
Wiktorek miał być zdrowy... Ale los miał inny, okrutny plan! Potrzebna pomoc!
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
1 wspierający co miesiącTu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiąc- Anonimowy Pomagaczzaczyna wspierać co miesiąc
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Aktualizacje
Każdego dnia pytamy, kiedy ten koszmar się skończy? Prosimy, pomóż naszemu dziecku!
Drodzy Darczyńcy!
Mija kolejny miesiąc naszej walki, a my wciąż nie możemy pogodzić się z tą poważną chorobą synka. Są takie chwile, w których wierzymy, że on wyzdrowieje, że jeszcze będzie dobrze. Niestety coraz częściej czujemy bezsilność...
Kilka tygodni temu ponownie przeżyliśmy chwile grozy. Ataki padaczki cały czas się utrzymują u Wiktorka, jednak na tak silny nie byliśmy gotowi! Podaliśmy mu leki, ale nie pomagały. W pełnym momencie synek wyciągnął ręce w górę, wykrzywiał palce... Byliśmy przerażeni! Kilka dni spędziliśmy w szpitalu.
Żyjemy w ciągłym lęku o zdrowie naszego dziecka. Ataki są coraz dłuższe i coraz bardziej niebezpieczne. Niektóre trwają nawet 10-15 minut! Dlatego potrzebujemy dodatkowych badań. Musimy dowiedzieć się, co jest przyczyną tego wszystkiego. Co gorsza, stale dochodzą nam kolejne problemy, a to jeszcze bardziej utrudnia Wiktorkowi codzienne funkcjonowanie.
Nie wiemy, co będzie dalej. Nasi synowie są dla nas całym światem. Nie wyobrażamy sobie, że moglibyśmy stracić któregoś z chłopców. Dlatego tak trudna jest dla nas choroba Wiktorka. Każdy pobyt w szpitalu łamie nam serca, również jego braciszek cierpi i wyczekuje chwili, gdy wrócimy do domu.
Nie możemy się poddać, ale wizyty u specjalistów i leki tak dużo kosztują... Bez tego jednak nie mamy żadnych szans! Dlatego raz jeszcze zwracamy się do Was z wielką prośbą o wsparcie! Prosimy, nie zostawiajcie nas teraz!
Rodzice
Ataki padaczki nie odpuszczają❗️Wyniki płynu mózgowo-rdzeniowego są niepokojące! Pomóż Wiktorowi!
Drodzy darczyńcy jestem bardzo wam niezmiernie wdzięczna za każdą dotychczas wpłacona kwotę. Niestety po raz kolejny (i przypuszczam, że nie ostatni) muszę zwrócić się do was o pomoc dla mojego synka Wiktorka!
Syn do dziś zmaga się z atakami epilepsji, ale też zaczynają się pokazywać większe objawy autyzmu. Myślałam, że to koniec koszmaru, ale ostatnio przyszły nam wyniki z płynu mózgowo-rdzeniowego i są one niepokojące. Czekamy jeszcze na badania słuchu.

Kolejny lekarz, kolejna diagnoza prawdopodobnie kolejny pobyt w szpitalu. Ja jako mama staram się być silna i nie pokazywać Wiktorowi, że sytuacja jest poważna. Czasem staram się tłumaczyć samej sobie, że on jeszcze wyzdrowieje, że będzie normalnie funkcjonować, że będzie biegać z rówieśnikami i bawić się ze swoim bratem.

