Zbiórka zakończona
Jaś Korshenrich - zdjęcie główne

❗️WZNOWA PODCZAS LECZENIA❗️ Rak atakuje - Jaś walczy o życie! Błagamy o ratunek!

Cel zbiórki: ratowanie życia: leczenie onkologiczne Jasia w szpitalu w Barcelonie

Organizator zbiórki:
Jaś Korshenrich, 7 lat
Kętrzyn, warmińsko-mazurskie
Neuroblastoma w IV stopniu zaawansowania
Rozpoczęcie: 18 stycznia 2023
Zakończenie: 16 sierpnia 2023
3 084 444 zł(101,73%)
Wsparło 77 612 osób

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0208660 Jaś

Cel zbiórki: ratowanie życia: leczenie onkologiczne Jasia w szpitalu w Barcelonie

Organizator zbiórki:
Jaś Korshenrich, 7 lat
Kętrzyn, warmińsko-mazurskie
Neuroblastoma w IV stopniu zaawansowania
Rozpoczęcie: 18 stycznia 2023
Zakończenie: 16 sierpnia 2023

Rezultat zbiórki

Udało się!!! Kochani, mamy 100%! Pasek na zbiórce Jasia zazielenił się nadzieją na zdrowie i życie!

Świętujemy zakończenie zbiórki! To zasługa Was wszystkich, bardzo Wam dziękujemy za zaangażowanie i wsparcie. Nasz synek ma najlepszą armię pomagaczy na świecie!

Jaś Korshenrich

Ostatnie badania pokazują, że Jaś jest czysty od komórek nowotworowych! Mamy ogromną nadzieję, że wszystko idzie ku upragnionemu ZDROWIU. Przed synkiem jeszcze długie leczenie — dwa cykle chemio-immunoterapii, badania, które dadzą odpowiedź, co dalej i, jeśli wszystko będzie dobrze — szczepionka przeciwko wznowie. Trzymajcie kciuki za naszego wojownika!

Będziemy Wam wdzięczni zawsze za to, że dzięki Wam Jaś otrzymał szansę na życie Ściskamy!

Aktualizacje

  • Jaś walczy o życie❗️Tak błaga o życie 4-letnie dziecko i jego zrozpaczona mama! Prosimy, pomóż!

    Jaś jest po trzecim cyklu chemioimmunoterapii. Przed nim badania, które dadzą nam odpowiedź, czy nowotwór ustępuje i co dalej...  A ja nie daję rady, przepraszam, synku…

    Opadam z sił, gdy widzę, że tylko kropla morfiny potrafi ukoić Twój ból, choć na chwilę... Mój malutki chłopiec, taki niewinny i bezbronny, zaplątany w masę kabli leży i cierpi... Każdego dnia spogląda na mnie z nadzieją, że go uratuję, a ja sama nie dam rady…

    Ta bezradność mnie wykańcza. Nie mogę znieść tego, że życie mojego ukochanego dziecka uzależnione jest od pieniędzy, a ja ich nie mam.

    BŁAGAM CIĘ, nie zostawiaj mnie samej w tej walce. Bez Ciebie nie dam rady... Dla mnie każda złotówka i udostępnianie, jest bezcenne. Za co z całego serca dziękuję.

    Milena, mama Jasia

    Jaś Korshenrich

    Kochana mamusiu,

    Widzę, że przed chwilą płakałaś, choć udajesz, że wcale nie…
    Nie martw się, zawsze będę przy Tobie, cokolwiek się wydarzy. Na tym świecie czy innym. Nawet jeśli nie uda nam się uzbierać pieniędzy na moje leczenie, będę czuwał.

    Jestem mały i bardzo się boję, ale wiele rozumiem i nie jestem naiwny. Wiem, że to moja ostatnia szansa na wyleczenie, a nie mamy pieniędzy na opłacenie terapii. Może tak ma być, może to mój czas, chociaż mam tylko 4 lata.

    Jaś Korshenrich

    Dziękuje Ci mamo, że jesteś zawsze przy mnie, że trzymasz mnie za rękę, gdy tak bardzo boli. Nawet jeśli się nie uda, nie obwiniaj się za nic, robiłaś wszystko, co mogłaś. Moja nadzieja umiera…

    Naszym ostatnim ratunkiem jesteście Wy. Wszyscy ludzie o dobrych sercach, BŁAGAMY Was o pomoc. Proszę, pomóż mi. Każda złotówka i udostępnienie się liczy...

    Jaś

  • DRAMATYCZNIE PILNE❗️Rak atakuje, Jaś walczy o życie! Musimy zwiększyć kwotę zbiórki, błagamy o pomoc!

    Neuroblastoma ciągle próbuje zabić mojego synka! Obecnie jesteśmy po drugim cyklu chemioimmunoterapii, a Jaś jest już bardzo wyczerpany chorobą. Znów nie ma włosków, znów jest cały pokłuty, posiniaczony...

