Zbiórka zakończona
Weronika Świder - zdjęcie główne

Jeszcze nie czas...

Weronika Świder, 24 lata
Boguchwała, podkarpackie
Rdzeniowy zanik mięśni
Rozpoczęcie: 1 października 2014
Zakończenie: 17 listopada 2014
4500 zł(100%)
Wsparło 76 osób

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0003020 Weronika
Weronika Świder, 24 lata
Boguchwała, podkarpackie
Rdzeniowy zanik mięśni
Rozpoczęcie: 1 października 2014
Zakończenie: 17 listopada 2014

Rezultat zbiórki

Chciałabym w imieniu swoim i mojej córeczki Weroniczki serdecznie podziękować wszystkim daroczyńcom, którzy przyczynili się do pomocy w uzbieraniu kwoty potrzebnej do zakupu ssaka do oddsysania dla mojej córeczki. Jak również serdeczne podziękowanie dla strony Siepomaga, która przyczyniła się do tej akcji.

Wszystkim składam sedreczne Bóg Zapłać

Mama Weroniczki


Weronika Świder
 

Opis zbiórki

Zdrowia… Ile razy takie życzenia składaliśmy? Ile razy podobne życzenia otrzymywaliśmy? Ile razy dłużej się nad nimi zastanowiliśmy? Zdrowia się życzy zawsze, jednak docenia się niezwykle rzadko. Bo choroby się zdarzają (przeziębienie czy 7-dniowy katar), ale o tych CHOROBACH nie myśli się wcale. Gdzieś człowiek usłyszy czasem, ale myśl ta ucieka z głowy…
 

Choroba zapukała do drzwi Weroniki, gdy ta miała niespełna pół roku. Nie pytała, czy ktoś jest na nią gotowy, czy rodzice mają tyle siły by z nią walczyć, a dziewczynka tyle silnej woli, by zmierzyć się z cierpieniem. Zaatakowała pewna siebie i na raty odbiera życie niewinnej dziewczynce. Najpierw odebrała jej sprawność w rączkach i nóżkach. 2 miesiące zrozpaczeni rodzice czekali na wyniki badań. Tląca się nadzieja nie gasła. Wierzyli, że to stan przejściowy, a pobyt w szpitalu okaże się już tylko złym wspomnieniem… Niestety, rzeczywistość okazała się zupełnie inna. Rdzeniowy Zanik Mięśni – SMA1. Nadzieja nie opuszczała zrozpaczonych rodziców. Pragnęli zapewnić intensywną rehabilitację i nieustające ćwiczenia, które wydłużyłyby sprawność i samodzielność córeczki.


Po pierwszych urodzinach Weronika trafiła na oddział z zapaleniem płuc. Już wtedy rodzice wiedzieli, że nawet najmniejsza infekcja w przypadku ich córeczki to nie zwykłe przeziębienie, a stan zagrożenia życia. Podczas pierwszej przebytej infekcji Weronika wygrała szansę na życie… Niestety, od tamtego dnia jej życie wspomagane jest przez respirator…


Weronika Świder
Przez prawie 2 lata Weronika musiała domowy spokój odszukać w szpitalnych murach. 13 lat temu ilość sprzętu była ograniczona. Do domu bez respiratora wrócić nie mogła. 1,5 roku rodzice czekali na respirator, by wrócić do domu. Respirator, który przez ponad 35 lat nieustannie pracuje… Ssak, przy pomocy którego usuwamy zalegającą w płucach wydzielinę. Najtrudniejsze są chwile kiedy w naszej małej miejscowości zabraknie prądu… Bez prądu respirator wytrzyma 20 minut. Bez respiratora Weronika może nie wytrzymać nawet tyle… Zacznie się dusić wydzieliną, której odessać w przypadku braku prądu nie mamy możliwości. Nieustający strach każdej nocy powraca...


Po 11 latach pojawiła się 3-miesiące temu infekcja, która niemal odebrała życie naszemu dziecku. Lekarze dawali jej godziny na ostatnie pożegnanie – my pogrążeni w modlitwie staraliśmy się wybłagać, by nie odchodziła od nas w tak ogromnym cierpieniu i bólu… By znalazła siły do walki.
 

Na chorobę Weroniki nie ma lekarstwa. Według statystyk nie powinna już żyć. Rodzice jednak wierzą, że to nie jest jeszcze czas na umieranie. Pragną jednego – by ich córka nie cierpiała. By to wielkie marzenie rodziców było możliwe, potrzebny jest ssak, na który pragniemy zebrać środki, póki mamy czas.  

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Ta zbiórka jest zakończona, ale Weronika Świder wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj