

Kiedyś to tata troszczył się o mnie – dziś role się odwróciły... Pomóż Wiesławowi w walce ze złośliwym nowotworem!
Cel zbiórki: Zagraniczne konsultacje, tłumaczenia, leczenie i rehabilitacja
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
Cel zbiórki: Zagraniczne konsultacje, tłumaczenia, leczenie i rehabilitacja
Opis zbiórki
Mam na imię Marta. Piszę te słowa jako córka, która nie potrafi pogodzić się z tym, że usłyszała: „nie ma już opcji”. Dla mnie to nie jest koniec. To mój tata. I dopóki oddycha – będę walczyć.
Mój tata choruje na złośliwy nowotwór dolnego odcinka przewodu pokarmowego z przerzutami do wątroby i płuc. Standardowe możliwości leczenia refundowanego przez NFZ zostały już wyczerpane. System się poddał. My – nie.
W lipcu 2024 roku tata trafił na SOR z ostrymi bólami brzucha. Okazało się, że guz w jelicie był tak duży, że konieczna była natychmiastowa operacja ratująca życie. Niedługo później rozpoczęła się chemioterapia. I wydarzył się cud. Tata zareagował na leczenie w sposób, który dawał nadzieję – markery nowotworowe spadły z 1200 do 7. Guz na wątrobie zmniejszył się o połowę, a badanie PET wykazało aktywny nowotwór tylko w jednym miejscu. Tata zakwalifikował się do operacji resekcji wątroby. Uwierzyliśmy, że wygrywamy.
Niestety podczas operacji zapadła decyzja o usunięciu również przewodu żółciowego. Pojawiły się ciężkie powikłania, a jego życie znów zawisło na włosku. Chwilę później przyszła kolejna druzgocąca wiadomość – nowe zmiany nowotworowe na wątrobie i płucach.
Dziś tata jest poddawany łagodniejszej chemioterapii, ponieważ jego wątroba jest w bardzo złym stanie. Niestety leczenie nie przynosi efektów. A mimo to, po wszystkim, co przeszedł, nie możemy się poddać. Nie teraz. Nie tak.
Dlatego proszę o pomoc. Zbieramy środki na poszukiwanie dalszych możliwości leczenia poza systemem publicznym – w Polsce i za granicą. Na specjalistyczne konsultacje, nierefundowane terapie, dodatkową diagnostykę.... Każda z tych rzeczy to kolejna szansa.
Kiedyś to tata troszczył się o mnie. Był moją podporą, opieką, bezpieczeństwem. Teraz role się odwróciły. Zrobię wszystko, co w mojej mocy, by go uratować, ale sama nie dam rady... Proszę, pomóż nam walczyć dalej. Każde wsparcie to realna nadzieja na kolejne „jutro” dla mojego taty. Z całego serca dziękuję.
Marta, córka Wiesława
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowaX zł