Pilne!
Wiesław Mitelsztedt - zdjęcie główne

Kiedyś to tata troszczył się o mnie – dziś role się odwróciły... Pomóż Wiesławowi w walce ze złośliwym nowotworem!

Cel zbiórki: Zagraniczne konsultacje, tłumaczenia, leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Wiesław Mitelsztedt, 65 lat
Ostrołęka
Nowotwór złośliwy dolnego odcinka przewodu pokarmowego, przerzuty do wątroby, płuc oraz węzłów chłonnych jamy brzusznej, stan po niedrożności przewodu pokarmowego, stan po hemihepatektomii powikłanej przetoką żółciową, torbiele korowe nerek
Rozpoczęcie: 19 stycznia 2026
Zakończenie: 19 kwietnia 2026
657 zł
WesprzyjWsparło 17 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0894618
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż mi 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0894618 Wiesław
Dostępne metody płatności:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo
Regularne wsparcie daje Wiesławowi poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.

Cel zbiórki: Zagraniczne konsultacje, tłumaczenia, leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Wiesław Mitelsztedt, 65 lat
Ostrołęka
Nowotwór złośliwy dolnego odcinka przewodu pokarmowego, przerzuty do wątroby, płuc oraz węzłów chłonnych jamy brzusznej, stan po niedrożności przewodu pokarmowego, stan po hemihepatektomii powikłanej przetoką żółciową, torbiele korowe nerek
Rozpoczęcie: 19 stycznia 2026
Zakończenie: 19 kwietnia 2026

Opis zbiórki

Mam na imię Marta. Piszę te słowa jako córka, która nie potrafi pogodzić się z tym, że usłyszała: „nie ma już opcji”. Dla mnie to nie jest koniec. To mój tata. I dopóki oddycha – będę walczyć.

Mój tata choruje na złośliwy nowotwór dolnego odcinka przewodu pokarmowego z przerzutami do wątroby i płuc. Standardowe możliwości leczenia refundowanego przez NFZ zostały już wyczerpane. System się poddał. My – nie.

W lipcu 2024 roku tata trafił na SOR z ostrymi bólami brzucha. Okazało się, że guz w jelicie był tak duży, że konieczna była natychmiastowa operacja ratująca życie. Niedługo później rozpoczęła się chemioterapia. I wydarzył się cud. Tata zareagował na leczenie w sposób, który dawał nadzieję – markery nowotworowe spadły z 1200 do 7. Guz na wątrobie zmniejszył się o połowę, a badanie PET wykazało aktywny nowotwór tylko w jednym miejscu. Tata zakwalifikował się do operacji resekcji wątroby. Uwierzyliśmy, że wygrywamy.

Niestety podczas operacji zapadła decyzja o usunięciu również przewodu żółciowego. Pojawiły się ciężkie powikłania, a jego życie znów zawisło na włosku. Chwilę później przyszła kolejna druzgocąca wiadomość – nowe zmiany nowotworowe na wątrobie i płucach.

Dziś tata jest poddawany łagodniejszej chemioterapii, ponieważ jego wątroba jest w bardzo złym stanie. Niestety leczenie nie przynosi efektów. A mimo to, po wszystkim, co przeszedł, nie możemy się poddać. Nie teraz. Nie tak.

Dlatego proszę o pomoc. Zbieramy środki na poszukiwanie dalszych możliwości leczenia poza systemem publicznym – w Polsce i za granicą. Na specjalistyczne konsultacje, nierefundowane terapie, dodatkową diagnostykę.... Każda z tych rzeczy to kolejna szansa.

Kiedyś to tata troszczył się o mnie. Był moją podporą, opieką, bezpieczeństwem. Teraz role się odwróciły. Zrobię wszystko, co w mojej mocy, by go uratować, ale sama nie dam rady... Proszę, pomóż nam walczyć dalej. Każde wsparcie to realna nadzieja na kolejne „jutro” dla mojego taty. Z całego serca dziękuję.

Marta, córka Wiesława

Wybierz zakładkę
Sortuj według