Zbiórka zakończona
Weronika Kołodziejska - zdjęcie główne

Nie tracimy wiary, że Weronika wstanie z wózka! Pomóżcie mojej córce zrobić najważniejszy krok życia!

Cel zbiórki: roczna rehabilitacja

Weronika Kołodziejska, 18 lat
Tuczno, kujawsko-pomorskie
rozszczep kręgosłupa, wodogłowie
Rozpoczęcie: 7 marca 2019
Zakończenie: 22 kwietnia 2019
10 213 zł(100%)
Wsparło 65 osób

Przekaż mi 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0048199 Weronika

Cel zbiórki: roczna rehabilitacja

Weronika Kołodziejska, 18 lat
Tuczno, kujawsko-pomorskie
rozszczep kręgosłupa, wodogłowie
Rozpoczęcie: 7 marca 2019
Zakończenie: 22 kwietnia 2019

Rezultat zbiórki

To niezwykłe, kiedy można drobnym gestem sprawić, że marzenia zamieniają się w rzeczywistość. Tak jest w przypadku rocznej rehabilitacji dla Weroniki. Dzięki Waszym wpłatom udało się zebrać śodki na cały rok ćwiczeń! Taka sytuacja sprawiła, że dziewczynka postawiła sobie cel i będzie dawać z siebie wszystko, aby móc postawić swój pierwszy krok w życiu.

Drodzy Darczyńcy możecie mieć świadomość, że Wasz drobny gest w postaci wpłaty sprawił, że macie wpływ na życie Weroniki!

Razem wielką mamy MOC!

Weronika Kołodziejska

Aktualizacje

  • Weronika otrzymała szansę i jej nie zmarnuje!

    Weronika Kołodziejska

    Kochani darczyńcy!

    To dzięki Wam możemy zacząć kolejny etap rehabilitacji Weroniki. Dziękujemy za wszelką okazaną pomoc i zaangażowanie. Dziękujemy za każdy grosik, za każdą złotówkę - za Wasze wielkie serca!

    Dobrze jest wiedzieć, ze ma się tylu przyjaciół, którym los chorego dziecka nie jest obojętny. Przed nami rok ciężkiej pracy i mamy nadzieję w końcu na pierwszy samodzielny krok Werki!

    Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję!

    Katarzyna, mama Weroniki 

     

Opis zbiórki

Nigdy nie zapomnę tych dramatycznych chwil, kiedy lekarze powiedzieli mi, że muszą ratować moje życie, a córka raczej nie przeżyje… Za każdym razem, gdy patrzę na Weronikę, dziękuję Bogu, że jest z nami. Dzieliła nas cienka granica od śmierci, a teraz co dnia walczymy o jej zdrowie…

O rozszczepie kręgosłupa i wodogłowiu Weroniki dowiedziałam się w połowie ciąży. Natychmiastowe badania i rozpoznanie pozwoliły nam szukać pomocy, także za granicą. Okazało się, że wyjazd nie będzie konieczny, ponieważ innowacyjne leczenie tak ciężkich chorób u jeszcze nienarodzonych dzieci rozpoczęli lekarze w Bytomiu. Zgłosiłam się, przeszłam kwalifikację i Weronika została zoperowana wewnątrzmacicznie. I tak spędziłabym z nią w szpitalu kilkanaście tygodni, czekając na rozwiązanie, gdyby nie doszło do zakażenia mojego organizmu. Mój stan był na tyle poważny, że lekarze nie mogli czekać dłużej. Weronika urodziła się w 26 tygodniu ciąży ważąc jedynie 950 gram! Aby ją ratować zabrano ją do Zabrza, a ja zostałam w Bytomiu… Rozłąka była bolesna, a każda minuta niepewności, czy moja córeńka nadal żyje dobijała mnie…

Weronika Kołodziejska

Po dwóch miesiącach spędzonych na OIOM-ie mogłam zabrać moją kruszynkę do domu. Weroniczka ważyła niewiele ponad dwa kilo i wyglądała, jakby dopiero się urodziła. Pierwszy rok jej życia praktycznie spędziliśmy w szpitalach. Konsultacje lekarskie i badania przynosiły kolejne diagnozy. Wcześniactwo spowodowało u Weroniki znaczny niedorozwój układu nerwowego, a wraz z tym szereg zaburzeń. Córka ma bardzo słaby wzrok. Gdy miała kilka lat przeszła laseroterapię, bo odklejała się jej siatkówka. W związku z tym brak u niej koordynacji wzrokowo-ruchowej. Przez neurogenny pęcherz moczowy co 3 godziny ma zmieniany cewnik. Przez rozszczep kręgosłupa Weronika nigdy jeszcze nie chodziła. Od początku życia porusza się na wózku inwalidzkim. To spowodowało u niej skoliozę, która postępuje.

Weronika Kołodziejska

Być może namiastką normalnego życia byłaby dla Weroniki możliwość chodzenia do szkoły. Niestety, układ odpornościowy u córki praktycznie nie istnieje. Wystarczy, że raz pojawi się w szkole, a dwa tygodnie bierze antybiotyki. Ostatnio miała wycinane migdałki, ponieważ przez trzy lata, co miesiąc, przechodziła anginę. Weronika uczy się indywidualnie w domu. Bardzo brakuje jej kontaktu z rówieśnikami, uwielbia, kiedy może spotkać się z koleżankami… Największym jej wsparciem jest starszy brat, który zawsze znajduje dla niej czas. Szczególnie w słabszych chwilach Weroniki…

Nikt nie jest uśmiechnięty przez cały rok, ale staramy się nie tracić nadziei i dobrego humoru. Zawsze patrzymy w przyszłość z podniesioną głową. Tak jest i tym razem, kiedy zbieramy na rehabilitację Weroniki. Bez niej straci nadzieję, że kiedyś zacznie chodzić…

Proszę, pomóż Weronice nie tracić nadziei!

Katarzyna, mama Weroniki

Wpłaty

Sortuj według

Ta zbiórka jest już zakończona. Zobacz innych Podopiecznych, którzy czekają na Twoją pomoc.

WesprzyjWesprzyj