Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Skóra jak pancerz utkany z cierpienia. Wiktorek wciąż potrzebuje wsparcia!

Wiktor Dmoch

Skóra jak pancerz utkany z cierpienia. Wiktorek wciąż potrzebuje wsparcia!

7 480,23 zł
Wsparło 260 osób

Wpłać wysyłając SMS

Numer 72365
Treść 0141341
Koszt 2,46 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz
Cel zbiórki:

Leczenie, zakup leków i środków opatrunkowych

Organizator zbiórki: Fundacja KAWAŁEK NIEBA
Wiktor Dmoch, 3 latka
Koputy, mazowieckie
Atopowe łojotokowe zapalenie skóry
Rozpoczęcie: 22 Lipca 2021
Zakończenie: 31 Stycznia 2022

Poprzednie zbiórki:

Wiktor Dmoch
37 896,00 zł ( 101,77% )
Wsparło 1120 osób
04.12.2020 - 01.05.2021

Roczny zapas leków, pomoc społeczna w trudnej sytuacji życiowej

37 896,00 zł ( 101,77% )

Roczny zapas leków, pomoc społeczna w trudnej sytuacji życiowej

Opis zbiórki

Ból pękającej skóry, całe ciało w ranach. Gdy jedne się goją, pojawiają się kolejne – bez przerwy, w nieskończoność. I to wszystko na ciele mojego małego synka… On cierpi, nie zna dnia, gdy nie było bólu. Tylko przez pierwszy miesiąc swojego życia był zdrowym, beztroskim maluszkiem… 

Proszę o pomoc dla Wiktorka, bo koszty maści, opatrunków i leków, które dają ukojenie, przerastają nasze możliwości… Jako mama walczę ze wszystkich sił, by dzieciństwo synka było szczęśliwe, choć nieuleczalna choroba sprawia wiele bólu. Dzięki poprzedniej zbiórce mogliśmy zapewnić synkowi opiekę medyczną. Jednak on nie wyzdrowieje, a potrzeby związane z leczeniem pękającej skóry rosną, dlatego ponownie prosimy o pomoc… 

Wiktor Dmoch

Na początku były tylko małe krostki. Pojawiły się, gdy synek miał miesiąc. Myślałam, że to jakaś niegroźna alergia. Jednak z każdym dniem krostek przybywało i coraz bardziej swędziały. Wiktor z każdym dniem był coraz bardziej niespokojny i drażliwy. Choroba uniemożliwia mu normalne funkcjonowanie. Nie może się bawić, ciężko mu się chodzi – ma bolesne rany nawet na palcach u nóg! 

Codzienne cierpienie mojego dziecka sprawia, że chciałabym uśmierzyć mu ból za wszelką cenę. Niestety, nie na wszystko mnie stać. Maści i leki, jakie przepisują mu lekarze, pochłaniają ogromne środki finansowe. Mam także starszą córkę, która choruje na padaczkę. Właściwie wszystkie pieniądze są przeznaczane na leczenie dzieci, a tych i tak ciągle brakuje... 

Wiktor Dmoch

Z biegiem czasu na całym ciele zaczęły robić mu się sączące rany: na głowie, rękach, nogach, paluszkach i nadgarstkach. Na całym ciele. Są wszędzie… Atopowe łojotokowe zapalenie skóry – tak brzmi diagnoza. Wydaje się czymś błahym, a kryje w sobie piekło… Tego piekła każdego dnia doświadcza mój mały synek... Stoję pod ścianą finansową. Sama wychowuję dzieci i chciałabym już nie martwić się, czy będę miała za co wykupić leki. Chciałabym zabrać Wiktorkowi chorobę, wziąć ją na siebie, gdyby tylko się dało. On tak cierpi w swojej skórze, która jest jak pancerz utkany z cierpienia... 

Wiktor Dmoch

Dzięki poprzedniej zbiórce, dzięki pomocy Darczyńców, mogłam zapewnić synkowi potrzebne leki, maści wizyty lekarskie, odczulania. Stan synka poprawia się dzięki tym wszystkim zabiegom, ale wciąż potrzebne jest dalsze leczenie i specjalistyczne turnusy, by poprawa była długotrwała. Dlatego z całego serca proszę o pomoc dla Wiktorka, byśmy mogli dalej walczyć.

7 480,23 zł
Wsparło 260 osób

Wpłać wysyłając SMS

Numer 72365
Treść 0141341
Koszt 2,46 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz

Pomóż mi nagłośnić zbiórkę

Baner na stronę

Obserwuj ważne zbiórki