Staszek kontra złośliwy nowotwór❗️Pomóż!

PILNE!
Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 2 786 osób
132 687 zł (25,7%)
Brakuje jeszcze 383 600 zł
Wesprzyj Wesprzyj
Zbiórka na cel
Leczenie złośliwego nowotworu w klinice w Tel Avivie

Staszek Diakin, 14 lat

Wioska Gorinka, Ukraina

Nowotwór złośliwy mięśni z przerzutami

Rozpoczęcie: 11 Lipca 2019
Zakończenie: 11 Października 2019

06 Września 2019, 12:30
❗️Pilnie potrzebna operacja!

Jest źle! Staszek powinien był już rozpocząć następny cykl radioterapii, ale lekarze zdecydowali się na kolejną operację, która ma zostać przeprowadzona już 8 września!

Niestety – nie mamy już pieniędzy na operację. Wszystkie środki zostały wykorzystane na dotychczasowe leczenie!

Operacja jest konieczna, ponieważ ma ochronić ważne organy Stasia przed szkodliwym działaniem promieni i zminimalizować skutki walki z rakiem. To bardzo ważne przy tak wyniszczającym leczeniu...

Staszek Diakin

Wiemy, że większość trudnej drogi została przebyta, choroba ustępuje, ale nie możemy stracić żadnego dnia!  Dlatego wciąż i wciąż prosimy o wsparcie. Bądź z nami, pomóż walczyć o życie Stasia!

–Mama Stasia

Pokaż wszystkie aktualizacje

21 Sierpnia 2019, 10:15
Pilne❗️Trwa walka o życie – brakuje jeszcze ponad 400 tys. zł!

Staszek przechodzi właśnie szósty cykl chemioterapii. Cały czas źle się czuje, leki przeciwbólowe już nie działają! Musimy znieść – nie ma innego wyjścia...

4 dni po chemii zaczyna się bardzo ważny i poważny etap – radioterapia. Przed nami 23 sesje, podczas których chemia nie kończy się, a odbywa równolegle.  To będzie potwornie trudny okres,  ale dzięki Waszej  pomocy, mamy nadzieję, że w końcu nadejdzie lepszy czas...

Staszek Diakin

Dzięki Wam mogliśmy zapłacić część rachunku za radioterapię.  Ale by Staś żył, potrzebne jest jeszcze długie i wyczerpujące leczenie, na które nas nie stać. Brakuje jeszcze ponad 400 tys. zł! 

Jeszcze raz proszę Cię o pomoc w ratowaniu życia mojego syna!

–Mama

06 Sierpnia 2019, 13:11
Chemioterapia trwa❗️ Staszek potrzebuje pomocy...

Kochani,

na dokończenie leczenia wciąż brakuje jeszcze ponad 400 tys. zł! Z końcem lipca Staszek rozpoczął piąty cykl chemioterapii. Jest bardzo ciężko... Ledwie toleruje chemię — ciągle ma mdłości, kręci mu się w głowie. Czasem boli tak, że nie da się zasnąć. 

Staszek Diakin

Dzięki Waszej pomocy dalej walczymy z chorobą... Dziękujemy Wam za szczere słowa, które piszecie do Stasia. Zawsze czytam mu je na głos, bo dają nam siłę do walki. 

Wciąż prosimy Cię o pomoc, ponieważ przed nami jeszcze długa droga. Bądź z nami, pomóż wygnać raka z naszego życia...

–Mama Stasia

Czy dla 14-latka może istnieć gorsza informacja, niż ta, że teraz jego nowym domem będzie oddział onkologii? Czy istnieje coś gorszego, niż myśl, że jest się śmiertelnie chorym?

Staszek walczy z rakiem już ponad 1,5 roku. Odkąd mój syn choruje, codziennie przekonuję się, czym jest rozpacz. Płaczę na widok jego bólu i  płaczę z bezsilności, bo wiem, że ratunek, który istnieje, kosztuje fortunę! Dzisiaj moją ostatnią nadzieją jest Twoja pomoc. Proszę, bądź z nami, pomóż ratować życie Staszka!