    Nie przyzwyczaję się nigdy do widoku mojego dziecka, który podczas wlewu ma problemy z oddychaniem. Patrzę w monitor na jego funkcje życiowe pełna strachu, bojąc się spadków saturacji i modląc o to, żeby przeżył...

    Przeciwciała, które dostaje Jaś, sprawiają ogromny ból, każdy wlew to kolejne dawki morfiny, zwykle jedna nie wystarcza. Ilość podanych leków jest tak duża, że Jaś traci kontakt z rzeczywistością i odpływa... Przy obecnej chemii mamy spadki odporności do wartości zerowych. Jaś ma podawane zastrzyki na pobudzenie układu odpornościowego. Zwykłe przeziębienie, może być dla niego tragiczne w skutkach...

    Jaś Korshenrich

    Codziennie po cichu płaczę i proszę Boga o pomoc. Chciałabym, żeby nigdy więcej mój synek nie musiał przez to przechodzić. Błagam, niech to cierpienie i ból się wreszcie skończą. Niech Jaś będzie zdrowy...

    Po zakończeniu obecnego protokołu leczenia, niezbędna będzie szczepionka przeciwko wznowie. Dostępna jest tylko w USA, a jej koszt jest bardzo wysoki. Wiem jednak, że obecnie to jedyny sposób na to, żeby nowotwór odpuścił i dał za wygraną.

    Mutacja genu, jaką ma Jaś, powoduje, że nowotwór jest bardziej agresywny i cięższy do wyleczenia. Dlatego nie mamy czasu, musimy działać już dziś! Musimy zrobić wszystko, aby Jaś jak najszybciej po zakończeniu leczenia przyjął szczepienia.

    Po przeliczeniu kosztów okazuje się, że zabraknie nam ponad 600 tysięcy złotych. Musimy tę kwotę uzbierać, jak najszybciej dlatego pasek zbiórki został zwiększony. Obecnie to jedyna szansa, aby wyrwać Jasia z tego koszmaru ,w którym tkwi od ponad roku...

    Jaś Korshenrich

    Nie mamy takich pieniędzy. Nie stać nas na to, dlatego błagamy Was o pomoc. Pomóżcie nam uratować Jasia. On ma tylko 4 latka i bardzo chce żyć. Bez Waszej pomocy nie damy rady...

    Za wszelką pomoc z całego serca dziękuję.

    Milena, mama Jasia

  • PILNE❗️Jasiek walczy o życie - lekarze wytoczyli najcięższe działa! Błagamy o ratunek!

    Kochani,

    nasz synek dzielnie walczy o życie... Janek zakończył kolejne 14 sesji radioterapii oraz chemioterapię i właśnie rozpoczął pierwszy cykl chemioimmunoterapii... W zasadzie to już szósty cykl, wcześniejsze 5 przeszedł przed wznową choroby.

    Obecnie Jaś przyjmuje bardzo silną i toksyczną chemię, inną niż podczas ostatniej terapii chemioimmuno. Lekarze wytoczyli najcięższe działa, aby zniszczyć nowotwór w jego organizmie. Wyniki krwi non stop spadają, często jest potrzeba transfuzji krwi...

    Jaś Korshenrich

    Skutki uboczne immunoterapii dają o sobie non stop znać, okropny ból i cierpienie podczas wlewów, kiedy musi być podanych kilka dawek morfiny, aby w końcu przestało boleć. Niebezpieczne skoki ciśnienia, spadki saturacji, spazmy oskrzelowe. Tego wszystkiego doświadcza zaledwie czterolatek...

    Ten maluch coraz więcej rozumie, zadaje dużo pytań, coraz ciężej oszukiwać, ze wszystko jest w porządku, coraz ciężej odwlekać odpowiedz na pytanie, kiedy będzie zdrowy i w końcu wróci do swojego domu...

    Jaś Korshenrich

    Dzięki Bogu ostatnie badania pokazały, ze nowy plan leczenia po wznowie zaczyna działać. Jest nadzieja na życie dla Jasia, bardzo wierzymy, ze uda się go wyrwać z choroby. Jednak kwota, jaka została nam do zebrania, jest przerażająco ogromna.

    Pomimo wielu dobrych ludzi dookoła, którzy codziennie angażują się w pomoc dla nas, jeszcze tak wiele zostało, aby zakończyć zbiórkę. Prosimy o dalsze wsparcie naszego dzielnego bohatera, bez Was nie mamy szans...

Opis zbiórki

PILNE❗️W grudniu Jaś obchodził swoje 4. urodziny. Spędzał je daleko od domu, na oddziale onkologii… Życzyliśmy sobie tylko jednego - by wyzdrowiał, by raz na zawsze pokonał nowotwór… By żył.