Wiktor uczęszcza przedszkola, ataki są mniejsze, ale jednak nadal się pojawiają. W dalszym ciągu boję się, że ktoś z przedszkola zadzwoni i przekaże mi najgorszą wiadomość, której żadna mama nie chciałaby usłyszeć.
Nie raz zastanawiam się, ile tak małe i niewinne dziecko będzie jeszcze cierpiało... Kiedy ten koszmar się w końcu skończy... Z całego serca proszę Was, nie zostawiajcie nas w tej walce! Każda złotówka ma znaczenie!
Z wdzięcznością i nadzieją,
Mama WiktorkaNowe wieści od Wiktorka!
Drodzy Darczyńcy! Jesteśmy wdzięczni za każdą pomoc, którą dotychczas od Was otrzymaliśmy. Niestety nasza walka o zdrowie synka się nie kończy, a wciąż dochodzą kolejne trudności...
Kolejny pobyt w szpitalu mamy już za sobą. Wiktorek przeszedł tam wiele różnych badań, w tym badania genetyczne. Część wyników jest prawidłowa, na część jeszcze musimy poczekać. Okazało się jednak, że musimy zmierzyć się z jeszcze jedną diagnozą. U synka potwierdzono upośledzenie słuchu przewodzeniowe i czuciowo-nerwowe! Kolejną wizytę u laryngologa mamy dopiero we wrześniu. Obawiamy się jednak, że to nie koniec problemów Wiktorka ze słuchem...
Niestety synek wciąż zmaga się z atakami padaczki! Cały czas zastanawiamy się, ile cierpienia może jeszcze znieść tak małe dziecko?! To wszystko jest dla nas bardzo trudne i każdego dnia bardzo boimy się o zdrowie Wiktorka.

Dlatego nadal bardzo potrzebujemy pomocy! Nie możemy teraz przerwać leczenia, a ono tak dużo kosztuje. Niestety wraz z nowymi problemami zdrowotnymi synka, stale pojawiają się też nowe wydatki...
Dziś raz jeszcze chcielibyśmy się zwrócić do Was z wielką prośbą o pomoc! Zrobimy wszystko dla naszego synka, jednak bardzo potrzebujemy dodatkowego wsparcia. Błagamy, nie zostawiajcie nas teraz i zawalczcie z nami o zdrowie i normalne dzieciństwo dla Wiktorka!
Rodzice
Opis zbiórki
Los nie oszczędzał naszego Wiktorka. Okazało się, że Wiktor ma wrodzoną epilepsję i torbiel pajęczynowy. O obu diagnozach nie mieliśmy pojęcia. Epilepsja zaczęła ujawniać się około 1,5 roku temu. Pierwsze napady naprawdę miał rzadko, ale w pewnym momencie zaczęły się zwiększać. Dochodziły nawet do 3-5 napadów dziennie! Ale to nie były drgawki...
Napady wyglądały tak, jakby go ktoś mocno uderzył w plecy. Wiktorek zginał się i upadał. W styczniu 2025 roku wylądowaliśmy w szpitalu i epilepsja się potwierdziła. Po podaniu leków mieliśmy nadzieję, że to już za nami, że teraz będzie już dobrze. Ale po 2 tygodniach synek miał kolejny napad, tym razem drgawkowy. Był krótki, ale już kolejny trwał dobre 20 minut!
To była dosłownie chwila. Syn po prostu mi zesztywniał to takiego stopnia, że nie mogłam mu nawet podać leku doustnie. Na obserwacji lekarze zwiększyli dawkę leków. Na razie napadów nie ma, ale to nie koniec naszych problemów.
Torbiel pajęczynowy obecnie ma 4 cm, ale może urosnąć... Boję się o zdrowie mojego synka. Nie wiem, co może być za kilka dni, czy napady wrócą, czy coś się zmieni. A jeśli tak, to na lepsze czy na gorsze? Wciąż jesteśmy diagnozowani na nowe rozpoznania, a do tego czasu jedyne, co możemy zrobić, to kontynuować leczenie i rehabilitację.
Ale koszty przeważają nasze finansowe możliwości. Dlatego zwracamy się z prośbą o pomoc, bo to w niej leży szczęście i przyszłość naszego kochanego Wiktorka. Za wszelką pomoc ogromnie dziękujemy.
Rodzice Wiktora
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa5 zł
- Wpłata anonimowa30 zł
- 50 zł
- Wpłata anonimowaX zł