Zbiórka zakończona
Wiktor Dmoch - zdjęcie główne

Skóra jak pancerz utkany z cierpienia! Ulżyj w bólu...

Cel zbiórki: Roczny zapas leków, pomoc społeczna w trudnej sytuacji życiowej

Zgłaszający zbiórkę:
Wiktor Dmoch, 7 lat
Kaputy, mazowieckie
Atopowe łojotokowe zapalenie skóry, autyzm z zespołem Aspergera
Rozpoczęcie: 4 grudnia 2020
Zakończenie: 1 maja 2021
37 896 zł(101,78%)
Wsparło 1120 osób

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0141341 Wiktor

Cel zbiórki: Roczny zapas leków, pomoc społeczna w trudnej sytuacji życiowej

Zgłaszający zbiórkę:
Wiktor Dmoch, 7 lat
Kaputy, mazowieckie
Atopowe łojotokowe zapalenie skóry, autyzm z zespołem Aspergera
Rozpoczęcie: 4 grudnia 2020
Zakończenie: 1 maja 2021

Opis zbiórki

Ból pękającej skóry, całe ciało w ranach. Gdy jedne się goją, pojawiają się kolejne - bez przerwy, w nieskończoność. I to wszystko na ciele mojego małego synka… On cierpi, nie zna dnia, gdy nie było bólu. Tylko przez pierwszy miesiąc swojego życia był zdrowym, beztroskim maluszkiem… Proszę o pomoc dla Wiktorka, bo koszty maści, opatrunków i leków, które dają ukojenie, przerastają nasze możliwości…

Wiktor Dmoch

Na początku były tylko małe krostki. Pojawiły się, gdy synek miał miesiąc. Myślałam, że to jakaś niegroźna alergia. Jednak z każdym dniem krostek przybywało i coraz bardziej swędziały. Wiktor z każdym dniem był coraz bardziej niespokojny i drażliwy. 

Z biegiem czasu na całym ciele zaczęły robić mu się sączące rany: na głowie, rękach, nogach, paluszkach i nadgarstkach. Na całym ciele. Są wszędzie… Atopowe łojotokowe zapalenie skóry - tak brzmi diagnoza. Wydaje się czymś błahym, a kryje w sobie piekło… Tego piekła każdego dnia doświadcza mój mały synek...

Wiktor Dmoch

Choroba uniemożliwia mu normalne funkcjonowanie. Nie może się bawić, ciężko mu się chodzi - ma bolesne rany nawet na palcach u nóg! Codzienne cierpienie mojego dziecka sprawia, że chciałabym uśmierzyć mu ból za wszelką cenę. Niestety, nie na wszystko mnie stać.

Maści i leki, jakie przepisują mu lekarze, pochłaniają ogromne środki finansowe. Mam także starszą córkę, która choruje na padaczkę. Właściwie wszystkie pieniądze są przeznaczane na leczenie dzieci, a tych i tak ciągle brakuje...

Wiktor Dmoch

Stoję pod ścianą finansową i chciałabym już nie martwić się, czy będę miała za co wykupić leki. Chciałabym zabrać Wiktorkowi chorobę, wziąć ją na siebie, gdyby tylko się dało. On tak cierpi w swojej skórze, która jest jak pancerz utkany z cierpienia. Dlatego z całego serca proszę o wsparcie.

Beata, mama Wiktora

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Wiktor Dmoch dalej walczy o zdrowie. Wesprzyj aktualną zbiórkę.

WesprzyjWesprzyj