Staszek Diakin

1,5 roku temu choroba wysłała do nas swój pierwszy sygnał. Sygnał, który został niewłaściwie rozpoznany przez lekarzy. Wykryto zmianę w okolicy jądra. Pod koniec grudnia 2017 roku przeprowadzono operację jej usunięcia. Zdaniem lekarza prowadzącego, który przeprowadził dokładne badania, guz był niezłośliwy. Uspokojono nas i odesłano do domu. Gdybym tylko wiedziała, do jakiej pomyłki wtedy doszło… 

Mniej więcej po roku ból wrócił! Tym razem pojawił się w innym miejscu. Staszka bolał brzuch – do tego stopnia, że nie mógł wytrzymać. Od razu zabrałam go do szpitala i dopiero tam rozpoznano naszego prawdziwego wroga. Tomograf komputerowy wykazał dwa guzy w brzuchu – przerzuty do węzłów chłonnych! Właśnie spełniał się najgorszy z możliwych scenariuszy. Wynik biopsji był jednoznaczny – zmiany są złośliwe. 

Diagnoza była druzgocąca: sarcoma – mięśniakomięsak prążkowany III stopnia z przerzutami do węzłów chłonnych. Bardzo złośliwy nowotwór! 

Staszek Diakin

Wtedy też wykonano rewizję badań sprzed roku. Guz, który rok wcześniej w innym szpitalu został uznany za łagodny, już wtedy był złośliwy! Doszło do koszmarnego błędu, a my straciliśmy cały ten czas, nie wiedząc, że nowotwór rośnie w siłę i daje przerzuty. Straciliśmy szansę na wcześniejszą reakcję. 

Znając właściwą diagnozę, lekarze natychmiast zdecydowali się na operację. Usunięto dwa węzły chłonne. Do trzeciego guza nie udało się jednak dotrzeć – był zbyt blisko aorty brzusznej. Operacja mogła zagrażać życiu! Lekarze poinformowali nas o klinice w Tel Avivie w Izraelu, która specjalizuje się w tak skomplikowanych nowotworach. Wysłałam tam wyniki i otrzymaliśmy kwalifikację do leczenia! Dodatkowo tamtejsi lekarze podjęli się usunięcia trzeciego guza! Niestety – razem z kwalifikacją przyszedł kosztorys na olbrzymią sumę! Sprzedaliśmy wszystko, co mogliśmy, i wydaliśmy wszystkie nasze oszczędności, by jak najszybciej rozpocząć leczenie!

Staś jest po 4 cyklach chemii w klinice w Tel Avive. 15 lipca przeszedł operację usunięcia guza! Bywa bardzo ciężko, ale wiem, że tylko dzięki temu mój syn będzie będzie żył.  Były i jeszcze będą dni, kiedy trzeba będzie zaciskać z bólu zęby, ale przejdziemy przez to razem. 

Staszek Diakin

Za klika dni Staszek rozpocznie kolejną chemię. Przed nim jeszcze 5 cykli. Następnie lekarze zaplanowali radioterapię, która ma ostatecznie wykończyć nowotwór. Niestety na dalsze leczenie nie mamy już pieniędzy. 

Staszek ostatnio powiedział mi, że po tym wszystkim nie boi się już kolejnych chemii i bólu. Najbardziej boi się o to, że nie uda się zapłacić za dalsze leczenie. Przeraża mnie to, że w takiej sytuacji moje dziecko musi myśleć o pieniądzach, dlatego jestem tu i błagam Cię o pomoc, bo jeśli przerwiemy leczenie, rak wygra...

–mama

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 2 786 osób
132 687 zł (25,7%)
Brakuje jeszcze 383 600 zł
Wesprzyj Wesprzyj