
Nierówna walka o powrót do zdrowia!
Cel zbiórki: 3 turnusy rehabilitacyjne, przeszczep komórek macierzystych - 5 podań
Cel zbiórki: 3 turnusy rehabilitacyjne, przeszczep komórek macierzystych - 5 podań
Aktualizacje
Wciąż prosimy o wsparcie!
Kochani,
Wiktor jest już po pierwszym podaniu komórek macierzystych. Początkowo mieliśmy podawać komórki w Lublinie dokanałowo. Jednak zmieniono tam sposób podawania tylko na dożylnie. Po wielu konsultacjach zdecydowaliśmy się na podanie komórek tylko w sposób dokanałowych, czyli bezpośrednio w rdzeń kręgosłupa.

Mamy swój materiał genetyczny i chcielibyśmy go podać w sposób najbardziej efektywny, czyli dokanałowo. Podanie do rdzenia przynosi większe efekty jeśli chodzi o porażenie mózgowe.
Materiał pobrany przy porodzie od córki został namnożony do ilości potrzebnej dla Wiktora. Szukaliśmy kliniki w Polsce, którą poda materiał bezpośrednio do rdzenia kręgowego i znaleźliśmy ją w Krakowie. Niestety, klinika wyliczyła serię 5 podań na kwotę ok. 90 tys. zł.
Jesteśmy po pierwszym podaniu komórek. Koszt pierwszego podania 19000 zł, a kolejne podania będą nieco tańsze.Po pierwszym podaniu widzimy duży progres u syna. Ma lepszą pamięć, lewa ręka jest luźniejsza. Myślenie jest bardziej logiczne. Rehabilitanci zauważają, że Wiktor jest mniej spastyczny na zajęciach. Widząc postępy chcielibyśmy dokończyć serię 5 podań komórek do rdzenia kręgowego.
Liczymy na otwarte serca darczyńców.Rodzice Wiktora
Opis zbiórki
Miłość i strach. Najsilniejsze uczucia świata. Bezinteresowna miłość, która by ratować życie własnego dziecka popchnie nawet do najbardziej absurdalnego natłoku myśli oraz strach… Obezwładniający, pochłaniający każdą komórkę naszego ciała przed bólem, stratą, przyszłością. Gdy Wiktorek pojawił się na świecie, mieszanka tych dwóch uczuć niemalże doprowadziła do utraty przytomności zrozpaczonych rodziców na wieść, że ich synek może nie przeżyć do rana. W krytycznym stanie z wewnętrznym wylewem krwi do mózgu oraz trudnym do zahamowania krwotokiem w wyniku silnego niedotlenienia w chwili narodzin rozpoczął swoją walkę o istnienie…
By wygrać walkę z ogarniającą ciało maleńkiego chłopczyka infekcją, bakteriami, konieczne było podanie silnych leków zwalczających rozwijający się w organizmie noworodka stan zapalny. Nic wówczas poza bezbronnym życiem Wiktora nie było ważne. Po długich tygodniach spędzonych w szpitalnym łóżeczku wygrał życie, które nim się zdążyło narodzić, gasło. Rozpoczęty został nowy rozdział w ich życiu. Rozdział walki ze skutkami choroby.

W tej niezwykle trudnej drodze po zdrowie dla syna rodzice napotkali na ludzi z ogromną pasją oraz otwartym sercem. Potrafili spojrzeć na Wiktora nie tylko jak na kolejną chorującą jednostkę, ale jak na człowieka, dziecko, któremu należy pomoc. Dzięki temu mimo wielu trudnych chwil rodzice nie stracili nadziei a wraz z nią płynącej wiary, że ich synek w przyszłości, jak każdy jego rówieśnik będzie mógł korzystać z życia.
Od samego początku wiedzieli, że nic nie przychodzi samo i z dnia na dzień. Największym pragnieniem jest to, by w przyszłości, kiedy być może ich przy nim zabranie, chłopiec będzie potrafił żyć samodzielnie. Dlatego od pierwszej chwili, gdy tylko opuścili mury szpitalne, jeszcze jako kilkumiesięczny niemowlak rozpoczęli intensywną rehabilitację, ćwiczenia i liczne badania, zabiegi operacje by odzyskać to, co spowodowało tak trudny start w życie.

Wiktorek w wyniku silnego wylewu, a także podania silnych antybiotyków, ma porażoną lewą część ciała. Jak niepasujący element z zupełnie innej układanki. Traktuje ją, jakby w ogóle nie istniała. Nie podaje kubeczka z rączki do rączki, a podczas wykonywania kolejnych kroków obciąża jedynie zdrową nóżkę. I choć pierwsze kroki pojawiły się u niego w wieku, gdzie rówieśnicy już beztrosko biegali, chłopiec małymi krokami zdobywa kolejne szczyty po swoją sprawność. Pojedyncze słowa zrozumiałe jeszcze jedynie przez rodziców zaczynają tworzyć krótkie zdania.
I tak minęło już 11 lat. Jednak porażenie nadal jest i ogranicza go w codziennym życiu. Wiktor uczęszcza do szkoły integracyjnej, jednak odstaje od zdrowych dzieci. Rodzice chcą dla swojego dziecka wszystkiego, co najlepsze. Dlatego pragną, aby Wiktora poddać terapii komórkami macierzystymi. To dla niego szansa na poprawienie komfortu życia i lepszy rozwój intelektualny. Myśleli już o tym od dawna, nawet pobrali materiał do przeszczepu od młodszej siostry Wiktora.
Teraz jedyną przeszkodą są środki finansowe. Cena za przeszczep komórek macierzystych przekracza możliwości finansowe rodzice. Przy ciągłych wydatkach związanych z opieką i rehabilitacją nad Wiktorem, nie mają możliwości odłożyć żadnej większej sumy. Proszą więc z całego serca o pomoc i wsparcie.
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
Wygrasz, przecież tyle osób tego Ci życzy !
- Wpłata anonimowa10 zł
- Wpłata anonimowa10 zł