Zbiórka zakończona
Yelisei (Jelisej) Chvarkou - zdjęcie główne

16 lat i RAK kości❗️Jestem Eliasz i proszę Cię o ratunek❗️

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja po złośliwym nowotworze kości

Organizator zbiórki:
Yelisei (Jelisej) Chvarkou, 17 lat
Gomel
Kostniakomięsak kości piszczelowej lewej
Rozpoczęcie: 30 sierpnia 2024
Zakończenie: 1 grudnia 2024
558 510 zł(100,23%)
Wsparło 11 797 osób

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0282012 Yelisei

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja po złośliwym nowotworze kości

Organizator zbiórki:
Yelisei (Jelisej) Chvarkou, 17 lat
Gomel
Kostniakomięsak kości piszczelowej lewej
Rozpoczęcie: 30 sierpnia 2024
Zakończenie: 1 grudnia 2024

Rezultat zbiórki

"Dziękuję" to za mało... Co mogę powiedzieć w obliczu najcenniejszego daru, jaki mogłem otrzymać - szansy na życie?  Mogę żyć... Mogę mieć nadzieję, że zostanę tu dłużej niż tylko przez 16 lat...

Jestem już po operacji, która odbyła się 28 października. Trwała ponad 4 godziny... Rozcięli mi całą nogę od kolana prawie do stopy, usunęli wiele tkanki objętej stanem zapalnym, wysłali ją do analizy i wymienili większość implantu.

Mam już wyniki badań i okazało się, że nie ma komórek rakowych, nie ma raka!!! To był tylko stan zapalny, a ja jestem w remisji! Mam w oczach łzy, ale tym razem nie płaczę z rozpaczy i strachu...  Dzięki Tobie i Fundacji Siepomaga stało się możliwy cud, jakim jest moje wyzdrowienie, za co Ci raz jeszcze serdecznie dziękuję.

Udało się w terminie przeprowadzić operację, udało się przejść leczenie w terminie i udało mi się wygrać. W walce z tą chorobą najcenniejszą rzeczą jest czas i udało się!!!

Mam serce przepełnione wdzięcznością i odwagą. Będę żyć! Daliśmy radę! Bo przecież Razem wielką mamy MOC!

Dziękuję Ci z całego serca za uratowanie mojego życia.

Eliasz

Yelisei Chvarkou

Aktualizacje

  • 100% na zbiórce to szansa na moje życie❗️Dziękuję za Twoją pomoc!

    "Dziękuję" to za mało... Co mogę powiedzieć w obliczu najcenniejszego daru, jaki mogłem otrzymać - szansy na życie?  Mogę żyć... Mogę mieć nadzieję, że zostanę tu dłużej niż tylko przez 16 lat...

    Jestem już po operacji, która odbyła się 28 października. Trwała ponad 4 godziny... Rozcięli mi całą nogę od kolana prawie do stopy, usunęli wiele tkanki objętej stanem zapalnym, wysłali ją do analizy i wymienili większość implantu.

    Mam już wyniki badań i okazało się, że nie ma komórek rakowych, nie ma raka!!! Jestem w remisji! Dzięki Tobie i Fundacji Siepomaga stało się to możliwe, za co Ci raz jeszcze serdecznie dziękuję.

    Udało się w terminie przeprowadzić operację, udało się przejść leczenie w terminie i udało mi się wygrać. W walce z tą chorobą najcenniejszą rzeczą jest czas i udało się!!!

    Mam w oczach łzy, ale tym razem nie płaczę z rozpaczy i strachu... Tym razem mam serce przepełnione wdzięcznością i odwagą. Udało się. Daliśmy radę! Bo przecież Razem wielką mamy MOC!

    Dziękuję Ci z całego serca za uratowanie mojego życia.

    Eliasz

     

    Yelisei Chvarkou

  • ❗️2% do końca zbiórki Eliasza - po raz ostatni proszę o wsparcie, by pokonać RAKA❗️

    Ledwo powstrzymuję łzy... Na mojej zbiórce już prawie 100%. Zostało już tak niewiele, 2% do końca... Twoje serce daje mi szansę na życie. Jestem wzruszony tym, ile osób poruszył mój los - zwykłego 16-latka...

