
Lekarze nie dawali Wiktorii szans na przeżycie... Pomóż w dalszej walce o naszą córeczkę i jej przyszłość!
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiącCel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Aktualizacje
Pojawiła się nowa diagnoza! Pomocy!
Kochani, Wiktoria uczęszcza do przedszkola specjalnego i regularnie bierze udział w terapiach kilka razy w tygodniu, dodatkowo prywatnie korzystamy z terapii SI oraz neurologopedy. Niestety, ostatnio otrzymaliśmy kolejny cios...
Po badaniu EEG wykonywanym prywatnie w domu wynik niestety się pogorszył. Neurolog zdiagnozował padaczkę i wdrożył leczenie przeciwpadaczkowe... Za kilka miesięcy czeka nas kolejne EEG, aby sprawdzić skuteczność leczenia.

Wiktoria ma również duży ubytek słuchu, dlatego konieczne są kolejne prywatne badania ABR. Jeśli słuch będzie się pogarszał, konieczne może być wszczepienie implantu słuchowego. Pogarsza się także jej wzrok i dlatego lekarze stwierdzili konieczność rehabilitacji.

Wiktoria wymaga i stałej opieki i wsparcia zarówno w dzień, jak i w nocy, ponieważ nie radzi sobie samodzielnie w codziennym funkcjonowaniu. Dla nas to szczególnie trudne, bo jako rodzice chcielibyśmy zapewnić córeczce wszystko, co najlepsze.
Z serca dziękujemy za Wasze dotychczasowe wsparcie i prosimy: bądźcie z nami! Każda forma pomoc to dla nas ogromna nadzieja na lepsze jutro!
Rodzice
Opis zbiórki
Nasza córeczka przyszła na świat w bardzo ciężkim stanie – w zamartwicy urodzinowej. Lekarze nie dawali Wiktorii szans na przeżycie. Przez 72 godziny była poddawana hipotermii, miała wylew do oka, a pierwsze niemal dwa miesiące swojego życia spędziła na OIOM-ie. Każdy dzień był wtedy walką o oddech, o kolejny poranek, o cud.
Wbrew okrutnym rokowaniom ten cud się wydarzył: Wiktoria żyje. Walka o jej rozwój i przyszłość nadal jednak trwa. Dziś nasza córeczka ma 4 lata. Nosi okulary, aparat słuchowy i niestety… wciąż nie mówi. Jest pod stałą opieką różnych specjalistów – od rehabilitantów, przez neurologopedę, po terapeutów integracji sensorycznej. To oni pomagają naszej córce robić to, co innym dzieciom przychodzi naturalnie…

Terapie odbywają się kilka razy w tygodniu i wymagają ciągłych dojazdów. Jedna wizyta neurologopedy i terapii SI wiąże się z kosztem kilkuset złotych tygodniowo. To kwoty, które dla naszej rodziny są ogromnym obciążeniem. A to właśnie prywatne zajęcia są dziś jedyną realną szansą, by Wiktoria mogła nauczyć się komunikować, lepiej funkcjonować i kiedyś żyć samodzielnie.
Czekamy na komisję orzekającą, mamy już opinie z poradni psychologiczno-pedagogicznej, ale czas ucieka. A my nie możemy pozwolić sobie na przerwy w terapii… Każdy dzień bez ćwiczeń to krok w tył.
Prosimy Was z całego serca o pomoc. Każda wpłata to dla nas nadzieja, że nasza córeczka kiedyś powie pierwsze słowo, że łatwiej odnajdzie się w świecie i że będzie mogła mieć przyszłość, o którą tak bardzo walczymy każdego dnia.
Rodzice Wiktorii
- Wpłata anonimowa20 zł
- Trzymajcie się50 zł
- Wpłata anonimowa20 zł