Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Gracjan walczy ze wznową guza mózgu! Stań po jego stronie i pomóż mu wygrać!

Gracjan Porzuczek

Gracjan walczy ze wznową guza mózgu! Stań po jego stronie i pomóż mu wygrać!

70 570,00 zł ( 124,49% )
Wsparły 1583 osoby
Cel zbiórki:

Leczenie wspomagające olejami konopnymi

Zbiórka obejmuje leczenie alternatywne
Organizator zbiórki: Fundacja W związku z rakiem
Gracjan Porzuczek
Otmuchów, opolskie
Nowotwór mózgu medulloblastoma
Rozpoczęcie: 26 Lipca 2019
Zakończenie: 26 Stycznia 2020

Rezultat zbiórki

24.04.2020 r. pełni smutku i bólu pożegnaliśmy Gracjana Porzuczka. Wspaniałego Chłopca, którego dzieciństwo okrutnie zakończyło się w chwili, gdy 3 lata temu wykryto u Niego nowotwór. Gracjan raz pokonał chorobę, jednak ta postanowiła zaatakować go ponownie... Mimo wielkiej walki, jaka została stoczona, 19.04.2020 r. Gracjan odszedł, pozostawiając niesamowitą pustkę.

W swojej walce nigdy nie był sam. Zawsze murem stała za Nim jego rodzina: oddane rodzeństwo i kochający tata, który w pojedynkę wychowywał dzieci i zmagał się z problemami, jakie na ich drodze postawił los.

Ponadto w walkę włączyło się wielu ludzi dobrej woli, bezimiennych aniołów pałających chęcią pomocy. Między innymi dzięki temu w grudniu 2019, został zorganizowany bazarek charytatywny, wspomagający zbiórkę pieniędzy na leczenie Gracjana. Akcja odbiła się szerokim echem i przyniosła niesamowity rezultat, przekraczając kwotę ustaloną jako jej cel.

Gracjanie, na zawsze pozostaniesz w naszej pamięci!

Aktualizacje

Dziękujemy za wsparcie!

Udało się zebrać całą kwotę, za co bardzo dziękujemy zarówno wszystkim darczyńcom, jak i osobom, które zaoferowały pomoc przy zbieraniu środków dla Gracjana.

Cel zbiórki został przekroczony, dzięki czemu będziemy mogli pokryć koszty poza szpitalnych wizyt lekarskich m.in. badania genetyczne, konsultacje z lekarzem prowadzącym terapię olejami konopnymi, wizyty psychoonkologiczne, konsultację dietetyczne i wizyty endokrynologiczne. Dzięki nadwyżce mamy możliwość sfinansować zakup suplementów i leków, które Gracjan regularnie przyjmuje.

Gracjan Porzuczek

A co u Gracjana? Gracjan właśnie skończył 7 cykl chemii, jest trochę słaby, ale dzielnie walczy. Badania rezonansem od sierpnia pokazują remisję – a to dla nas najwspanialsza wiadomość. Nadal jest w trakcie terapii olejami konopnymi i marihuaną leczniczą, dzięki którym ma dobre wyniki krwi, lepszy apetyt i więcej siły do walki. Co prawda jest już zmęczony leczeniem, ale dzielnie dąży do mety, która jest już tak blisko. 

Opis zbiórki

Myśleliśmy, że mamy to już za sobą. Koszmar walki ze śmiertelnie niebezpiecznym nowotworem nie pozwalał spać po nocach, na każdym kroku przypominając, jak cienka jest granica między życiem a śmiercią. Gracjan jednak był dzielny i mężnie znosił bardzo uciążliwy cykl leczenia. Niestety, w maju tego roku usłyszeliśmy to, czego baliśmy się najbardziej… Wznowa!

Gracjan Porzuczek

To już niemal 3 lata, jak choroba pojawiła się w naszym życiu. Dwa dni przed wigilią w 2016 roku wycięto synowi guza w całości. Lekarze nazwali go medulloblastomą. Trudna nazwa i jeszcze trudniejsza walka z tym przeciwnikiem. Była chemia, naświetlania, tygodnie spędzone na oddziale onkologii, ale syn znosił dzielnie te wszystkie trudności. Sam nie wiem, skąd czerpał siły do tak morderczego pojedynku.

Kiedy leczenie się skończyło, głęboko wierzyliśmy, że to, co najgorsze, już dawno minęło. Gracjan dochodził do siebie, z optymizmem patrząc w przyszłość. Los jednak chciał inaczej. 20 maja tego roku syn przeszedł kolejną operację wycięcia guza, ale rezonans magnetyczny po 2 tygodniach pokazał kolejne ogniska choroby. Guz rośnie bardzo szybko, aż 90 % komórek jest zdolna do podziału i rozrastania się. 

Gracjan Porzuczek

Wraz z nawrotem choroby wróciła chemia. Tym razem mocniejsza, w 10 cyklach, z których dwa mamy już za sobą. W tego typu guzach jednak chemia nie daje gwarancji wyzdrowienia, gdyż zaledwie 10% trafia bezpośrednio do mózgu. Reszta po prostu zatruwa organizm. O radioterapii ani protonoterapii nie ma mowy, ponieważ od poprzednich naświetleń minął zbyt krótki okres. Z tego względu musimy szukać innych rozwiązań.

Jedyną nadzieją na pokonanie potwora z głowy Gracjana jest dodatkowe leczenie olejami konopnymi. Zawierają kannabinoidy, które mają lecznicze działanie na układ nerwowy i mózg. Od 1,5 miesiąca podajemy Gracjanowi oleje, ale niestety na dłuższą metę nie jesteśmy w stanie sfinansować takiej terapii. Jej koszt jest bardzo wysoki, a ja samodzielnie wychowuję moje dzieci i, z uwagi na chorobę syna i młodszą córkę, musiałem zrezygnować z pracy. Sam nie uratuję syna, dlatego proszę o pomoc.

Nie znam drugiego tak dzielnego faceta, jak Gracjan. Chciałbym mieć tyle siły, co on. Czasami jednak rzeczywistość przytłacza do takiego stopnia, że nie wiadomo za co się chwycić. Dziecko nie powinno tak cierpieć, przecież on ma całe życie przed sobą. Proszę, daj nam szansę i nadzieję, że jeszcze może być pięknie… Gracjan tak bardzo na to liczy!

Mirosław - tata

70 570,00 zł ( 124,49% )
Wsparły 1583 osoby

Obserwuj ważne zbiórki