    Jestem już po operacji, która odbyła się 28 października. Trwała ponad 4 godziny... Rozcięli mi całą nogę od kolana prawie do stopy, usunęli wiele tkanki objętej stanem zapalnym, wysłali ją do analizy i wymienili większość implantu.

    Pierwsze dni były naprawdę ciężkie, ale z każdym tygodniem jest lepiej.

    Yelisei Chvarkou

    Teraz czekamy na wyniki i to jest naprawdę stresujące, bo od nich zależy wszystko... Dowiem się, czy to zwykły stan zapalny, czy wznowa. Staram się być dobrej myśli - niczego innego nie pragnę jak po prostu usłyszeć, że nie ma raka...

    Dzięki Tobie i Fundacji Siepomaga operacja ratująca moje życie stała się możliwa, za co Ci raz jeszcze serdecznie dziękuję. Wiem, że przede mną długa droga, ale dam radę.

    Mam nadzieję, że po raz ostatni proszę Cię o wsparcie mojej zbiórki... I że następną wiadomością, jaką Ci wyślę, będzie to, że jestem wolny od piekła nowotworu...

    Wdzięczny za wszystko - Eliasz

  • Chcę odwiedzać bliskich na cmentarzu, a nie na nim leżeć... Proszę, pomóż mi - ja chcę żyć❗️

    Cześć, z tej strony Eliasz. Tak bardzo dziękuję Ci, że czytasz te słowa, nie mam naprawdę słów, by wyrazić swoją wdzięczność za to, że jesteś, że pomagasz mi walczyć o życie.

    Wciąż jestem w szpitalu... Dni zlewają się w jedno, czasami zapominam, który dziś jest. Mama powiedziała mi, że zbliża się 1 listopada. W tym roku nie pójdziemy na groby dziadków... Myślę jednak o nich cały czas. Myślę o tym, że tak mało brakowało, a dziś mama i moja mała siostrzyczka odwiedzaliby mój grób...

    Kiedyś nie zdawałem sobie sprawy, jaką wartością jest życie, dziś wiem z całą mocą, że nie chcę umierać, jeszcze nie teraz...!

    Yelisei Chvarkou

    Na mojej zbiórce już prawie 90%. Wierzę, że uda się uzbierać całość... Widzę, że moja mama płacze już mniej, już nie martwi się, jak zapłaci za moje leczenie. Dziękuję Wam za to z całego serca.

    Wierzę, że za rok, 1 listopada, nie będę już w szpitalu, że będę mógł iść z mamą na cmentarz. Przede wszystkim wierzę jednak, że będę wtedy żył i dziękował za to, że żyję - Bogu, lekarzom i Wam, darczyńcom, którzy dają mi nadzieję, że wyzdrowieję.

    Dziękuję za wszystko i proszę o dalszą pomoc.

    Eliasz

Opis zbiórki

Cześć, jestem Eliasz i mam 16 lat. Powinienem teraz zaczynać rok szkolny w liceum. Niestety tak nie jest. Będę się uczyć, ale w szpitalu. Niestety teraz to jest mój dom. 1,5 roku temu okazało się, że mam raka kości. Wtedy zaczęła się moja walka.

Zapewne dla Ciebie moja zbiórka to tylko jedna z licznych akcji, ale dla mnie jest wszystkim... Wiem, czym jest nowotwór. Wiem, że można na niego umrzeć. Wierzę, że tak się nie stanie. Chciałem być piłkarzem. Przez chorobę nie mam już na to szans. Teraz chcę po prostu wyzdrowieć i żyć. Bardzo proszę o pomoc. 

Yelisei Chvarkou

Mama Eliasza: Gdyby ktoś powiedział, że moje dziecko zachoruje na raka, nie uwierzyłabym... Eliasz był zdrowym chłopcem, uwielbiał sport. Grał w piłkę nożną. W lutym 2023 roku, kiedy wyszedł do szkoły, zerknęłam na niego przez okno i zauważyłam, że kuleje. Do ostatniego momentu zaprzeczał, że coś go boli.  Byłam przekonana, że po prostu zrobił sobie coś na treningu i nie chce powiedzieć, żeby nie rezygnować z piłki. To był początek naszego rodzinnego dramatu...

