

Małe życie naznaczone ogromem bólu i cierpienia – pomagamy Wiktorii!
Cel zbiórki: Specjalistyczny fotelik samochodowy, rehabilitacja i leki
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
Cel zbiórki: Specjalistyczny fotelik samochodowy, rehabilitacja i leki
Aktualizacje
Dziękujemy!
Kochani,
przecieramy oczy ze zdumienia – dzisiaj zbiórka dla Wiktorii osiągnęła 100%. To wspaniała wiadomość! Dziękujemy z całego serca za Waszą pomoc – za szansę na rehabilitację i specjalistyczny sprzęt dla naszej córeczki!
Zbiórka pozostaje wciąż otwarta, a cała nadwyżka będzie przeznaczona na kolejne miesiące rehabilitacji Wiktorii, bo ta prawdopodobnie będzie konieczna przez całe jej życie.
Jeszcze raz z całego serca dziękujemy!
Opis zbiórki
Imię naszej córeczki oznacza zwycięstwo. Nie bez powodu tak się nazywa. Jej walka i chęć życia jest ogromna, a przy tym, jak ciężko jest chora, nie jest to proste. Najtrudniejszą walkę – te o życie – Wiktoria stoczyła na samym starcie, w pierwszych swoich dniach. Wygrała. Niestety ze skutkami tego, co się wydarzyło, walczymy do dzisiaj. Każdego dnia robimy wszystko, co w naszej mocy, by odzyskała jak najwięcej sprawności.

Wikusia urodziła się w 28 tygodniu ciąży jako wcześniak z olbrzymim guzem nowotworowym okolicy krzyżowo-guzicznej. Guz miał około 800 gramów, a ona sama ważyła zaledwie 1800, odliczając wagę guza. Lekarze od razu zdecydowali się na operację, którą córeczka przeszła w drugim dniu swojego życia.
Z badań histopatologicznych dostaliśmy informację, że był to potworniak niedojrzały – niezłośliwy guz. Myśleliśmy, że to koniec naszych trosk, ale po dwóch tygodniach Wiktoria dostała perforacji przewodu pokarmowego. Po jego opanowaniu nastąpiły krwawienia w główce – okołokomorowe i okołomódżkowe…
Szpital mogliśmy opuścić dopiero po 121 dniach od momentu, kiedy Wikusia przyszła na świat. Po czterech długich miesiącach naszego strachu i przerażenia, że możemy ją stracić. Obecnie Wiktoria ma 2 latka. W wyniku tego, co spotkało ją na samym początku jej życia, wciąż nie chodzi i nie siada, poddawana jest specjalistycznej opiece medycznej i rehabilitacji. Potrzebny jest również specjalistyczny fotelik, aby mieć możliwość wożenia Wiktorii na zajęcia. Wszystko to generuje ogromne koszty – zbyt wysokie na naszą kieszeń...
Prosimy o pomoc, by życie z ciężką chorobą było choć odrobine łatwiejsze...
Rodzice Wiktorii
- Ania P50 zł
- Monika Bagińska20 zł
- Wpłata anonimowa40 zł
- edyta ziółkowska40 zł
zestaw filiżanek
- Wpłata anonimowa130 zł
- Edyta R50 zł
Chlebek