
Nasz synek przyszedł na świat i NIE ODDYCHAŁ❗️Dzisiaj walczymy o jego zdrowie. Pomocy!
Cel zbiórki: Leczenie, rehabilitacja, sprzęt medyczny
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiącCel zbiórki: Leczenie, rehabilitacja, sprzęt medyczny
Opis zbiórki
Na sali nie było słychać płaczu naszego dziecka. Była tylko głucha, przerażająca cisza, którą przerwał krzyk lekarza: NIE ODDYCHA! Już wtedy kruche życie naszego nienarodzonego synka było zagrożone. Rozpoczęliśmy dramatyczną walkę o nasze ukochane dziecko.
Stwierdzono niewydolność oddechową i Wiktorek wymagał inwazyjnej wentylacji przez pierwsze cztery miesiące swojego życia. Potwierdzono także ciężką dysplazję oskrzelowo-płucną i wrodzone zakażenie wirusem cytomegalii.
Oprócz tego synek w pierwszych tygodniach swojego życia zmagał się z martwiczym zapaleniem jelit, sepsą, zapaleniem otrzewnej, zapaleniem płuc, niewydolnością oddechową i krążenia, niedokrwistością, małopłytkowością. Ile diagnoz może znieść jedno małe, bezbronne dziecko?

Dzięki wsparciu, jakie okazaliście Wiktorkowi w poprzedniej zbiórce, dziś synek zaczyna stawiać pierwsze kroki. Niestety, to bardzo wymagający proces ze względu na ograniczenia, jakie stawia przed nim własne ciało.
Pojawiły się problemy z kolankami i miednicą, a także asymetria ciała, słaba stabilizacja bioderek i miednicy oraz obniżone napięcie mięśniowe. Synek musi używać specjalnych butów profilaktycznych i ortopedycznych. Planowane jest także założenie ortez.

Dysplazja oskrzelowo-płucna powoduje zmiany na płucach, co sprawia, że synek bardzo często łapie infekcje układu oddechowego. Wtedy musimy monitorować saturację, a gdy spada – podłączyć koncentrator tlenu.
Oprócz tego synek zmaga się z problemami z widzeniem, a także z zaburzeniami karmienia. Posiada stomię na jelicie cienkim, co prowadzi do problemów z przybieraniem na wadze. Jedzenie jest dla niego trudne, ponieważ szybciej się męczy. Nadal również korzystamy z butelki medycznej, a w niektórych przypadkach – z sondy.

Wiktorek jest pod stałą opieką specjalistów, m.in. nefrologa, pulmonologa czy endokrynologa. Nieustannie uczęszczamy na różne zajęcia i rehabilitacje. Wiemy, że walka o zdrowie i sprawność naszego dziecka to dopiero wierzchołek góry lodowej. Musimy jednak zrobić wszystko, by zadbać o jak najbardziej samodzielną przyszłość naszego chłopca.
Jedyne, czego pragniemy, to żeby Wiktorek miał szansę na zdrowe i szczęśliwe dzieciństwo. Marzymy o tym, by kiedyś mógł sam jeść, chodzić i bawić się razem z rówieśnikami. Niestety, barierą, której nie możemy pokonać, są ogromne środki, które pozwolą wygrać walkę o zdrowie.
Specjalistyczny sprzęt, rehabilitacja czy wizyty u specjalistów wiążą się z kosztami, którym bardzo trudno nam sprostać. Dlatego dziś znów prosimy o wsparcie. Już raz nam pomogliście i jesteśmy Wam za to z całego serca wdzięczni. Nasza walka jednak trwa dalej, wciąż Was potrzebujemy. Prosimy, pomóżcie!
Rodzice

- X zł
- X zł
- X zł
- Anonimowa Pomagaczka100 zł
- X zł
- X zł