Gracjan walczy ze wznową guza mózgu! Stań po jego stronie i pomóż mu wygrać!

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparły 1 274 osoby
52 233 zł (92,14%)
Brakuje jeszcze 4 451 zł
Wesprzyj Wesprzyj
Zbiórka na cel
Leczenie wspomagające olejami konopnymi

Gracjan Porzuczek, 16 lat

Otmuchów, opolskie

Nowotwór mózgu medulloblastoma

Rozpoczęcie: 26 Lipca 2019
Zakończenie: 26 Stycznia 2020

Zbiórka obejmuje leczenie alternatywne

Myśleliśmy, że mamy to już za sobą. Koszmar walki ze śmiertelnie niebezpiecznym nowotworem nie pozwalał spać po nocach, na każdym kroku przypominając, jak cienka jest granica między życiem a śmiercią. Gracjan jednak był dzielny i mężnie znosił bardzo uciążliwy cykl leczenia. Niestety, w maju tego roku usłyszeliśmy to, czego baliśmy się najbardziej… Wznowa!

Gracjan Porzuczek

To już niemal 3 lata, jak choroba pojawiła się w naszym życiu. Dwa dni przed wigilią w 2016 roku wycięto synowi guza w całości. Lekarze nazwali go medulloblastomą. Trudna nazwa i jeszcze trudniejsza walka z tym przeciwnikiem. Była chemia, naświetlania, tygodnie spędzone na oddziale onkologii, ale syn znosił dzielnie te wszystkie trudności. Sam nie wiem, skąd czerpał siły do tak morderczego pojedynku.

Kiedy leczenie się skończyło, głęboko wierzyliśmy, że to, co najgorsze, już dawno minęło. Gracjan dochodził do siebie, z optymizmem patrząc w przyszłość. Los jednak chciał inaczej. 20 maja tego roku syn przeszedł kolejną operację wycięcia guza, ale rezonans magnetyczny po 2 tygodniach pokazał kolejne ogniska choroby. Guz rośnie bardzo szybko, aż 90 % komórek jest zdolna do podziału i rozrastania się. 

Gracjan Porzuczek

Wraz z nawrotem choroby wróciła chemia. Tym razem mocniejsza, w 10 cyklach, z których dwa mamy już za sobą. W tego typu guzach jednak chemia nie daje gwarancji wyzdrowienia, gdyż zaledwie 10% trafia bezpośrednio do mózgu. Reszta po prostu zatruwa organizm. O radioterapii ani protonoterapii nie ma mowy, ponieważ od poprzednich naświetleń minął zbyt krótki okres. Z tego względu musimy szukać innych rozwiązań.

Jedyną nadzieją na pokonanie potwora z głowy Gracjana jest dodatkowe leczenie olejami konopnymi. Zawierają kannabinoidy, które mają lecznicze działanie na układ nerwowy i mózg. Od 1,5 miesiąca podajemy Gracjanowi oleje, ale niestety na dłuższą metę nie jesteśmy w stanie sfinansować takiej terapii. Jej koszt jest bardzo wysoki, a ja samodzielnie wychowuję moje dzieci i, z uwagi na chorobę syna i młodszą córkę, musiałem zrezygnować z pracy. Sam nie uratuję syna, dlatego proszę o pomoc.

Nie znam drugiego tak dzielnego faceta, jak Gracjan. Chciałbym mieć tyle siły, co on. Czasami jednak rzeczywistość przytłacza do takiego stopnia, że nie wiadomo za co się chwycić. Dziecko nie powinno tak cierpieć, przecież on ma całe życie przed sobą. Proszę, daj nam szansę i nadzieję, że jeszcze może być pięknie… Gracjan tak bardzo na to liczy!

Mirosław - tata

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparły 1 274 osoby
52 233 zł (92,14%)
Brakuje jeszcze 4 451 zł
Wesprzyj Wesprzyj