Gracjan walczy ze wznową guza mózgu! Stań po jego stronie i pomóż mu wygrać!

Zbiórka zakończona
Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparły 1 583 osoby
70 570 zł (124,49%)
Zbiórka na cel
Leczenie wspomagające olejami konopnymi

Gracjan Porzuczek, 16 lat

Otmuchów, opolskie

Nowotwór mózgu medulloblastoma

Rozpoczęcie: 26 Lipca 2019
Zakończenie: 26 Stycznia 2020

Zbiórka obejmuje leczenie alternatywne

20 Grudnia 2019, 16:11
Dziękujemy za wsparcie!

Udało się zebrać całą kwotę, za co bardzo dziękujemy zarówno wszystkim darczyńcom, jak i osobom, które zaoferowały pomoc przy zbieraniu środków dla Gracjana.

Cel zbiórki został przekroczony, dzięki czemu będziemy mogli pokryć koszty poza szpitalnych wizyt lekarskich m.in. badania genetyczne, konsultacje z lekarzem prowadzącym terapię olejami konopnymi, wizyty psychoonkologiczne, konsultację dietetyczne i wizyty endokrynologiczne. Dzięki nadwyżce mamy możliwość sfinansować zakup suplementów i leków, które Gracjan regularnie przyjmuje.

Gracjan Porzuczek

A co u Gracjana? Gracjan właśnie skończył 7 cykl chemii, jest trochę słaby, ale dzielnie walczy. Badania rezonansem od sierpnia pokazują remisję – a to dla nas najwspanialsza wiadomość. Nadal jest w trakcie terapii olejami konopnymi i marihuaną leczniczą, dzięki którym ma dobre wyniki krwi, lepszy apetyt i więcej siły do walki. Co prawda jest już zmęczony leczeniem, ale dzielnie dąży do mety, która jest już tak blisko. 

Myśleliśmy, że mamy to już za sobą. Koszmar walki ze śmiertelnie niebezpiecznym nowotworem nie pozwalał spać po nocach, na każdym kroku przypominając, jak cienka jest granica między życiem a śmiercią. Gracjan jednak był dzielny i mężnie znosił bardzo uciążliwy cykl leczenia. Niestety, w maju tego roku usłyszeliśmy to, czego baliśmy się najbardziej… Wznowa!

Gracjan Porzuczek

To już niemal 3 lata, jak choroba pojawiła się w naszym życiu. Dwa dni przed wigilią w 2016 roku wycięto synowi guza w całości. Lekarze nazwali go medulloblastomą. Trudna nazwa i jeszcze trudniejsza walka z tym przeciwnikiem. Była chemia, naświetlania, tygodnie spędzone na oddziale onkologii, ale syn znosił dzielnie te wszystkie trudności. Sam nie wiem, skąd czerpał siły do tak morderczego pojedynku.

Kiedy leczenie się skończyło, głęboko wierzyliśmy, że to, co najgorsze, już dawno minęło. Gracjan dochodził do siebie, z optymizmem patrząc w przyszłość. Los jednak chciał inaczej. 20 maja tego roku syn przeszedł kolejną operację wycięcia guza, ale rezonans magnetyczny po 2 tygodniach pokazał kolejne ogniska choroby. Guz rośnie bardzo szybko, aż 90 % komórek jest zdolna do podziału i rozrastania się. 

Gracjan Porzuczek

Wraz z nawrotem choroby wróciła chemia. Tym razem mocniejsza, w 10 cyklach, z których dwa mamy już za sobą. W tego typu guzach jednak chemia nie daje gwarancji wyzdrowienia, gdyż zaledwie 10% trafia bezpośrednio do mózgu. Reszta po prostu zatruwa organizm. O radioterapii ani protonoterapii nie ma mowy, ponieważ od poprzednich naświetleń minął zbyt krótki okres. Z tego względu musimy szukać innych rozwiązań.

Jedyną nadzieją na pokonanie potwora z głowy Gracjana jest dodatkowe leczenie olejami konopnymi. Zawierają kannabinoidy, które mają lecznicze działanie na układ nerwowy i mózg. Od 1,5 miesiąca podajemy Gracjanowi oleje, ale niestety na dłuższą metę nie jesteśmy w stanie sfinansować takiej terapii. Jej koszt jest bardzo wysoki, a ja samodzielnie wychowuję moje dzieci i, z uwagi na chorobę syna i młodszą córkę, musiałem zrezygnować z pracy. Sam nie uratuję syna, dlatego proszę o pomoc.

Nie znam drugiego tak dzielnego faceta, jak Gracjan. Chciałbym mieć tyle siły, co on. Czasami jednak rzeczywistość przytłacza do takiego stopnia, że nie wiadomo za co się chwycić. Dziecko nie powinno tak cierpieć, przecież on ma całe życie przed sobą. Proszę, daj nam szansę i nadzieję, że jeszcze może być pięknie… Gracjan tak bardzo na to liczy!

Mirosław - tata

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparły 1 583 osoby
70 570 zł (124,49%)