Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Wyrwij Wiktora z objęć nowotworu❗️

Wiktor Landyszkowski
Pilne!

Wyrwij Wiktora z objęć nowotworu❗️

Wpłać wysyłając SMS

Numer 75365
Treść 0165118
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz

Przekaż mi podatku

Numer KRS 0000396361
Cel szczegółowy 1% 0165118 Wiktor
Cel zbiórki:

Leczenie neuroblastomy IV stopnia, koszty pobytu przy klinice

Organizator zbiórki: Fundacja Siepomaga
Wiktor Landyszkowski, 5 lat
Bydgoszcz, kujawsko-pomorskie
Neuroblastoma IV stopnia
Rozpoczęcie: 6 Grudnia 2021
Zakończenie: 7 Września 2022

Aktualizacje

Leczenie ostatniej szansy! RATUJ!

Ostatni rok był największym koszmarem naszego życia. Neuroblastoma IV stopnia pierwotnie oporna – dotychczasowe przypadki tego nowotworu były nie do wyleczenia! Pierwsze miesiące leczenia nie przynosiły efektów, a skutki uboczne były druzgoczące. Ostry ból, spadki saturacji, gorączka, wysypka, świąd skóry, wymioty i biegunka, znaczne pogorszenie słuchu oraz wzroku... Niekończący się dramat i cierpienie dziecka, które rozdziera serce.

Moment w którym Wiktorek zakwalifikował się do badania klinicznego było naszym być albo nie być. To ostatnia szansa na wyleczenie. Synek przeszedł już pięć z siedmiu cykli. Tak wiele musiał cierpieć, aby móc wrócić do protokołu, do kolejnych okrutnie ciężkich do zniesienia etapów leczenia.

Ma dopiero 5 lat, a wszystko znosi tak dzielnie i cierpliwie. Dotychczasowa terapia dobiega końca. Przed nami najtrudniejszy etap w całym leczeniu – podwójne podanie megachemii wraz z przeszczepieniem komórek krwiotwórczych. A to nawet nie połowa leczenia.

Wiktor Landyszkowski

Dalsze leczenie musi odbyć się za granicą, co wiąże się z ogromnymi kosztami. Każde wsparcie finansowe to ratunek na powodzenie i dotrzymanie terminów terapii. Walczymy o niego z całych sił! Staramy się go wspierać na tyle na ile umiemy i potrafimy. Synek pyta, dlaczego inni jego koledzy już nie muszą przyjeżdżać do szpitala a on tak. Wierzy, że już niedługo on też wyzdrowieje, a my rodzice obiecaliśmy, że zrobimy co w naszej mocy, żeby mu w tym pomóc.

Potrzebujemy Waszego wsparcia, aby opłacić leczenie za granicą. Prosimy, pomóżcie naszemu synkowi! 

Opis zbiórki

Neuroblastoma IV stopnia z przerzutami do kości i szpiku kostnego. Taką diagnozę postawiono mojemu czteroletniemu synkowi Wiktorkowi. Jesteśmy przerażeni, ponieważ mój maleńki synek przegrywa walkę z najgroźniejszym nowotworem dziecięcym. Lekarze robią co mogą, ale nadzieja na skuteczne leczenie w Polsce po prostu gaśnie. Wraz z nią mój ukochany synek…

Na początku choroby onkolodzy szacowali powodzenie w leczeniu na około 65%. Teraz gdy chemioterapia przestała działać, a rokowania spadły nie chciałam ich znać…

Wiktor Landyszkowski

Za nami miesiące krzyku, bólu, rozpaczy i niemocy. Nie mogę pozbyć się obrazów, w których Wiktorek podłączony był dziesiątkami rurek do maszyn oddychających za niego. Był bardzo wycieńczony, a na OIOMie musiał spędzić 24 godziny sam. Nie wiem ile litrów chemii jego maleńkie ciałko jeszcze zniesie. Czy nowotwór w końcu się podda i odpuści? Nikt mi tego nie powie... Bardzo blisko mnie są najgorsze myśli i słowa, które z całych sił staram się odpychać. Wiki jest naszym pierwszym i jedynym, upragnionym synkiem. Razem z mężem stajemy na rzęsach, by go ratować, szukać nowych, skutecznych metod leczenia... Najbardziej obiecująca jest hiszpańska klinika w Barcelonie. Jeśli dotychczasowa terapia nie przyniesie efektów, to będzie nasza jedyna szansa.

Wikuś jest wykończony chemioterapią. Tak jak potrafię staram się, tłumaczyć mu otaczającą rzeczywistość, która wdarła się w nasze życie. Synek wie, że w jego maleńkim ciele są złe komórki–nowotwory, z którymi walczą chemioludki. Chemioludki biją złe komórki młotkiem po głowie i zjadają je, lecz czasem się mylą i gryzą też te dobre komórki. Dlatego właśnie wypadły mu włoski i nie ma tak dużo sił, by się bawić. Każde badanie czy ingerencja, często bolesna, przyjmuje bardzo dzielnie. Choć łezki lecą mu ciurkiem po policzkach, a serce mi pęka przy każdym zastrzyku, muszę wierzyć, że to dla jego dobra. Chcę być silna dla niego, zapewniam go, że wkrótce wyzdrowieje i wrócimy do domu, do taty, do kuzynów, do dzieci w przedszkolu. Mówię to, by przekonać samą siebie. By nie rozpaść się na kawałki.

Wiktor Landyszkowski

Najbliższy czas, w tym święta Bożego Narodzenia spędzimy sami, 500 kilometrów od domu, na krakowskiej onkologii. Plan leczenia jest dynamiczny, na bieżąco dostosowywany stanu zdrowia. Jeśli żadne działania w Polsce nie przyniosą efektu natychmiast musimy udać się do Barcelony. Największą przeszkodą są jednak finanse, na które nie jesteśmy przygotowani. Szacowana kwota leczenia to ponad milion sześćset tysięcy złotych! Nie mamy takiej mocy, by zdobyć ogromną sumę w inny sposób. Błagam z całych sił o pomoc, o wsparcie w ratowaniu życia mojego synka!

Kilka lat temu, gdy wiedziałam, że urodzę synka nie powstrzymywałam się z radości. Myślałam jak to będzie, gdy zostanę mamą, cieszyłam się, że synek będzie miał dobrego i wspierającego tatę. Pokochaliśmy go całym sercem od pierwszych chwil jego istnienia. Proszę, nie pozwólcie, by umierał w moich ramionach…

Monika – mama Wiktorka

Wiktor Landyszkowski

Licytacje dla Wiktorka

Wpłać wysyłając SMS

Numer 75365
Treść 0165118
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz

Przekaż mi podatku

Numer KRS 0000396361
Cel szczegółowy 1% 0165118 Wiktor

Pomóż mi nagłośnić zbiórkę

Baner na stronę

Obserwuj ważne zbiórki