
Walczymy o każdy oddech naszego synka... RATUNKU❗️Nowy respirator potrzebny NA JUŻ❗️
Cel zbiórki: Sprzęt medyczny - respirator oraz kapnograf
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Cel zbiórki: Sprzęt medyczny - respirator oraz kapnograf
Aktualizacje
Wiktor ma już respirator!
Tak bardzo dziękujemy Wam za pomoc! Dzięki Wam dzieją się prawdziwe cuda!
Chciałabym Wam pokazać, jaka jest radość z nowego respiratora. Wiem, że brzmi to niedorzecznie, aby ktoś się cieszył, że musi korzystać z takiego sprzętu, ale nasze dziecko jest przeszczęśliwe.
Wiktor czuje się teraz bezpieczny – wie, że nic mu się nie stanie. Respirator trafił do nas w idealnym momencie, ponieważ kilka dni później rozwinęła się u Wiktora infekcja, bardzo trudna do opanowania. Ponad tydzień Wiktor był całkowicie zależny od respiratora i tlenu. Na szczęście infekcja jest już za nami, a my powoli redukujemy korzystanie z respiratora.

W momencie, gdy respirator trafił do nas do domu i Wiktor wiedział, że urządzenie jest już jego własnością, to bardzo chciał dodać mu dziecięcych akcentów. Oczywiście chodziło mu o naklejki Spider-Mana. W ten sposób respirator nabrał dziecięcego charakteru, spersonalizowanego dla Wiktora...
Dziwnie to brzmi, ale cieszymy się, że mamy ten sprzęt. Jeszcze tylko kapnometr i nasz syn będzie bezpieczny, przynajmniej pod względem oddechowym... Dużo jeszcze przed nami, ale oddech jest najważniejszy...
Z całego serca dziękujemy Wam za okazaną pomoc. To dla nas naprawdę znaczy bardzo wiele...
Mama Wiktora
Opis zbiórki
Kochani… Bardzo dziękujemy za Wasze wsparcie. Nie ma takich słów, które okazałyby naszą wdzięczność. Nie ma również takich, które w pełni zobrazują Wam, w jak trudnej jesteśmy sytuacji… Musimy spróbować.
Żyjemy w ciągłym strachu, funkcjonujemy jak na szpilkach, musimy kontrolować każdy oddech naszego małego dziecka. Wiktor cierpi na miopatię miotubularną. Walczymy z chorobą, która jest bezlitosna, nie odpuszcza i nie zważa na wszystkie nasze starania i nadzieje. Ból i łzy mieszają się z nadzieją i dziecięcą bezgraniczną wiarą, że uda się ją zatrzymać…
Wiktor jest coraz bardziej uzależniony od respiratora, ale... nasz respirator coraz częściej się psuje, zawiesza... Najgorsze są noce, gdy budzi nas nagły alarm pulsoksymetru oznaczający spadek saturacji. Widzimy wtedy synka, całego spoconego i chwilę później respirator znów włącza się sam… Nie możemy tak dłużej żyć. To realne zagrożenie dla życia Wiktora!

W momencie, gdy respirator się wyłącza, a Wiktor jest pod maską — nie może złapać powietrza. Sytuacja jest coraz bardziej niebezpieczna. Bez respiratora Wiktor nie da rady oddychać, tym bardziej podczas snu. Nie wspominam o infekcjach, których może się przez to nabawić.
Skolioza tez znacząco utrudnia oddychanie Wiktorka. Wraz z jego wzrostem skolioza niestety postępuje. Tylko co możemy zrobić, skoro lekarze mówią nam wprost, ze takiej operacji nasze dziecko może nie przeżyć? Jak się na nią zgodzić, gdy istnieje tak duże ryzyko, że go stracimy? Codziennie musimy podejmować potwornie trudne decyzje, które mogą za sobą nieść poważne konsekwencje. Zgoda na operację to jednocześnie ryzyko śmierci Wiktora, problemów z rehabilitacją i powrotem do zdrowia. Jeśli jednak nie przeprowadzimy operacji, skolioza będzie się pogłębiać, ściskając jednocześnie płuca i powodując przemieszczanie organów wewnętrznych.

Dodatkowy problem to narastający dwutlenek węgla w organizmie synka. Badania wykazały, że musimy kontrolować oddech i zmieniać parametry, aby nie dochodziło do dodatkowych zaburzeń oddychania. Dlatego poza nowym respiratorem, potrzebny jest również kapnograf.
Błagamy Was o pomoc. Już nie raz udowodniliście, że macie ogromne serca. Otworzyliście je dla nas. Prosimy, nie zamykajcie ich. Powstrzymywaliśmy się tak długo, jak mogliśmy, ale nie możemy dopuścić, aby Wiktorkowi zabrakło tego najważniejszego sprzętu. Sprzętu, który ratuje mu życie i pozwala złapać to co najważniejsze... oddech.
Nie jest nam łatwo publicznie pokazywać twarz i opowiadać naszą historię życia, która naznaczona jest nie tylko ciężką chorobą dziecka, ale też śmiercią naszego pierwszego syna, oraz postępującą chorobą Taty Wiktora. Ale wiemy, że tylko w ten sposób możemy uratować naszego Wiktorka, że tylko w ten sposób dajemy mu szansę na życie.
Rodzice

licytacje dla Wiktorka KLIK (otwiera nową kartę)
Strona internetowa – KLIK (otwiera nową kartę) Tam piszemy o Wiktorze oraz postępach w badaniach klinicznych nad terapią.
Dziennik Wschodni – KLIK (otwiera nową kartę)
- Ula20 zł
Dużo zdrówka!
- KAMINSKA JUSTYNA20 zł
Wspieram cie kochaniutki wracaj do zdrowia serduszko❤❤❤
- Beata Zdanowska150 zł
za licytację
- Wpłata anonimowa2 zł
- Wpłata anonimowa2 zł
- Wpłata anonimowa5802 zł
Walczcie!