

Cudem przeżyła wypadek❗️Jej bliscy nie mieli tyle szczęścia...
Cel zbiórki: Leczenie, rehabilitacja oraz dojazdy do placówek medycznych
Wpłać, wysyłając SMS
Cel zbiórki: Leczenie, rehabilitacja oraz dojazdy do placówek medycznych
Aktualizacje
Nie pozwól, by Weronice zabrakło środków do dalszej walki! 💔
Kochani,
dziękuję za Waszą pomoc. Jesteście naszą siłą, naszym światłem i iskrą nadziei w najciemniejszych chwilach naszego życia! Tak bardzo Was teraz potrzebujemy… 💔
Weronika jest nadal zamknięta w szpitalu. Ma ogromne trudności z mową… Gestami próbuje przekazać swoje emocje – rozpacz i tęsknotę za domem, za rodziną, za życiem, które nagle rozpadło się na kawałki. Bez przerwy płacze, bo nie rozumie, dlaczego to wszystko ją spotkało, a ja płaczę razem z nią. Nie mogę jej pomóc... Ta bezsilność mnie rozdziera!
Niestety, niedowład lewej strony ciała nadal się utrzymuje. Weronika ma trudności z równowagą nawet podczas siedzenia! Lekarze robią, co mogą – codzienna rehabilitacja, leki, badania... Ale mimo to jej ciało ją zawodzi – córka wciąż nie jest w stanie wstać z łóżka! Na szczęście rany w jamie ustnej zagoiły się i córka zaczęła samodzielnie spożywać posiłki – tyle dobrego…
W ciągu kolejnych dni odbędzie się konsylium lekarskie, podczas których rozstrzygnie się najbliższa przyszłość Weroniki. Czy spędzi święta w domu? Jeśli tak, to skąd mamy czerpać radość i spokój, które powinny im towarzyszyć…? I czego sobie życzyć? Czasu niestety nie da się cofnąć… a tylko o tym myślę gdy zasypiam i gdy otwieram oczy…
Dlatego z głębi mojego złamanego serca błagam o Wasze dalsze wsparcie. Nie pozostało mi nic innego, niż dalej walczyć o córkę! Pomóżcie mi dać Weronice to, czego teraz najbardziej potrzebuje – SZANSĘ. Szansę na kontynuację leczenia i rehabilitację. Szansę na przyszłość.
mama
Opis zbiórki
W drodze z pracy do domu doszło do tragicznego wypadku. Weronika i jeszcze jedna osoba walczyli w szpitalu o życie. Chłopak Weroniki był niestety jedną z ofiar... Ten koszmar sprawił, że córka już nigdy nie będzie taka jak dawniej.
Cicha, nieśmiała, ale bardzo samodzielna i ambitna. Taka jest Weronika. Od prawie dwóch lat pracowała w Niemczech po ukończeniu szkoły gastronomicznej, miała plany i marzenia... Zamiast samodzielnego życia los podarował jej tragiczny wypadek i cierpienie.

Weronika bardzo długo walczyła o swoje życie na OIOMie. Zdiagnozowano liczne złamania kości: złamanie kości nosowej, złamanie szczęki, ale także odmę opłucnową, rozdarcie śledziony, stłuczenie wątroby…
A to tylko nieliczne z przykrych konsekwencji wypadku. Nieobecna, bezbronna, skazana na łaskę losu i aparatury podtrzymującej życie... Teraz Weronika na szczęście funkcjonuje bez pomocy tych urządzeń, kontaktuje się niewerbalnie, ale w dalszym ciągu potrzebuje, aby ktoś ją asekurował.

Weronika jest jeszcze taka młoda, a musi zmagać się z lewostronnym porażeniem, utrudnionym połykaniem jedzenia czy bólem wywołanym gojeniem i leczeniem obrażeń. Moje serce krwawi, gdy choć o tym pomyślę... Chciałabym umożliwić jej powrót do beztroskiego życia, które przepełniała pasja do fotografii oraz radosny pies Kajtek, którego zaadoptowała dwa lata temu. Przed nią jeszcze duża część życia, dlatego chcę walczyć o sprawność razem z nią.
Bardzo chciałabym, aby moja córka mogła funkcjonować samodzielnie. By znów mogła się uśmiechnąć, pojechać gdzieś, porozmawiać z nami o tym co przydarzyło jej się w pracy... Jednak wiem, że od tego momentu jeszcze sporo nas dzieli. Będę ją wspierać, aż znów sama chwyci za aparat, by pokazywać piękno świata. Proszę, pomóż jej w powrocie do normalności.
Mama, Bernarda
- Wpłata anonimowa20 zł
- Monika100 zł
Wera zdrowia😄
- Klaudia30 zł
Powodzenia Wera !
- MałaMi40 zł
Walcz kochana 🫶🏼
- Wpłata anonimowa100 zł
- Tek_no50 zł
Go Girl!!!