
Kolejny wróg stanął na drodze mojego synka! Terapia kosztuje majątek! POMOCY!
Cel zbiórki: Operacja, leczenie i koszty z tym związane, pomoc w trudnej sytuacji
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiącCel zbiórki: Operacja, leczenie i koszty z tym związane, pomoc w trudnej sytuacji
Aktualizacje
Dzieciństwo Wiktora wypełniają terapie, których koszty przerażają. Proszę o wsparcie dla synka!
Kochani! Na pewno zastanawiacie się, co u nas słychać. Wracamy do Was z nowymi wieściami. Codzienność Wiktora to ciężka praca, która systematycznie przynosi efekty.
Obecnie Wiktorek uczęszcza do psychologa, logopedy, pedagoga, a także na rehabilitację, integrację sensoryczną i trening ART, który pomaga radzić sobie z kontrolowaniem emocji. Niestety, poza hippoterapią wszystkie te zajęcia są płatne. Miesięczne wydatki sięgają nawet 5 tysięcy.
Naszym największym problemem jest właśnie radzenie sobie z trudnymi emocjami, ale także kontakt z rówieśnikami i ogromny brak wiary synka we własne siły i możliwości.
Dziękuję wszystkim, którzy do tej pory zaangażowali się w pomoc dla mojego synka. Każdy gest życzliwości naprawdę wiele dla mnie znaczy. Proszę, bądźcie z nami dalej!
Mama Wiktora
Opis zbiórki
Ból pękającej skóry i całe ciało w ranach. Gdy jedne się goją, pojawiają się kolejne, bez przerwy, w nieskończoność… To wszystko dzieje się na ciele mojego synka, który nie zna dnia bez cierpienia. Tylko przez pierwszy miesiąc swojego życia był zdrowym, beztroskim maluszkiem. Później jego życie zamieniło się w koszmar…
Na początku pojawiły się tylko małe krostki. Myślałam, że to jakaś niegroźna alergia. Jednak z każdym dniem krostek przybywało i były coraz bardziej uciążliwe dla mojego maluszka. Wiktor stawał się bardzo niespokojny i drażliwy. Widziałam jak bardzo cierpi!

Z biegiem czasu, na całym ciele zaczęły robić mu się sączące rany. Były głównie na głowie, rękach, nogach, paluszkach i nadgarstkach. Atopowe łojotokowe zapalenie skóry – tak brzmi diagnoza. Mogłoby się to wydawać błahe, a kryje w sobie PIEKŁO, którego nadal, codziennie doświadcza mój ukochany synek!
Choroba uniemożliwia mu normalne funkcjonowanie. Nie może się bawić, ciężko jest mu chodzić. Bolesne rany pojawiają się nawet na palcach u jego stóp! Cierpienie mojego dziecka sprawia, że muszę uśmierzyć jego ból za wszelką cenę! Niestety, nie stać mnie na opłacenie całego leczenia...

Maści i leki, jakie przepisują mu lekarze, pochłaniają ogromne środki finansowe. Do tego mam także starszą córkę, która choruje na padaczkę. Właściwie wszystkie pieniądze są przeznaczane na leczenie dzieci, a i tak ciągle ich brakuje…
Jakby tego było mało, na drodze Wiktorka pojawił się kolejny, okrutny wróg. Oprócz ogromnych problemów ze skórą, u mojego synka zdiagnozowano autyzm i Zespół Aspergera. Wiktor wymaga bardzo drogich terapii, żeby móc sprawnie funkcjonować. Jest poddawany intensywnej rehabilitacji logopedycznej, integracji sensorycznej, hipoterapii, rehabilitacji i uczęszcza na trening umiejętności społecznych.

Wiktor robi postępy, jednak terapie są potrzebne cały czas, bo bez nich straci wypracowane efekty. Już wcześniej było mi bardzo ciężko, jednak teraz, to wszystko kompletnie przekracza możliwości finansowe nie tylko moje, ale również całej mojej rodziny. Wiem, że synek, jest w stanie osiągnąć bardzo dużo. Nie chcę, aby stracił możliwości na sprawne życie, przez brak pieniędzy.
Stoję pod ścianą, a bardzo chciałabym móc już się nie martwić czy będę miała za co wykupić leki lub opłacić terapię dla mojego dziecka. Marzę, by zabrać te wszystkie trudności Wiktorkowi, ale do tego potrzebuję Waszego dalszego wsparcia. Towarzyszycie mi w tej drodze nie od dziś, dlatego doskonale wiecie, jak wiele Wasza pomoc jest w stanie zdziałać.
Beata, mama Wiktora
- Jakub i Sebastian3500 zł
- Wpłata anonimowa10 zł
- Anonimowy Pomagacz50 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowa2300 zł