Katarzyna Domanowska - zdjęcie główne

Bardzo mało czasu, by pokonać śmierć❗️Ratujmy życie Kasi - żony i mamy!

Cel zbiórki: ratowanie życia: terapia Car-T Cell w walce z nowotworem

Organizator zbiórki:
Katarzyna Domanowska, 45 lat
Nowe Babice, mazowieckie
Chłoniak DLBCL
Rozpoczęcie: 14 maja 2021
Zakończenie: 11 czerwca 2021
398 593 zł(23,75%)
Wsparło 7567 osób
Spoczywaj w pokoju

Cel zbiórki: ratowanie życia: terapia Car-T Cell w walce z nowotworem

Organizator zbiórki:
Katarzyna Domanowska, 45 lat
Nowe Babice, mazowieckie
Chłoniak DLBCL
Rozpoczęcie: 14 maja 2021
Zakończenie: 11 czerwca 2021

Kasia jest już tam, gdzie nie ma cierpienia... Odeszła, zasypiając snem wiecznym. Pozostawiła pogrążona w bólu rodzinę. Mężowi i dzieciom Kasi składamy najszczersze wyrazy współczucia z powodu ich straty i łączymy się z nimi w bólu.

Wieczny odpoczynek racz Jej dać, Panie... [*]

Pewne walki przegrane są tylko pozornie, bo dobra, które wyruszyło w świat, nie da się jednak zatrzymać...  Rodzina Kasi w najtrudniejszych chwilach życie pomyślała o innych potrzebujących. Środki, których Kasia nie zdążyła wykorzystać na leczenie, decyzją jej rodziny i Zarządu Fundacji Siepomaga zostały przeznaczone na ratowanie życia innej podopiecznej - Agnieszki (otwiera nową kartę), dla której terapia Car T-Cell również jest terapią ostatniej nadziei. Dziękujemy za tę szansę.

Aktualizacje

  • Pilne❗️Walczymy o życie Kasi - TYLKO 9 dni na ratunek!

    Mamy dwie wiadomości. Dobrą i złą…

    Dobra to taka, że udało nam się kupić Kasi trochę czasu – przed nią badania w Poznaniu i pobranie materiału do Car T-Cell. Zbiórka miała trwać do zeszłego w piątku, mamy 2 tygodni więcej – zostało jeszcze parę dni…

    Zła wiadomość to taka, że Kasia tego czasu nie ma. Jej stan pogarsza się, nowotwór rośnie w siłę… Car T-Cell to ostatnia szansa na ratunek!

    Do zebrania wciąż ogromna kwota pieniędzy i tylko 9 dni, by ocalić życie!

    Dziękujemy Ci za wszystko, co robisz do tej pory i prosimy – bądź dalej z nami, uratuj życie Kasi…

Opis zbiórki

BARDZO PILNE! Mamy dramatycznie mało czasu, by uratować życie Kasi - ukochanej żony, mamy dwójki dzieci... Leczenie, będące jedyną szansą na ratunek, powinno zacząć się już za 2 tygodnie! Uciekają cenne minuty, a do uzbierania gigantyczna kwota pieniędzy... Przeczytaj, udostępnij, przyłącz się do nas - tylko razem możemy uratować to życie!

Przemek, mąż Kasi, prosi o Twoją pomoc:

To pierwszy raz, kiedy tak bardzo się boję. Boję się utraty ukochanej kobiety, której przyszło walczyć o życie. Wiem już, że kwota do zebrania jest ogromna, jednak na szali stoi nasza dalsza wspólna przyszłość, zdrowie i życie mojej Kasi! 

Kasia jest najwspanialszą osobą, jaką znam, mamą dwójki naszych dzieci - Patryka i Zuzi. Dziś jej życie jest w niebezpieczeństwie. Stajemy do walki o wszystko, w której znaczenie ma każdy dzień, każda minuta...

Ponad rok temu usłyszeliśmy diagnozę, która odbierała wszelką nadzieję - nowotwór, chłoniak. Był kwiecień 2020 roku. Kasia od jakiegoś czasu źle się czuła... Dokuczał jej uporczywy kaszel, gorączkowała, była słaba. Gdy w kwietniu trafiła do szpitala, lekarze podejrzewali zakażenie koronawirusem... Okazało się, że ma obustronne zapalenie płuc.

Katarzyna Domanowska

27 kwietnia dostałem telefon ze szpitala, że stan Kasi jest krytyczny, agonalny... Szok, przerażenie. Nowotwór - ta brutalna prawda sprawiła, że w jednej sekundzie znaleźliśmy się na samym środku onkologicznego ringu. Kasia od razu dostała chemioterapię, zaczęła czuć się lepiej, wróciła nadzieja. Niestety - nowotwór okazał się silniejszy... Po drugiej chemii lekarze wiedzą już, że Kasi trafił się straszny przeciwnik - chłoniak odporny na chemię.

Wiedzieliśmy, że razem podejmiemy tę walkę, że będę przy żonie w każdym możliwym momencie, by wspierać ją i dodawać wiary w to, że przejdziemy przez to wspólnie. Mimo podania dwóch linii chemioterapii choroba wciąż postępuje. Wraz z dziećmi bardzo boimy się o życie Kasi. Chcemy zrobić wszystko, by je ratować!

Mając na uwadze stan zdrowia żony, szpital w Warszawie zgłosił Kasię na terapię Car-T Cell, realizowaną w Poznaniu. To ostatnia i jedyna szansa na wyleczenie. Inne metody co najwyżej kupią Kasi czas, dadzą być może parę lat... Car-T Cell to nadzieja, że przed Kasią jeszcze długie życie, że zostanie ze mną i z dziećmi!

Lekarze mówią, że trzeba działać natychmiast, liczy się każdy dzień. Leczenie miało rozpocząć się 19 maja, ale Kasia ma kiepskie wyniki - dostaje lekką chemię, żeby jej stan się polepszył. Mamy 2 tygodnie, by ratować życie... Kwota do zebrania jest ogromna, może nam się udać tylko dzięki ludziom o wielkich sercach...

Proszę, pomóż mi ratować życie mojej żony!  Nie chcę jej stracić! Dzieci i ja tak bardzo ją kochamy...

Przemek - mąż Kasi

Wybierz zakładkę
Sortuj według