W kwietniu moja młodsza córka złamała nóżkę. Tego samego dnia Eliasz wrócił ze szkoły, kulał już naprawdę mocno. Do chirurga zabrałam więc dwoje dzieci. Następnego dnia zadzwonili do nas z przychodni i zaprosili na rozmowę... Myślałam, że złamanie córki okazało się paskudne i że przygotowują nas na operację. Tymczasem okazało się, że u Eliasza znaleźli coś w kości piszczelowej i że to prawdopodobnie nowotwór... Wtedy skończył się świat. Badania potwierdziły nowotwór złośliwy - kostniakomięsaka.

Życie dla nas podzieliło się na "przed" i "po". Łzy, zaprzeczenie, złość, strach, pytanie "dlaczego?"... Syn miał wtedy 15 lat. Wiek dojrzewania, hormony, przez co guz bardzo szybko rósł... Leczenie rozpoczęło się w trybie natychmiastowym. To był trudny czas, dla Eliasza i dla całej naszej rodziny.

Yelisei Chvarkou

Długo nie wierzyłam w to, co się dzieje. Codziennie przychodziłam do szpitala, a i tak zastanawiałam się, jak to możliwe, że moje dziecko jest śmiertelnie chore? Jeszcze kilka tygodni temu Eliasz grał w piłkę, brał udział w olimpiadach z matematyki, pomagał babci, brał udział w szkolnej sesji zdjęciowej... A teraz walczy o życie.

Widzieć, jak przez ból zmienia się Twoje dziecko, jego kolor skóry, jak w trakcie leczenia wypadają mu włosy – jest strasznym cierpieniem. Eliasz bardzo podupadł psychicznie, kiedy amputowano mu część kości i wstawiono implant. Tak lubił sport, żył nim. Regularnie otrzymywał nagrody jako najlepszy zawodnik. Już nigdy nie zagra w piłkę...

W lutym Eliasz dostał ostatnią chemioterapię. Przeszliśmy wszystkie badania, PET pokazał, że jest czysto - syn jest w remisji! Niestety, niedługo dane nam było się cieszyć... Rana po operacji na nodze nie goiła się odpowiednio. Eliasz skarży się na ból, wciąż może przejść tylko niewielką odległość i to tylko o kulach. Badania wykazały powstanie stanu zapalnego w miejscu operacji. Co to jest, co jest powodem — lekarze nie potrafili odpowiedzieć. Umieramy ze strachu, że to wznowa, zaraz po zakończeniu protokołu leczenia...

Yelisei Chvarkou

Lekarze zdecydowali o biopsji i o kolejnej operacji. Kolejny rok szkolny Eliasz wita więc znów w szpitalu... Będzie miał wymieniany implant. Operacja została podzielona na 2 etapy, czekają nas tygodnie, o ile nie miesiące w szpitalu, a potem długa rehabilitacja... Eliasz bardzo się boi, że amputują mu nogę i nie będzie mógł chodzić. Znów musimy prosić o pomoc, żeby zapłacić szpitalowi. Mamy dług w szpitalu jeszcze z czasów poprzedniego leczenia, a tu kolejna walka...

Tak bardzo chcę, żeby syn w końcu wyzdrowiał, żeby ten koszmar skończył się raz na zawsze... To powinny być najlepsze lata życia Eliasza, a mijają wśród szpitalnych ścian, wypełnione cierpieniem i strachem. Syn chciał wrócić na boisko, teraz chce po prostu chodzić i żyć... Proszę Cię, spraw, żeby tak się stało. On ma dopiero 16 lat.

Wybierz zakładkę
Sortuj według
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    200 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    20 zł
  • Danka i Maciej
    Danka i Maciej
    Udostępnij
    30 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    20 zł
  • Daniel Zygmunt
    Daniel Zygmunt
    Udostępnij
    X zł

    Jestem z Wami i przytulam Was całym sercem! Niech Eliasz będzie zdrowy w imieniu Jezusa! Amen!

  • Anonimowy Pomagacz
    Anonimowy Pomagacz
    Udostępnij
    X zł

Yelisei (Jelisej) Chvarkou dalej walczy o zdrowie. Wesprzyj aktualną zbiórkę.

WesprzyjWesprzyj