie. 

    Czasami walka kończy się za wcześnie, ale dobro raz wypuszczone w świat, może wrócić ze zdwojoną siłą! Dzięki decyzji rodziny Kasi (otwiera nową kartę), o przekazaniu środków, możemy dzisiaj zmniejszyć kwotę zbiórki Agnieszki. 

    Z całego serca dziękujemy wszystkim, który wspierają walkę Agi. Dziękujemy rodzinie Kasi, że w tych najtrudniejszych momentach myślą o innych. 

Opis zbiórki

Błagam o pomoc, bo nie mam sił, by samodzielnie wygrać tę walkę! Chcę żyć dla moich córeczek, chce być dla nich matką, a nie wspomnieniem! Chce mi się płakać, kiedy słyszę, że została mi właściwie jedna szansa. Jeśli teraz się nie uda, wszystko stracone… Bez Waszej pomocy młodsza córka nie będzie nawet mnie pamiętała – zniknę z jej życia, w chwili kiedy mama jest tak bardzo potrzebna!

Jeszcze tak niedawno wiodłam całkiem normalne, zwyczajne życie, które kochałam i cieszyłam się każdą chwilą. Wymarzony mały domek kupiony na kredyt, praca, którą bardzo lubiłam i to, co najważniejsze – kochający Mąż i dwie wspaniałe Córeczki, które były i są naszym największym szczęściem. My pracowaliśmy, starsza córka zaczęła szkołę, a młodsza przedszkole.

Mój niepokój wzbudziły bóle stawów, ale wtedy nie przeczuwałam, że to może być coś tak poważnego. Ból się nasilał, nie dawał mi spać, do tego doszło osłabienie. W ciężkim stanie trafiłam do szpitala – diagnoza była bezlitosna: CHŁONIAK DLBCL postać BIAŁACZKOWA. Rozpoczęłam walkę z tym potworem. Przeszłam 8 kursów chemioterapii, które bardzo mnie osłabiły, ale choroba niestety szybko powróciła. Zaczęłam drugą linię leczenia – trzy kursy bardzo ciężkiej chemii, która spowodowała wycofanie choroby i zakwalifikowanie mnie do autoprzeszczepu. Obecnie jestem 12 tygodni po autoprzeszczepie i choroba znów wróciła i nadal mnie wyniszcza.

Agnieszka Derylak

Nigdy nie obnosiłam się ze swoją chorobą, zamknięta w domu dochodziłam do siebie po chemioterapii i przygotowywałam się do następnej. Za wszelką cenę pragnęłam dać dzieciom namiastkę normalności i spokoju, być z nimi, rozmawiać, czytać bajki na dobranoc, budować z klocków – nawet ostatkiem sił.

Teraz moje córeczki patrzą, jak nowotwór zabiera ich mamę, jak na całe tygodnie znikam w szpitalu, do którego nikt nie ma wstępu. Moim obowiązkiem jest dawać im oparcie, spędzać czas, brać na siebie ich troski i dzielić się radościami. Tymczasem nie mam siły, by wstać z łóżka... Bez leczenia moje godziny są policzone, dlatego tak bardzo błagam Was o pomoc!

Agnieszka Derylak

Moja walka z chorobą trwa już 20 miesięcy. Obecnie jedyną szansą na wyleczenie jest dla mnie terapia CAR-T-cells, jednak jej cena przekracza wszelkie nasze możliwości finansowe - moje życie zostało wycenione na 1,5 miliona złotych! Ja tak bardzo chcę żyć, chcę być mamą dla moich Córeczek, chcę by młodsza mnie jeszcze pamiętała.  Moim marzeniem jest pójść z nimi na plac zabaw, na spacer, trzymać za rączkę przed snem i dać buziaka na dobranoc. Obydwie mówią, że nikt nie potrafi tak przytulać, jak Mama – ja tak bardzo chcę je przytulać, chcę mieć szansę być dla nich Mamą.

Dlatego bardzo proszę wszystkich o pomoc. Nie pozwólcie, by choroba zabrała moim dziewczynkom m mamę – one są jeszcze takie małe i tak bardzo mnie potrzebują. Wiem, że kwota do zebrania jest ogromna, ale daje mi szansę – ostatnią szansę na Życie. By dzieci na następny Dzień Matki przyszły do mnie, a nie na mój grób …

Błagam - pomóż mi!

Agnieszka

–––––––––––––

Licytacje dla Agnieszki! –> KLIK (otwiera nową kartę)

Historia Agnieszki w TVP3 Rzeszów –> KLIK (otwiera nową kartę)

Wybierz zakładkę
Sortuj według