Jesteśmy w szpitalu w Barcelonie, w którym specjalizują się w leczeniu śmiertelnie groźnego, rzadkiego nowotworu dziecięcego, jakim jest neuroblastoma. Kilka miesięcy dowiedzieliśmy się, że zachorował na niego nasz synek. U Jasia nowotwór był już w IV stadium zaawansowania, pojawiły się przerzuty... Szpik i kości synka zajęte były przez komórki nowotworowe już w 70%! Nie poddajemy się, walczymy. Po raz kolejny musimy prosić o Twoją pomoc, by ratować nasze dziecko…

Jaś Korshenrich

Zeszłoroczną majówkę zapamiętamy już na zawsze… 2 maja Jaś zaczął uskarżać się na przeszywający ból całego ciała. Od jakiegoś czasu narzekał, że boli go nóżka... Lekarz podejrzewał, że to skręcone kolano. W majówkę syn z bólu nie mógł nawet leżeć. Nie mogliśmy wziąć Jasia na ręce, tak wszystko go bolało... Natychmiast pojechaliśmy na SOR. Po dwóch dniach lekarze postawili diagnozę - neuroblastoma, bardzo złośliwy, bardzo niebezpieczny nowotwór… Szoku i rozpaczy nie da się opisać słowami.

Nowotwór był już w bardzo zaawansowanym stadium. Natychmiast przewartościowaliśmy nasze życie, jako główny cel stawiając uratowanie naszego dziecka... Jaś od razu zaczął chemioterapię. Niestety okazało się, że przypadek synka jest bardzo ciężki… U Jasia wykryto też onkogen MYCN, który stanowi najsilniejszy marker niekorzystnego rokowania. Oznaczało to duże ryzyko, że Jaś będzie odporny na leczenie…

Przerażeni rokowaniami, wiedzieliśmy, że zrobimy wszystko, by ratować synka. Poprosiliśmy o pomoc, mówiąc o naszej tragedii całemu światu… Tysiące ludzi o dobrych sercach zjednoczyło się z nami w walce. Wyjechaliśmy do szpitala w Barcelonie, gdzie leczy się najcięższe przypadki neuroblastomy, przypadki takie jak Jaś…

Jaś Korshenrich

Jest styczeń. Za nami kilka miesięcy ciężkiego leczenia. Nasz Jaś uwielbia superbohaterów, jest fanem Marvela i DC Comics... Kocha Supermana i Spidermana. W trakcie pobytu tu pokazał, że sam jest superbohaterem… Walczy z całych sił. Syn jest w trakcie chemioimmunoterapii, połączonego i bardzo ciężkiego leczenia neuroblastomy. Zostały nam podstawowe dwa cykle, jednak lekarze chcą kilka zrobić dodatkowo, by jak najbardziej zmniejszyć ryzyko wznowy. 

Dla nas to chyba najtrudniejszy czas w życiu… Żyjemy w onkologicznym świecie od zeszłego roku, do wielu rzeczy można przywyknąć, poza jedną, jaką jest cierpienie dziecka… Łzy Jasia za każdym razem łamią nam serce. Podczas pierwszego wlewu przeżyliśmy dramatyczne chwile... Janek przestał oddychać! Lekarze musieli go intubować…

Jest mnóstwo skutków ubocznych, non stop leki, podczas wlewów okropny ból, skoki ciśnienia i saturacji, problemy z oddechem. Janek już chce wrócić do domu, do przedszkola, coraz ciężej mu wytrzymać w Barcelonie. Jest ciężko, chwilami bardzo. Wiemy jednak, że musimy to przetrwać, żeby nasz syn wyzdrowiał, żeby żył…

Jaś Korshenrich

Kolejnym etapem jest leczenie w USA. Jasiu musi dostać specjalną szczepionkę przeciwko wznowie neuroblastomy. Jeśli w jego ciele pojawia się komórki nowotworowe, organizm sam zacznie je zwalczać. Niestety, neuroblastoma bardzo często wraca, a każda wznowa zmniejsza szanse na życie… Żeby zacząć leczenie w USA, musimy zebrać 100% potrzebnej kwoty. Suma przeraża, jednak świadomość, że rak może wrócić, przeraża znacznie bardziej...

Nie możemy przechodzić raz jeszcze tego koszmaru… Musimy walczyć dalej, żeby ten potwór nie wrócił. Jaś po raz kolejny sam potrzebuje pomocy superbohaterów - takich bez peleryny... Prosimy o ratunek, uratujcie życie naszego synka.

Milena i Dawid, rodzice Jasia

*Kwota zbiórki jest szacunkowa.

Jaś Korshenrich

➡️ Janka można dodatkowo wspierać na Facebooku - KLIK! (otwiera nową kartę)

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Ta zbiórka jest zakończona, ale Jaś Korshenrich wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj